Kieliszek Chateau Margaux, poproszę!

Jeśli masz ochotę na kieliszek szlachetnego wina, a nie zamierzasz kupować od razu całej butelki - przyjdź do JJ Wine Lounge w warszawskiej restauracji Boathouse. Zainstalowany tam system Enomatic pozwala na delektowanie się najlepszymi winami świata.
W restauracjach tak już jest, że na kieliszki sprzedaje się wina niedrogie i niższej jakości. Gościom, którzy chcą napić się po prostu wina białego czy czerwonego, raczej nie przeszkadza to, że wino jest leciutko zwietrzałe. A gdy już zrobi się zwietrzałe porządnie, to właścicielowi restauracji nie żal go wylać. Ale jeśli gość ma fantazję, aby napić się doskonałego barolo albo starego, szlachetnego burgunda, musi kupić od razu całą butelkę. Dla siebie samego jakoś nie wypada, najlepiej zaprosić jeszcze ze trzy osoby. I robi się cała wyprawa. A przecież nikt nam nie zaręczy, że smak wina za 300 złotych na pewno będzie nam odpowiadał!

Rozwiązanie, jak się okazuje, istnieje, niestety na razie tylko w jednej restauracji w Polsce. W kameralnym winebarze JJ Wine Lounge (warszawska restauracja Boathouse) zainstalowano Enomatic - specjalny system do przechowywania i nalewania win.

Zajmujący całą ścianę automatyczny system pozwala na spróbowanie jednego z 50 wielkich win (Chateau Margaux, Luis Canas, Carpineto, Rustenberg) nawet w malutkiej, degustacyjnej ilości 25 ml.

System działa prosto. Wystarczy wykupić kartę Enomatic. To jest tak jak z karnetami na nartach - im więcej "nabijesz" punktów, tym dłużej jeździsz. Kartę Enomatic możesz zasilić dowolną ilością gotówki i będzie ci służyła tak długo (czytaj: będziesz mógł pić tyle wina), aż gotówka się skończy. Wtedy wpłacasz kolejną kwotę, aby uzupełnić braki - i wszystko zaczyna się od początku.

Kartę wsuwasz w czytnik Enomatica identycznie jak to robisz wypłacając pieniądze w bankomacie. Ustawiasz kieliszek pod kranikiem podłączonym do butelki wybranego wina, naciskasz wybraną objętość (25, 75 lub125 ml). Lejący się trunek ma optymalną dla temperaturę, a smak, kolor i bukiet identyczny, jak w chwili otwarcia.

Jak to się dzieje? Wina, mimo że otwarte, nie ulegają utlenieniu, gdyż do butelek wpuszczany jest azot, hamujący oksydację. Oczywiście, nawet w Enomaticu otwarte wino nie żyje wiecznie. Ale pierwsze objawy utraty aromatu mogą pojawić się najwcześniej po 3 tygodniach.

System Enomatic instaluje ich wyłączny dystrybutor w Polsce - firma ViniVari Matyas Bauer
Więcej o: