Z ręką na pulsie

Wskazania tętna, tempo, pokonany dystans, czas treningu, spalone kalorie, nawet precyzyjna mapa biegu - nowoczesne urządzenia dla biegaczy dadzą ci pełną kontrolę nad każdym elementem treningu.

Jeśli raz na kilka dni wychodzisz sobie po prostu potruchtać, to nie potrzebujesz niczego poza porządnymi butami. Ale jest duża szansa, że po jakimś czasie będziesz biegał pięć razy w tygodniu i zaczniesz poważnie myśleć o maratonie. A wtedy przyda ci się sprzęt elektroniczny wspomagający trening biegowy.

 

 

Takie urządzenia składają się najczęściej z zegarka ze stoperem oraz współpracującego z nim pulsometru. Dla biegacza najważniejsze jest bowiem utrzymanie właściwego tętna podczas biegu. Dodatkowo możesz też zaopatrzyć się w urządzenie kontrolujące prędkość i dystans. Tu obowiązuje podział na dwie podstawowe grupy: droższe i energochłonne, ale precyzyjniejsze, czujniki GPS oraz prostsze krokomierze, których odczyty bywają jednak błędne, zwłaszcza jeśli często zmieniasz krok. Czasem pojawiają się też urządzenia mierzące prędkość dzięki znanemu z policyjnych radarów efektowi Dopplera, ale to rzadkość.

 

 

Większość urządzeń umożliwia przeglądanie od kilku do kilkudziesięciu ostatnich treningów, niektóre pozwalają zrzucić dane do specjalnych programów komputerowych i przeglądać je dla dokładniejszej analizy.

 

 

 

Adidas miCoach kontra Nike+

 

Osobno przedstawiamy dwa systemy wypuszczone na rynek w ostatnich latach - Nike+ (opracowany we współpracy z Apple'em) i Adidas miCoach (razem z Samsungiem). Ten ostatni okazał się marketingową porażką i został wycofany z rynku, ale wciąż można go kupić na aukcjach internetowych. Adidas prawdopodobnie planuje też wypuszczenie nowej wersji miCoacha, z innym urządzeniem niż telefon.

Co odróżnia oba te systemy od innych, dostępnych na rynku? Zintegrowanie z przedmiotem codziennego użytku. W przypadku gadżetu Nike'a jest to iPod, sercem miCoacha jest zaś telefon komórkowy Samsunga.

Filozofia obu była od początku zupełnie inna. Nike+ jest jak amerykański trener, który - pokrzykując: "You can do it!" - raczej zachęca cię do jakiegokolwiek wysiłku. MiCoach przypomina niemieckiego szkoleniowca, zaganiającego cię do regularnych, ściśle opracowanych treningów.

Dziś oba systemy zbliżają się do siebie, ale wciąż dzielą je różnice i sam musisz zdecydować, który bardziej będzie ci odpowiadał.

 

 

Nike+ składa się z czujnika umieszczanego w bucie (pasuje tylko do butów Nike, w dodatku wyłącznie modeli oznaczonych plusem), mierzącego przebiegany dystans i prędkość, oraz komunikującego się z nim iPoda (ostatnio można zamiast tego korzystać z iPhone'a lub nowego gadżetu - zegarka Nike+ SportBand). IPod może grać specjalnie opracowaną na zamówienie Nike'a muzykę (nową płytę dla systemu nagrał legendarny hiphopowy skład De La Soul) albo dowolną, wybraną przez użytkownika. Dane o przebiegniętych dystansach można potem zrzucić na specjalną stronę internetową. Fajnym jej elementem jest zakładka społecznościowa - wszyscy zarejestrowani biegacze mogą ze sobą rywalizować, np. w liczbie przebiegniętych co tydzień kilometrów.

MiCoach to telefon komórkowy Samsung F110 (z radiem, mp3 i aparatem foto), krokomierz przypinany do sznurowadeł (działa więc z butami dowolnej marki) i pulsometr. Kontrola tętna pozwala na lepszy nadzór nad własnym treningiem, a strona internetowa systemu oferuje znacznie dokładniejsze i bardziej profesjonalne programy treningowe (dla każdego, od zupełnych nowicjuszy do półzawodowców) niż w przypadku Nike+. Wady? Sprzętu nie ma w regularnej sprzedaży, więc jeśli nawet kupisz egzemplarz na eBayu, nie licz na wsparcie techniczne w przypadku awarii (a na rynku pojawiło się trochę felernych egzemplarzy).

 

 

Ceny

 

Aby mieć w pełni funkcjonalny system Nike+, trzeba kupić:

-  czujnik do buta za 119 zł

-  iPoda nano z odpowiednim oprogramowaniem za ok. 600 zł

-  buty Nike dostosowane do systemu za 329-579 zł

 

Kompletny system Adidas miCoach (telefon, pulsometr i krokomierz) kupisz na eBay.com za ok. 200 dolarów.

 

 

Tekst: Mikołaj Kirschke

Zdjęcia: Łukasz Falkowski, materiały promocyjne

 

Czytaj w Znam.to: Długi czas pracy i dobre brzmienie

Czytaj też na Logo24:

 

Wybór biegacza

Czasy, w których do biegania kupowało się po prostu trampki, bezpowrotnie minęły. Dziś inne buty musi kupić lekki amator z płaskostopiem, a zupełnie inne masywny wyczynowiec o wysoko sklepionej stopie. Zobacz, jakie buty dostępne są na polskim rynku, i sprawdź, które będą najlepsze dla ciebie.

Jogging

Nikt nie chodzi w zimie w sandałach. Do biegania jesienią i zimą też wymyślono specjalne buty - tzw. trailowe albo terenowe. Bo jesień to dla sportowca amatora przygotowanie do nowego sezonu.

Rusz się!

Zaokrąglił ci się brzuszek? Oglądając transmisje z Mistrzostw Świata, zapragnąłeś być jak mistrzowie? Powód nie jest istotny - po prostu zacznij uprawiać jakiś sport!

Specjalnie dla ciebie zapytaliśmy ekspertów, na co zwrócić uwagę, wybierając którąś z najpopularniejszych dyscyplin.

Więcej o: