mój pierwszy raz

  • Mój pierwszy raz: jak zostać znawcą win

    Wyobrażaliśmy sobie, że po kursie będziemy odróżniać dobre roczniki od złych, bez wahania sięgać po trunki z najlepszych apelacji, biegle czytać winne etykiety, wreszcie z łatwością odnajdywać w winie nuty cynamonu, papy czy karmelizowanej...

  • Mój pierwszy raz: strzelałem z legendarnym snajperem...

    To, że Chris Kyle lepiej ode mnie strzela, biega, pływa, robi więcej pompek i brzuszków, w skrócie - jest dużo większym twardzielem, było dla mnie oczywiste, zanim się spotkaliśmy. Ale to, że lepiej ode mnie również pije, że pokonał mnie w Polsce...

  • Młody człowiek, a może: łowy na marlina

    No soy Santiago. Na rybach się nie znam. Ale tak jak bohater opowiadania Hemingwaya "Stary człowiek i morze" postanowiłem złowić marlina.<br /> Jedziesz w podróż poślubną na Mauritius? To może zapolowałbyś na dużą rybę i to opisał? Ta oferta...

  • Skok na żabę czyli ratownictwo w górskim potoku

    Uważaj na wodę, może być niebezpieczna - mówiła ci mama, a ty od razu przypominałeś sobie nazwy wyczytane w książkach podróżniczych: Orinoko, Amazonka, Mississipi... No to dopisz sobie do tej listy jakikolwiek górski strumyczek. Może cię zabić,...

  • Samochody: jazda z Kuzajem

    Kibice kochają Leszka Kuzaja, bo jeździ na maksa, nie oszczędza siebie ani samochodu. Ale oni patrzą na niego z pobocza drogi. Ja miałem usiąść w fotelu obok i przejechać odcinek specjalny na pełnym gazie.<br />

  • Podróże: na szczycie Kilimandżaro

    Wyżej w Afryce wejść się już nie da. Najwyższy z kraterów Kilimandżaro, Kibo, sięga 5895 m n.p.m. Wciąż jeszcze pokrywa go lodowiec, choć przy obecnym zwariowanym klimacie - nie wiadomo, jak długo. Jeśli chcesz zobaczyć słynne, wspominane przez...

  • Mój pierwszy raz: kanioning

    Kanioning przypomina trochę wizytę w wypasionym aquaparku, w którym ktoś zapomniał włączyć ogrzewanie. Mój pierwszy raz był w każdym razie bardzo zimny i bardzo, ale to bardzo fajny.

  • Mój pierwszy raz: misja Rosomak

    - W Afganie też tak się czeka i czeka? - zapytałem na kolejnym postoju żołnierzy z rosomaka, którym przemierzaliśmy Polskę. - Tak, armia albo czeka, albo się śpieszy. Tylko w Afganie jeszcze się modlisz, żeby pod tobą ajdik nie pieprznął - dodali...

  • Mój pierwszy raz: skoczyłem z 220 metrów

    Dorównałem Jamesowi Bondowi. Tak jak on skoczyłem  na elastycznej linie z wysokiej na 220 m zapory. Przy czym Bond jest sławnym na cały świat agentem Jej Królewskiej Mości, a ja jedynie redaktorem "Logo".<br /><br />

  • Szermierka: siecz i kłuj

    Jako dziecko przez dwa lat trenowałem floret. Wynudziłem się okrutnie. Teraz, jako stary koń, postanowiłem dać ostatnią szansę szermierce i sprawdzić, czy znajdę w niej coś dla siebie.

  • Mój pierwszy raz: twardziele z "Patrolu"

    <div id="gazeta_article_lead">W życiu mężczyzny nadchodzi czasem moment, w którym uświadamia sobie, że wcale nie jest twardzielem, tylko miękkim waflem. Ja sobie to uświadomiłem na kursie "Patrol", wzorowanym na szkoleniu amerykańskich rangersów.<br...

  • Ćwiczenie: w niewoli Talibów

    Jako pierwszy cywil w Polsce ukończyłem wojskowy kurs SERE. Skuty kajdankami i oblewany wodą, próbowałem przetrwać przesłuchanie w bazie religijnych fanatyków, uciekałem przez całą noc przed pościgiem, przepłynąłem lodowate jezioro, holując tratwę,...

  • Mój pierwszy raz: zabawa z nożem

    Masz ochotę na szermierkę, ale floret i szpada wydają ci się zbyt konserwatywne. Spróbuj fechtunku nożem. To naprawdę niezła zabawa.

  • Mój pierwszy raz: bieganie w angielskich górach

    Przebiegłem dookoła cały masyw Mont Blanc w słynnym UTMB. Ukończyłem polski Bieg Rzeźnika. Ale angielskie pagórki w Lake District okazały się za trudne. Przegrałem z angielskim ogrodnikiem w piżamie...<br />

  • Mój pierwszy raz: cliff diving

    Trzy sekundy - tyle czasu na wykonanie skomplikowanych ewolucji mają śmiałkowie skaczący do wody z wysokich, 26-metrowych klifów. Kto nie rzucił się z choćby dwukrotnie mniejszej wysokości, ten nie ma pojęcia, jak wielkiej odwagi wymaga ten sport....

  • Mój pierwszy raz: jeden strzał w Akademii Duchów

    Przez pół dnia się skradasz, czołgasz, zastygasz w bezruchu na kilka godzin, obserwujesz, sprawdzasz, przeliczasz... Oddajesz jeden celny strzał. Znikasz.<br /><em><br />Tekst napisał w 2009 roku <a...

  • Zabójczy kijek czyli Filipińskie Sztuki Walki

    Ratanowy kijek wygląda jak kawałek starej wędki. Jest leciuteńki, sztywny, miejscami przyczerniony, przypalony ogniem. Ale choć niepozorny, w ręku filipińskiego mistrza sztuk walki staje się zabójczą bronią. Przekonałem się o tym na własnej...

  • Volvo Ocean Race: rejs ekstremalny

    Sport? Podróż? Volvo Ocena Race to coś więcej. Uczestnicy tych regat z Hiszpanii do Irlandii płynąć będą przez osiem miesięcy. Wszystko dlatego, że po drodze muszą zahaczyć m.in. o Chiny i Nową Zelandię. My zaokrętowaliśmy się tylko na chwilę, żeby...

  • Mój pierwszy raz: lot wiatrakowcem

    Królem przestworzy możesz zostać już za równowartość bardzo dobrego samochodu. Ultralekki wiatrakowiec kosztuje "tylko" 50 tys. euro. Plus VAT oczywiście. Warto? Alex Kłoś specjalnie dla was przeleciał się takim wiatrakowce. I ten pierwszy raz w...

  • Rafting w Himalajach

    Oto opowieść o jednej rzece, trzech pontonach i kilkunastu bardzo mokrych osobach. Bardzo mokrych, bo na miejsce mojego pierwszego spływu wybrałem nie coś prostego, a rzekę <span style="color: #000000;">Kaligandaki. Moja raftingowa inicjacja odbyła...

  • Kamera, akcja!

    Zamarzyła mi się kariera filmowa. Czerwone dywany, złote statuetki i hordy paparazzi jeszcze daleko, ale debiut mam już za sobą. Nie było trudno, raczej odrobinę nudno.