Savoir vivre, prezenty

Zamierzam wraz z rodziną odwiedzić krewnych z innego miasta, których jeszcze nie miałem okazji poznać. Czy należy kupić im prezent? Jeżeli tak, to jaki?

Ma być wspólny, czy jeden dla gospodarzy, drugi dla ich dzieci (wszyscy są dorośli)? W dodatku przeprowadzili się do nowego domu...

Wizyty, które składa się rzadko, a tym bardziej te składane rodzinie, są dobrą okazją do obdarowywania się upominkami. Znane są przykłady osób, które wierząc w swoją nieomylność, ku niezadowoleniu - nieokazywanemu oczywiście - swoich krewnych regularnie wręczają te same, nikomu nie potrzebne prezenty. Wprawdzie pamięć i gest są cenne, ale miło jest podarować coś, co sprawi obdarowanemu dużą przyjemność, a przy okazji jest przydatne.

Wartość użytecznych prezentów rośnie w chwili, gdy - tak jak w opisywanym przez Pana przykładzie - gospodarze wprowadzili się do nowego domu. Wręczanie różnego rodzaju sprzętów może być naprawdę dobrym pomysłem, ale pojawia się ryzyko zdublowania, np. miksera lub młynka do kawy.

Czasem po prostu lepiej otwarcie zapytać, czy takie urządzenie jest potrzebne. Lepiej podać od razu kilka rzeczy do wyboru, niż zachowując element zaskoczenia, całkowicie nie trafić w potrzeby krewnych. Urządzenia zaawansowane technologicznie często są drogie. Dlatego, jak mawiał jeden wybitny ambasador, z którym miałem przyjemność pracować, uniwersalnym prezentem będą kieliszki, bo te, nie wiedzieć czemu, lubią się tłuc. Dobrego szkła w domu nigdy za wiele! Pamiętajmy, że każdy dom ma swój styl. Może to być klimat szwedzkiego producenta kanap, wiktoriańskiej Anglii lub industrialnej fabryki. Kupowanie dywanów, lamp czy obrazów jest niebezpieczne. No chyba że będzie to Picasso. Oryginalny... Jeżeli dzieci są już dorosłe i mieszkają na stałe z rodzicami, polecam komplet do białego wina dla młodych, a czerwonego dla starszych. Jeżeli wiemy, iż w rodzinie nie ma problemów alkoholowych, miłym akcentem będzie też butelka czerwonego i białego wina - plus obowiązkowo korkociąg. Oczywiście, możemy też nic nie kupować. Nie ma takiego obowiązku. Zawsze miło będzie wręczyć szarlotkę lub sernik, z których jesteśmy znani w całej rodzinie, więc sława naszego ciasta na pewno dotarła do krewnych szybciej niż my sami.

 

 

Na pytania odpowiada Adam Jarczyński,dyrektor generalny Polskiej Akademii Protokołu i Etykiety

 

Rysunek: Jacek Gawłowski

Zdjęcie: Albert Zawada

 

 

Zobacz też na Logo24 inne artykuły z serii Savoir vivre

Więcej o: