Mały problem

Droga redakcjo!
Sądzę, że mam problem. Mam 16 lat, mój członek ma zaledwie 11 cm (we wzwodzie), według mnie to stanowczo za mało.

Czy coś jest ze mną nie tak? Do którego roku życia ten narząd rośnie?
MATEUSZ

Nie masz problemu. Lub jak wolisz - masz problem akurat taki jak większość młodych mężczyzn, którzy mieszczą się w tzw. średniej z populacji dla swojej grupy wiekowej. Moda na gigantyzm tej przyjemnej części męskiego ciała nie jest wynalazkiem naszych czasów, wręcz na odwrót, można przypuszczać, że to pozostałość po pierwotniejszych przodkach. Pożądanie przez mężczyzn dużego członka jest niezniszczalne, ponadczasowe i ponadkulturowe. Znane są np. zapiski mistrzów taoizmu, którzy proponują zestawy ćwiczeń powiększających. Fallopio, lekarz praktykujący w XVI w. zalecał natomiast, żeby rodzice troskliwie dbali o powiększanie członka niemowlęcia płci męskiej - w tamtych czasach wierzono w nadzwyczajną moc rozciągania...

 

Długość penisów podczas wzwodu

   

 

 

długość w cm

% mężczyzn 

wielkość

10,9 i mniej

6

bardzo mały

11 - 12,4

15

mały

12,5 - 13,9

18

śr. mały

14 - 15,4

22

średni

15,5 - 16,9

17

śr. duży

17 - 18,4

14

duży

18,5 i więcej

8

bardzo duży

średnio = 14,8 cm

100%

Obwód penisa podczas wzwodu

 

obwód w cm

% mężczyzn

 wielkość

11 i mniej

10

mały

11,1 - 12

25

śr. mały

12,1 - 13

30

średni

13,1 - 14

25

śr. duży

14,1 i więcej

10

duży

średnio 12,6 cm

100%

 

I dziś w niektórych kulturach powiększa się członki kamykami wkładanymi pod napletek - ale ty tego, Mateusz, nie rób! To rozciąga tylko skórę. Poczekaj trochę z następnymi pomiarami i nie wpędź się w kompleksy, które ci spaskudzą nie tylko seks, ale i inne sfery życia. Ludzie w twoim wieku zazwyczaj okropnie tego nie lubią, ale jeśli ma cię to bardzo niepokoić, to może spróbuj iść jednak do lekarza - nie da się bowiem korespondencyjnie określić, w której fazie dojrzewania jesteś. Okres kształtowania się i wzrostu narządów płciowych trwa kilka lat. Zazwyczaj kończy się około 18. roku życia. Jednocześnie wiadomo, że jest to najbardziej zmienny i podlegający indywidualnym wahaniom okres w życiu i bardzo dużo zależy od wieku, w którym się pokwitanie zaczęło. Nie daj się ponieść smętnym fantazjom. Z badań wynika, że mężczyźni widzą swój członek najczęściej właśnie jako "dużo mniejszy, niż być powinien" i że właściciele penisów widzianych jako małe, mają wątpliwości co do własnej wartości seksualnej i o wiele niżej oceniają swoją sprawność seksualną. Po prostu - faceci tak mają. Jedyne, co można z tym zrobić, to nauczyć się z tym żyć. Poza tym - przecież podrośniesz.      

  

Stereotypy

 

Czy to prawda, że mężczyźni rasy czarnej mają penisy dłuższe, a przedstawiciele żółtej - krótsze niż mężczyźni biali?

 

To prawda, ale różnice nie są aż tak wielkie, jak zwykło się uważać. Chodzi o zaledwie jeden centymetr więcej u większości ras czarnych i jeden centymetr mniej u żółtych.

 

 

Kobiety mają głos

Opracowanie na podstawie tekstu Vanessy Burton zamieszczonego na stronie www.askmen.com.

 

Na pewno pamiętacie film "Czarownice z Eastwick". Konkretnie ten fragment, w którym Alex, Jane i Suki dyskutują na temat optymalnej (dla każdej z nich) długości penisa partnera.

Ponad 80% kobiet (badania dotyczą pań w różnym wieku, ale powyżej 18 lat) jest zadowolona, jeśli partner ma członek o przeciętnej długości. Czyli ok. 14 cm we wzwodzie według badań Lifestyle Condom. Niezbyt wiele - około 9% kobiet - woli penisy dłuższe (17-19 cm we wzwodzie), tylko 2% przyznało, że interesują je partnerzy o gigantycznych członkach. Wreszcie 7% pań stwierdziło, że woli, jeśli członek partnera jest nieduży i mierzy około 11, maksymalnie 12 cm.

Niezależnie od wyników sondy wśród kobiet większość mężczyzn i tak uważa, że im dłuższy członek, tym lepiej. Tymczasem nienormalnie długi penis sprawia, że seks w wielu pozycjach robi się po prostu niemożliwy!

Kobiety przywiązują - według sondaży - o wiele większą wagę do obwodu niż do długości penisa. Odpowiadają także, że istotniejsza jest dla nich czułość, którą mężczyzna okazuje partnerce, znajomość jej potrzeb erotycznych, wreszcie - to bardzo ważne! - higiena.

 

Uwaga, przesąd!

 

Im większy członek, tym jego "właściciel" aktywniejszy, sprawniejszy i lepszy z niego kochanek.

Nieprawda! Nie istnieje zależność między wielkością członka a temperamentem, nie ma też zależności między wielkością i umiejętnościami seksualnymi. Właściciel potężnego penisa może mieć całkiem przeciętne libido i marną znajomość sztuki kochania. Prawdą jest natomiast, że mężczyzna zadowolony z wielkości i wyglądu (wygląd też ma znaczenie!) swojego członka może się wyżej oceniać jako kochanek, a więc i bardziej lubić seks, chętniej inicjuje zbliżenia, a także wyżej ocenia satysfakcję ze stosunków.

 

 

Przydatne strony:

 

www.netdoctor.co.uk/sex_relationships/facts/penissize.htm

 

www.altpenis.com

 

www.malehealth.co.uk

 

i setki innych.

 

   

Eliza Nowicka, Seksuolog

Rys. Małgorzata Ślińska

 

 

 Zobacz też na Logo24:

 

 
 

Moja dziewczyna powiedziała, że skoro nie chcę się z nią kochać, to na pewno mam kompleks koitofobii. O co jej chodziło?    

Stosujemy długą grę wstępną, nawilżenie pochwy partnerki jest duże, a mimo to nie mogę w nią wejść. Mam duży członek, a ona jest drobną kobietą - jakie pozycje seksualne byłyby dla nas odpowiednie? 

Mój członek  JEST RACZEJ MNIEJSZY NIŻ WIĘKSZY

W pełnym wzwodzie ma zaledwie 12 cm. Mam wrażenie, że przy normalnym stosunku nie jestem w stanie w pełni zaspokoić swojej dziewczyny. Czy są jakieś sposoby, aby czuła w sobie "więcej"?

Czy mogę wspomagać się palcami rąk lub jakimiś przyrządami? Jak to robić?

Nie mogę dobić do METY. Kocham się z moją dziewczyną i bardzo często nie dochodzę do końca. Po prostu po paru minutach tracę wzwód i koniec zabawy... Zastanawiam się, jakie mogą być przyczyny?

Nie rozumiem, dlaczego tak się dzieje. Mam 22 lata, powinienem móc się kochać dwa razy z rzędu, a tymczasem nawet ten pierwszy nie zawsze wychodzi... a drugiego nie ma wcale.

Więcej o:
Komentarze (11)
Mały problem
Zaloguj się lub komentuj jako gość
  • alien999

    Oceniono 2 razy 2

    To niech autor zobaczy rzeźby z Grecji czy Rzymu z nagimi mężczyznami - tam penisy są małe - gdyż duże uważano za śmieszne / podobne dla zwierząt / a już o takich z krótkim napletkiem nie wspominam - wstyd i hańba w Grecji

  • Gość: GREX

    Oceniono 1 raz 1

    ja nie mam dużego ale moja kobieta jest w jego wielkości zakochana :) więc i mi to nie przeszkadza i w sumie nigdy nie przeszkadzało. A te wszystkie wielkie i przerośnięte fallusy w filmach porno przyprawiają mnie o bóle brzucha (oczywiście ze śmiechu).

  • Gość: Daniel

    Oceniono 1 raz 1

    Żenujący problem... .
    Co z tego, że ma 11? Może mieć o 10, ale wystarczy znać tajniki dobrego seksu i będziesz lepiej wypadał w łóżku niż facet z 20 centymetrowym.
    Wielkość nie jest aż tak istotny, liczy się to co umiesz.

  • Gość: Kob

    0

    Drobna uwaga - pożądanie wielkiego członka nie jest "niezniszczalne, ponadczasowe i ponadkulturowe", bo w starożytnej Grecji i Rzymie duże przyrodzenie było kojarzone z prymitywizmem, głupotą i skłonnością do ulegania popędom. Dlatego inteligentne, wysublimowane postacie przedstawiano z małymi siurkami.

  • alien999

    0

    Pytanie tylko co było mierzone? Bo teoretycznie penis mierzymy od kości łonowej! I w badaniach naukowych te dane są podawane

  • widokzkuchni

    0

    Nie jest prawdą że zawsze i wszędzie 'wielki penis' był przedmiotem pożądania. Starożytni grecy na przykład, mieli zupełnie inne preferencje.

  • Gość: rudazona

    0

    sorry, że Cię źle oceniłam. no cóż. moim zdaniem ''sprawy" nie da się ukryć. radziłabym raczej doskonalenie seksu oralnego lub innych technik, które dadzą kobiecie taki odlot, że zrekompensuje jej ewentualne (choć wcale niekonieczne) rozczarowanie wielkością.
    Jestem kobietą i wiem, że w facecie mogą kręcić różne rzeczy.

  • Gość: Benny Blanco

    0

    no to daj lepsza, to nie była żadna złośliwość z mojej strony.
    podchodzę do sprawy obiektywnie a nie pisze bzury w stylu "nie przejmuje sie stary"

  • Gość: Rudazona

    0

    Ale rada. Nie ma to jak życzliwość bliźniego.

Aby ocenić zaloguj się lub zarejestrujX