Make Life Harder: jak sobie radzić z upałami

Ciepło. Podobnie jak mamy różne rodzaje zimna, np. 1) zimno lufy, którą przystawia ci do policzka narzeczony twojej - jak ci się jeszcze przed chwilą wydawało - dziewczyny, 2) zimno stetoskopu u lekarza, po tym jak postanowiłeś zaimponować dziewczynom i w kwietniu wykąpać się w morzu na golasa albo 3) zimno głosu matki, która oświadcza ci na twoje 26. urodziny, że od dzisiaj sam sobie robisz śniadanie - tak samo mamy różne rodzaje ciepła.

Mamy taki rodzaj ciepła, kiedy zakładasz blezerek w serek i idziesz na koncert George'a Michaela, i mamy też taki, kiedy sprawdzasz językiem, czy płyta kuchenki już się nagrzała. Czasem robi ci się ciepło, kiedy przyłapią cię na okradaniu kolegów z pracy, albo wtedy, gdy sobie przypominasz, że rodzice przed wyjazdem w zeszła środą poprosili cię, abyś karmił ich psa. Ale to wszystko przypadki, w których ciepła można uniknąć, np. nie kradnąc albo nie głodząc psa rodziców na śmierć. Znacznie gorzej, kiedy mamy do czynienia z ciepłem atmosferycznym, czyli upałem na dworze.

Ciepła pogoda ma swoje niewątpliwe plusy, np. taki, że po imprezie w Sopocie można zasnąć na chodniku i nikt nie zrobi z tego powodu histerii, jak w przypadku, gdy postanawiasz się zdrzemnąć na przystanku autobusowym zimą przy -20. Ale poza tym upały w Polsce to sytuacja szczególnie przykra, gdyż Polacy niechętnie kolegują się z mydłem. To czasem ma swoje korzenie w lokalnych przesądach, np. na Śląsku ludzie wierzą, że mycie się mydłem kradnie ich duszę, a czasem po prostu jest wyrazem braku bieżącej wody (Podkarpacie, i tutaj od razu: http://pl.wikipedia.org/wiki/Dowcip). W związku z tym unikamy dużych skupisk ludzi, czyli galerii handlowych, Top Trendów w Sopocie oraz bibliotek.

Make Life Harder: jak sobie radzić z upałami, make life harder

Jak sobie zatem radzić z upałem:

1. Przede wszystkim - co chyba dla nikogo poza mieszkańcami Polski wschodniej nie będzie zaskoczeniem - szukamy miejsc z klimatyzacją. Najprostszy sposób to taki: idziemy do banku, że niby chcemy wziąć kredyt, i tak sobie siedzimy z bananem na ryju w zimnym, a jak przychodzi do podpisywania umowy, to wybiegamy i udajemy się do kolejnej placówki. Podobnie robimy z klimatyzowanymi taksówkami - ale tutaj to już naprawdę trzeba szybko biegać i dobrze zawsze mieć przy sobie finkę, na wypadek, gdyby taksówkarz okazał się szybszy.

2. Zaszczepiamy sobie wirus malarii, wobec czego kilka najbliższych tygodni upływa nam na dreszczach i czas miło spędzamy pod kołderką w szpitalu. To najtańsza wersja radzenia sobie z upałem, dlatego jest tak bardzo popularna w Afryce, a ostatnio także na Śląsku.

3. Można też pójść tropem MLH i tak sobie ułożyć życie, żeby w wieku lat trzydziestu mieszkać w parterowych suterenach przedwojennych domów, gdzie zawsze panuje orzeźwiające osiem stopni celsjusza. Plusem tej sytuacji jest to, że nie ma problemów z suchym powietrzem i suchą skórą, a wodę można pić bezpośrednio z sufitu. Problem zaczyna się dopiero zimą, ale ostatnio trzepiemy taką kasę, że zimą prawdopodobnie będziemy już mieszkać w Genewie i jeść złoto. No chyba że znowu nam się pojebały miejsca po przecinku, to wtedy wracamy na dworzec.

 

Zobacz też na Logo24:

Make Life Harder: lans na Euro 2012

Make Life Harder: lans na Euro 2012

Make Life Harder: urlop w korporacji

Make Life Harder: urlop w korporacji, make life harder

Make Life Harder: jak przeżyć ślub kolegi

Make Life Harder: jak przeżyć ślub kolegi. Akt 1: wieczór kawalerski, make life harder

Więcej o:
Komentarze (23)
Make Life Harder: jak sobie radzić z upałami
Zaloguj się lub komentuj jako gość
  • Gość: Janek

    Oceniono 33 razy 27

    Sa coraz lepsi, poplakalem sie zwlaszcza przy malarii

  • Gość: Buła

    Oceniono 28 razy 22

    perełka: "np. na Śląsku ludzie wierzą, że mycie się mydłem kradnie ich duszę"

  • Gość: kate

    Oceniono 24 razy 14

    dobre :D kompletnie nie macie poczucia humoru skoro was to nie bawi

  • Gość: zwyczajna_dziewczyna

    Oceniono 14 razy 10

    Jest problem, znają mnie już w każdym banku w moim mieście.

  • Gość: lk

    Oceniono 19 razy 9

    Gratuluję iście genialnego tekstu, ale ja rozumiem co piszecie, bo ja mydła używam.

  • Gość: M

    Oceniono 22 razy 6

    Cudowne!

  • Gość: daras

    Oceniono 7 razy 5

    piekne

  • sol3zna

    Oceniono 8 razy 2

    są perełki - 'gdyż Polacy niechętnie kolegują się z mydłem'

Aby ocenić zaloguj się lub zarejestrujX