Audrey Tautou

Zbyt chuda, z odstającymi uszami i chłopięcą sylwetką.

Kocha Nowy Jork, w którym jest anonimowa, i styl wielkiej Coco Chanel, którą zagrała. Niezapomniana Amelia, czyli   Audrey Tautou.

 

Wielkie sarnie oczy, śliczna alabastrowa cera, nieco nieśmiały uśmiech, drobna sylwetka. Audrey ma zaledwie 163 cm wzrostu i uwielbia się ubierać w second-handach. Bezpretensjonalna, została gwiazdą, gdy Jean-Pierre Jeunet uczynił z niej Amelię Poulain. Reżyser wypatrzył ją na plakacie "Venus Beauté" ("Salon piękności Venus"), w którym Tautou zagrała w 1999 r. Scenariuszem "Amelii" zachwycił Audrey, a ona zachwyciła jego na przesłuchaniu. Podobno nie był w stanie skrywać emocji, oglą-dając aktorkę: w momentach zabawnych tarzał się ze śmiechu, w dramatycznych - niemal płakał. Od tego czasu uwielbiają z sobą pracować.

Audrey Tautou urodziła się 9 sierpnia 1978 r. w Beaumont we Francji. Chciała zostać antropologiem, przez sześć lat uczyła się gry na pianinie i oboju. Łącząc kurs aktorski ze studiowaniem literatury francuskiej, grała epizodyczne rólki w telewizyjnych produkcjach.

 

Pierwszą znaczącą rolą wbrew pozorom nie była postać Amelii Poulain. Aktorka zagrała wcześniej w obrazie "Bóg jest wielki, a ja malutka", ale producenci podjęli decyzję, by "Amelia" weszła jako pierwsza na ekrany. Aktorka źle znosiła popularność, jaką przyniosła jej tytułowa rola w tym filmie. Była zaczepiana na ulicach, śledzona przez fotoreporterów, nagabywana przez przechodniów, kuszona kontraktami reklamowymi i propozycjami z Ameryki. - Hollywood wcale mnie nie potrzebowało - wspomina z przekąsem. - Po "Amelii" nie dostałam ani jednej naprawdę dobrej propozycji. Dopiero pięć lat po sukcesie "Amelii" zagrała w hollywoodzkiej produkcji "Kod da Vinci" u boku Toma Hanksa.

Audrey jest bardzo skryta i milczy na temat prywatnego życia. Wiadomo jedynie, że mieszka w Paryżu, lubi spać, czytać Oscara Wilde'a i że nie ma telewizora. Do tej pory odmawiała uczestnictwa w kampaniach reklamowych i nie podpisała żadnego kontraktu. Wyjątek zrobiła dla koncernu Chanel, zostając twarzą perfum Chanel No. 5. Reklamę wyreżyserował jej ulubiony reżyser Jean-Pierre Jeunet. Jest bardzo ambitna i wybredna, jeśli chodzi o scenariusze. Podobno kiedy pracuje, skupia się wyłącznie na tym. Gdy otrzymała propozycję, by zagrać dyktatorkę mody Coco Chanel, zniknęła na kilka miesięcy, by przygotować się do roli. Nie spotykała się z przyjaciółmi, nie odbierała telefonów. W efekcie wcieliła się w postać samotnej i nieszczęśliwej projektantki wyśmienicie. Krytycy ocenili, że w zadziwiający sposób ta "drobna, niemal cherlawa aktorka uniosła ciężar roli"...

 

Najważniejsze filmy Audrey

 

Salon piękności Venus (1999)

Libertyn (2000)

Amelia (2001)

Bóg jest wielki, a ja malutka (2001)

Niewidoczni (Dirty Pretty Things, 2002)

Kocha..., nie kocha! (2002)

Bardzo długie zaręczyny (2004)

Kod da Vinci (2006)

Miłość. Nie przeszkadzać! (2006)

Coco avant Chanel (2009)

 

 

Audrey Tautou o ...

 

... Coco Chanel

Zawsze wiedziałam, że ją zagram! Widzę w sobie silnego ducha Chanel, jej inteligencję i dumę.

 

 

... rodzicach

W głowach moich rodziców się nie mieściło, że ich córeczka nie zostanie nauczycielką albo lekarką, tylko "jakąś aktorką!". Nadal woleliby, abym sobie znalazła bardziej stosowną pracę...

 

 

... sobie

Nie dbam o pieniądze i popularność. Wolałabym, żeby sława nie istniała. Nie znoszę gwiazdorstwa.

 

 

... miłości

Gdybym miała wybierać między wspaniałą rolą we wspaniałym filmie a wspaniałym romansem ze wspaniałym facetem, bez wahania wybrałabym... miłość.

 

 

 

Opracowała: Monika Bielkiewicz-Kirschke

Zdjęcia: Serwis prasowy Chanel (montaż)

 

 

Czytaj też na Logo24:

 

Uma Thurman
Piotr Adamczyk
 
 
Hilary Swank
Więcej o: