Poznaj egejską twarz Turcji

Izmir to najbardziej liberalne miasto Turcji - próżno w nim szukać meczetów i medres, za to kluby i restauracje wyrastają tu co parę metrów. Ale jeśli myślicie, że poza rozrywkami nic tu nie ma, jesteście w dużym błędzie. Zobaczcie, dlaczego warto w te wakacje wpaść na tureckie wybrzeże morza Egejskiego.

Liberalizm Izmiru to żaden mit - drugie największe nadmorskie miasto w kraju słynie ze swojej otwartości i sekularyzmu. Znamiennym jest, że to jedyna turecka metropolia, w której nieprzerwanie w wyborach wygrywa uchodząca za prozachodnią i socjaldemokratyczną Republikańska Partia Ludowa (CHP). To o tyle ciekawe, że od krajem od ponad 14 lat niepodzielnie rządzi konserwatywno-religijna Partia Sprawiedliwości i Rozwoju (AKP).

Perła morza Egejskiego

Wszystko, co najlepsze w Izmirze koncentruje się wzdłuż nadmorskiego wybrzeża przy promenadzie Ataturka - to właśnie tutaj roi się wręcz od restauracji, barów i klubów, których nie powstydziłyby się nawet najbardziej znane europejskie kurorty. Możemy tu zjeść przede wszystkim znakomite, dopiero co wyłowione owoce morza, a tutejsze świeże smażone sardynki naprawdę nie mają sobie równych. Oczywiście w Izmirze nie brakuje tawern serwujących tradycyjne przysmaki kuchni tureckiej czy restauracji włoskich lub francuskich.

Izmir to także idealne miejsce dla zakupoholików. W samym sercu miasta, zaledwie kilka kroków od zabytkowego meczetu Kemeralti, znajduje się najbardziej znane tutejsze targowisko. Po przekroczeniu jego bram wchodzimy do zupełnie innego świata - nagle, w centrum nowoczesnej europejskiej metropolii dostajemy się do aromatycznego świata orientu, który wypełnia zapach egzotycznych przypraw i wszechobecne donośne nawoływania sprzedawców. Izmir ma do zaproponowania także coś tym, którzy nie lubią się targować ani przepychać w tłumie klientów. Nad samym morzem znajdziemy wyjątkowo stylowe miejsce na zakupy. Konak Pier to centrum handlowe, które mieści się w budynku dawnego portowego magazynu zaprojektowanego pod koniec XIX wieku przez samego Gustawa Eiffela. Znajdziemy tu przede wszystkim butiki ekskluzywnych marek i concept store'y młodych projektantów, ale jest tu także kilka popularnych sieciówek.

Dzień upłynął pod znakiem jedzenia i zakupów, a wieczór... to osobna historia. W końcu Izmir słynie z bujnego życia nocnego i nie jest to wcale opinia na wyrost. Wzdłuż bulwaru Ataturka roi się od klubów. Tutaj co wieczór schodzą się zarówno turyści, jak i miejscowi, a imprezy trwają do bladego świtu.

Bulwar Ataturka w IzmirzeEvren Kalinbacak / shutterstock.com

Śladem Heraklita

Turystom spragnionym zabytków Izmir ma także coś do zaproponowania... i to nie byle co. W końcu zaledwie ok. godzinę jazdy samochodem od centrum miasta trafiamy do zupełnie innego świata, w którym każdy kamień ma swoją historię sięgającą starożytności - Efez uważany jest za najcenniejszy kompleks zabytków tej klasy na nie tylko na wybrzeżu Morza Egejskiego, ale też w całej Turcji. Co roku do miasta, w którym przyszedł na świat Heraklit trafiają setki tysięcy turystów, aby zobaczyć m.in. pozostałości po Wielkim Teatrze (mieszczącym nawet 50 tys. widzów), agorze, świątyni Hadriana oraz Bibliotece Celsusa. W starożytności Efez był tętniącym życiem miastem handlowym oraz ośrodkiem kultu Kybele - bogini płodności. Jest też ważnym miejscem dla chrześcijan. Tutaj powstała jedna z pierwszych wspólnot chrześcijańskich w Azji Mniejszej, a święty Jan obejmował w Efezie stanowisko biskupa.

Ruiny teatru w EfezieWaj / shutterstock.com

Weekendowa mekka windsurferów

A jeśli nie zabytki, ani nadmorskie imprezy? Okolice Izmiru to także wymarzone miejsce do uprawiania sportów wodnych. W tym celu najlepiej udać się do oddalonego o około 90 kilometrów kurortu Cesme. Do tego położonego na półwyspie o tej samej nazwie miasta co weekend zjeżdżają tłumy mieszkańców Izmiru. Przyciągają ich nie tylko ładne plaże, lecz sława tego miejsca, nie bez przyczyny nazywanego mekką windsurferów. Cały półwysep cieszy się zresztą, właśnie dzięki wiejącym tam mocnym wiatrom, bardzo przyjemnym klimatem i stosunkowo niską wilgotnością powietrza, co czyni plażowanie znacznie przyjemniejszym niż w innych regionach Turcji. Jeśli nie macie akurat ochoty na pływanie na desce, ciekawą opcją może być rejs statkiem po okolicznych wysepkach i zatoczkach. Stateczek co chwilę zatrzymuje się, dając możliwość pływania i nurkowania. Gwoździem programu są występy artystyczne i konkurs taneczny. Na pokładzie można zjeść także smaczny lunch.