Zapach trawy

Angielski naukowiec stworzył perfumy o zapachu trawy. Świeżo skoszonej trawy. Nie byłoby w tym nic nadzwyczajnego, gdyby nie domniemane profity, jakie możemy czerpać z wynalazku. Z koszonej trawy uwalniają się związki chemiczne, pozytywnie wpływające na nasz układ nerwowy, a dokładnie - limbiczny (ciało migdałowe i hipokamp).
 

Produkt, na którego pomysł wpadł podczas wakacji na łonie natury, powinien już wkrótce pojawić się w sprzedaży internetowej. "Spreju można używać zarówno do ciała, jak i spryskać nim pokój, pościel, chusteczkę czy ubranie" - twierdzi dr Lavidis. Nad projektem pracował siedem lat.   

 

FIG

 

Zdjęcia: Shutterstock

 

Czytaj w Znam.to: Platinum Egoiste, woda toaletowa

Zobacz też na Logo24:

 

 

Zapach gry o świcie 

Brytyjskie Ministerstwo Obrony finansuje prace nad "nadajnikami zapachu". Technikę, która ma szkolić rekrutów w rozpoznawaniu niebezpiecznych woni, zaadaptują do swoich produktów producenci konsol. Gama dostępnych smrodów jest pokaźna: od potu, przez nitroglicerynę, spaleniznę kabla elektrycznego, proch, spaliny, po pleśń i urynę...

 

Leśne impresje

 

Poczuj, jak pachnie letnia przygoda.

     
Więcej o: