Widowiskowy upływ czasu

W zjawiskowo zaprojektowanym The Devon Tread 1 do wyświetlania czasu służy system czterech tasiemek (po jednej na godzinę i sekundy oraz dwie minutowe), napędzanych motorkami zasilanymi baterią.

Mechanizm zamknięty jest w masywnej, przezroczystej obudowie, która pozwala obserwować, jak wszystkie elementy harmonijnie płyną w rzece czasu. Produkt nie tylko luksusowy, ale i urzekająco geekowski.

 

www.devonworks.com 

cena: 15 tys. dol.

 

Tekst: TK    

Zdjęcia: materiały prasowe (montaż)

 

Zobacz na Logo24:

gadżety, zegarki

Legenda głosi, że kiedy w 1944 r. Amerykanie przez pomyłkę bombardowali fabrykę IWC w Schaffhausen, jedna z bomb wpadła do biura dyrektora finansowego Otto Hellera i nie wybuchła. Niewiele myśląc, Heller zapakował dymiący jeszcze pocisk do kosza na śmieci i spokojnie wyniósł go na podwórze. Jakaś tam bomba nie mogła przecież przeszkodzić w czymś najważniejszym na świecie: produkcji szwajcarskich zegarków.

Zegarkowa Formuła 1

Dokładność i precyzja w mierzeniu tego, co najszybsze - taka była obsesja rodziny Heuerów. Żadna inna marka zegarków nie jest tak silnie i trwale związana ze sportem samochodowym.

Lądowanie na Księżycu, pomoc superagentowi Jamesowi Bondowi w ratowaniu świata i odmierzanie czasu na igrzyskach olimpijskich - uff, szwajcarskie zegarki Omega nie mają chwili wytchnienia.

Już w XIX w. były męskim obiektem pożądania i wielką pokusą dla producentów podróbek. Odmierzały czas spektakularnych rekordów, dotarły na oba bieguny i okrążyły Ziemię w niecałe cztery dni. Zegarki Longines cenione były przez pionierów lotnictwa: Charlesa Lindbergha, Howarda Hughesa, słynnego fizyka Alberta Einsteina i kilku prezydentów USA, a ostatnio m.in. Andre Agassiego.

Breitling - Wysokie loty i odloty

W czasach, gdy nie było radarów, wzbudzały zachwyt policjantów. Później znalazły się w kokpitach samolotów, nosili je piloci największych linii lotniczych i testował nawet James Bond.

Więcej o: