10 mgnień zbędnego luksusu

Ocena, czy luksus jest zbędny, zależy od punktu widzenia, czyli zasobności portfela. Są jednak produkty tak ekskluzywne, że ich istnienie urąga zdrowemu rozsądkowi. To rzeczy, które w swojej kategorii są najdroższe.

 

 

 

  Kostka lodu

 

A, przepraszam - nie kostka, a kulka. I w zasadzie to (oraz ręczne uformowanie bryły) ma usprawiedliwić fakt, że produkt nazywający się Gläce Luxury Ice kosztuje aż 8 dol. za sztukę. No dobrze, cena nie urywa głowy tak jak inne ceny w tym zestawieniu. Ale pomyślcie - 8 dol. za kulkę lodu brzęczącą w drinku, który pewnie kosztuje niewiele więcej? Człowiek zaczyna życzliwie myśleć o ciepłej wódce. Najdroższy M&M's świata (poniżej) przynajmniej nie rozpuszcza się w dłoni.

Drażetka M&M's

 

Wiecie, gdzie jeszcze - oprócz dłoni - nie rozpuszcza się cukierek M&M's? W kosmosie. Kiedy w 2004 r. milioner Paul Allen zafundował sobie prywatny statek kosmiczny SpaceShipOne, w dziewiczy lot zabrał na pokład m.in. brązową drażetkę M&M's. Cukierek został później wystawiony na aukcji i sprzedany za 1500 dol. Co się robi z jednym M&M'sem? Zjada? Odkłada na półkę? Nawet w kosmos nie ma po co wysyłać, bo już tam był.

 

 

 

 

Wieszak

 

"Najdroższy wieszak świata" - to najgłupiej brzmiące hasło na tej liście. Cukierek M&M's przynajmniej poleciał w kosmos. Kosztujący 80 dol. City Scape jest, oczywiście, ładnie wykonany. Wycięte laserowo z drewna i ręcznie wykończone krajobrazy miast prezentują się efektownie. Ale nie zapominajmy, że po prostu wieszamy na tym ciuchy. Co wolicie: kilka wieszaków czy szafę? City Scape nie zastąpi nawet kabla audio (patrz poniżej).

 

 

Scyzoryk

 

Szacuje się, że każdy z odcinków serialu "MacGyver" miał budżet około miliona dol. Suma by wzrosła, gdyby główny bohater przy robieniu granatów z szyszek korzystał ze scyzoryka wyprodukowanego przez Victorinox. Cacko kosztuje 70 tysięcy dol., jego szkielet to czysta platyna, a boki inkrustowane są 430 diamentami o łącznej masie czterech karatów. Piękny gadżet, ale jego designerski wygląd wydaje się zaprzeczeniem idei scyzoryka  - funkcjonalności. Wszystkie narzędzia w tym produkcie ozdobione są drogocennymi kamieniami. Życzę powodzenia w korzystaniu z wykałaczki. O robieniu granatów z szyszek nie wspomnę.

 

 

 

  Kabel audio

 

Emperor Crown to efekt dwudziestoletnich badań firmy Siltech w poszukiwaniu nośnika brzmienia idealnego. Dzięki połączeniu srebra ze złotem ma rzekomo najniższy poziom zniekształcenia dźwięku wśród wszystkich kabli audio. I cenę, za którą - zamiast słuchać płyt ulubionego zespołu w bezstratnej jakości - moglibyście zjeździć z nim pół świata: 40 tys. dol.! Użytkownik forum audioholics.com udowodnił kiedyś, że brzmienie uzyskiwane dzięki najdroższym kablom można porównać z uzyskiwanym przy użyciu drucianego wieszaka. A czy na Emperor Crown powiesicie koszulę?

 

 

Wibrator

 

Według popularnej opinii żaden drogi i multifunkcyjny wibrator nie zastąpi najbardziej popularnego i prostego modelu o, jak to leciało w starym dowcipie, "napędzie jądrowym". Lelo Yva bardzo się stara, a na pewno kasuje konkurencję pod względem ceny - 1500 dol. To ponoć niezły chwat: powlekany 18-karatowym złotem, ma kształt dopasowany do kości łonowej i mnóstwo trybów pracy oraz zmienną temperaturę. Za taką cenę powinien jeszcze oferować opcję ignorowania właścicielki, gdy w telewizji jest mecz, oraz umiejętność nieopuszczania deski klozetowej.

 

 

 

Buda

 

Gdybym miał wymienić powody, dla których jestem święcie przekonany, że koniec świata rozpocznie się od Japonii, to w pierwszej piątce na pewno byłaby Hello Kitty. Jakby do apokalipsy nie wystarczył potop gadżetów z wizerunkiem kotka, firma wyprodukowała budę dla psa ozdobioną 7600 kryształami Swarovskiego. Gadżet kosztuje 31 660 dol. Mina przechodnia wdeptującego w psie odchody z kryształem - bezcenna.

 

 

Chleb

 

Zapomnijcie o chlebie powszednim. W grudniu 2008 Harrod's zaczął sprzedawać bochenki w cenie dziesięciokrotnie przewyższającej przeciętną. Ich twórcą jest Brytyjczyk o wyjątkowo niekojarzącym się z zawodem piekarza nazwisku - Paul Hollywood. Choć z drugiej strony - chleb za 25 dol. ma coś z gwiazdy filmowej. Hollywoodzki bochenek powstał z użyciem najlepszej mąki, migdałów i przywiezionego z Francji najwyższej jakości sera roquefort. Bez konserwantów. Bez emulgatorów. Bez innych świństw. Bez sensu.

 

 

 

 

Spinacz

 

W oczekiwaniu aż ktoś stworzy ekskluzywne waciki, prezentujemy pokryty 14-karatowym złotem spinacz do papieru (pauza na odłożenie gazety i pacnięcie się dłońmi w czoło). Ten, nieco większych rozmiarów, przeznaczony jest przede wszystkim do banknotów. Banknotów, które wydacie na jego zakup. Cena produktu to 1133 dol. Uwaga! Jeśli na zakup zdecydujecie się już teraz, zapłacicie jedynie 56 proc. tej ceny! Szaleństwo.

 

 

Baton

 

Jeśli dalibyście wszystko, by raz jeszcze poczuć smak kukuruku, to czujecie się jak Brytyjczycy w latach 2003-2008, kiedy wstrzymano produkcję kultowego batonu Wispa. Co byście zrobili, gdyby powiedziano wam, że możecie zjeść ukochaną czekoladkę, ale za... 961,48 funta? Wispa powróciła na rynek, a rok później powstała wersja pokryta płatkami jadalnego złota i w złotym opakowaniu. We wspomnianej wcześniej cenie. Idea szczytna, bo batonik zlicytowano na rzecz dzieci z zespołem Lowe'a. W tym kontekście szkoda, że nikt go wcześniej nie wysłał w kosmos. Czyli tam, gdzie jego miejsce.

 

 

 

Tekst: Tomasz Kostrzewa

Zdjęcia: AFP/EAST NEWS, GETTY IMAGES/FPM, Shutterstock, materiały prasowe (montaż)

 

 

Zobacz też na Logo24:

 

 

W tym roku zamiast laptopów będziemy używali tabletów, stacjonarne komputery pójdą w odstawkę zastąpione przez internetowe telewizory, a dzięki e-readerom tradycyjne książki pokryje warstwa kurzu. Przesada? Tylko trochę. Telewizja 3D, o której piszemy na stronach 62-69, nie jest jedyną technologią, na jaką czekamy w tym sezonie.

Podpowiadamy, na co jeszcze warto zbierać pieniądze.

Miliarder też człowiek, musi gdzieś mieszkać.
Producenci współczesnych aparatów fotograficznych z miesiąca na miesiąc zwiększają liczbę oferowanych funkcji, powiększają matryce i jednocześnie ... obniżają ceny. Co innego dobry, stary analog. Zwłaszcza jeśli ma logo firmy Leica i został wyprodukowany w limitowanej serii ponad 80 lat temu. To cudo na zdjęciu zostało sprzedane na aukcji za 240 tysięcy funtów
Luksusowa, ponadczterdziestometrowa jednostka lato spędza na Morzu Śródziemnym, zimę zaś na Karaibach. Jej projektantem jest słynny brytyjski architekt.

Orient Expressem podróżowały koronowane głowy, arystokracja, bogaci przedsiębiorcy i artyści oraz... słynni detektywi i mordercy. Choć legenda sławnego pociągu przygasła, od kiedy wszyscy zaczęli latać samolotami, dziś luksus na szynach wraca jako rozrywka dla bogatych podróżników.

Więcej o: