Historia bukmacherki i poradnik dla początkujących

Ludzie szaleją na punkcie zakładów już od starożytności. Wielu się na nich wzbogaciło, jeszcze więcej traciło wszystkie oszczędności. Aby się bawić w bukmacherkę, potrzeba głowy na karku.

To ludzka rzecz, obstawiać...

Co można typować u bukmachera? W zasadzie wszystko, co człowiek może sobie wyobrazić. Przodują w tym Anglicy, którzy w czasie ubiegłorocznych Igrzysk Olimpijskich zakładali się np. o to, czy burmistrz Londynu podpali sobie bujną czuprynę od olimpijskiego znicza. Ostatnio zaś na Wyspach z zapałem typowano przyszłe imię nowonarodzonego dziecka księżnej Kate i księcia Williama. Tymczasem w Polsce możesz obstawiać nie tylko rozgrywki ekstraklasy czy drugiej ligi piłkarskiej w Argentynie, ale też np. to, czy październikowe referendum ws. odwołania prezydent Warszawy okaże się ważne. 

Zakłady bukmacherskie uwielbiali już mieszkańcy Starożytnego Rzymu, czyli naród, który wyjątkowo kochał wszelkie igrzyska. Najchętniej stawiali pieniądze na gladiatorów lub wyścigi rydwanów. W średniowieczu natomiast hazard, tak jak inne męskie rozrywki, oficjalnie tępiono z całą surowością. W tym samym czasie jednak bywało, że królowie przegrywali w kości przygraniczne terytoria, arystokraci obstawiali krocie na turniejach łuczniczych, a mieszkańcy wsi i miasteczek stawiali swoje marne oszczędności na co się dało - od gry w kręgle, po wyścigi ślimaków.

Współczesna bukmacherka w wersji masowej rozwinęła się w. XVIII wieku w Wielkiej Brytanii - początkowo wokół wyścigów konnych, a wkrótce także wokół wszystkich innych dziedzin życia, czego odbiciem jest późniejsza książka Juliusza Verne „W 80 dni dookoła świata” (chodziło w niej o zakład!).

Obecnie najczęściej typowanym sportem w Europie jest piłka nożna. Swoje pieniądze można postawić nie tylko na wynik meczu, ale i m.in. na to, ile będzie rzutów rożnych i kto strzeli samobójczego gola. Polscy bukmacherzy przeżywali m.in. szczególne oblężenie przed tegorocznymi eliminacjami polskich drużyn do europejskich pucharów. 

- Z naszego doświadczenia wynika, że wydarzenia z udziałem polskich drużyn w międzynarodowych turniejach cieszą się wyjątkowym zainteresowaniem wśród graczy - wskazuje Adam Warlewski, główny bukmacher Fortuna Online. - Jak zwykle w takich przypadkach Polacy solidarnie grają na polskie kluby - dodaje.

Polscy typerzy mają więc dla Swoich złote serce, ale sama bukmacherka bywa też nierzadko powodem konfliktów. Znana jest historia członka mafii, który zabił sędziego za błąd w obstawionym przez siebie meczu. W Polsce natomiast jeden z sędziów - Huber Siejewicz - wywołał spore zamieszanie, gdy go samego przyłapano w punkcie bukmacherskim. Jak donosi portal Fakt.pl, PZPN rozwiązał z nim z tego powodu zawodowy kontrakt. Biorąc pod uwagę szczegółowość możliwych zakładów zdecydowano, że typujący Siejewicz doprowadził do znaczącego konfliktu interesów. 

Jak wejść do gry (poradnik początkującego typera)

Wchodzi debiutant do punktu bukmacherskiego i patrzy na gigantyczne tabele z kursami dla sportowych spotkań z całego świata. Z początku można w tym miejscu się pogubić, dlatego przed obstawieniem pierwszego meczu, warto byś nauczył się paru podstaw.

Przede wszystkim pamiętaj, aby typować tylko te mecze, na których faktycznie się znasz. Nie sugeruj się podpowiedziami kolegów. Nie ma sensu stawiać np. na wynik zawodów żużlowych, kiedy tak naprawdę jesteś na bieżąco jedynie z rozgrywkami piłkarskiej ekstraklasy albo amerykańskiej ligi hokeja - NHL.

Ważne jest też to, by sprawdzać aktualne formy drużyny i graczy. Jeśli postawisz pieniądze na nazwisko znane ci po prostu z telewizji, może się okazać, że to zawodnik, który jeszcze niedawno był w życiowej formie, a teraz jest częstym gościem porannych programów telewizji lub reklamuje proszek. 

Szczególnie opłacalne są spotkania w europejskich pucharach piłkarskich i zawodach innych sportów rangi mistrzowskiej. Raczej szkoda czasu na typowanie meczu, którego kurs wynosi zaledwie 1:1,03. Gdy natomiast szansa na wygraną danego sportowca wynosi według bukmachera 1:10, możesz łatwo się domyślić, że nie jest on czarnym koniem tegorocznych rozgrywek. Najczęściej spotykane są natomiast kursy rzędu 1:2, z groszami. Po przeliczeniu, i z takiej kwoty może się namnożyć całkiem spora wygrana.

Bywają rozkręceni gracze, którzy posiadają nawet kilka kont u różnych bukmacherów online. Warto przeanalizować oferowane przez nich stawki i wczytać się dobrze w regulaminy, bo w tej zabawie każdy mały szczegół może powodować istotne różnice.

Staraj się analizować wszystkie swoje zakłady po ich zakończeniu, szczególnie te przegrane. Gdy ci nie idzie obstawianie, zrób sobie dłuższą przerwę na analizy i regenerację sił. 

Pamiętaj, że bukmacherka to w dużym stopniu taki sam zwariowany hazard jak jednoręki bandyta, poker, lub (dla sporej liczby inwestorów) gra na Forexie. Im masz więcej rzeczywistej wiedzy i strategii, tym mniej bazujesz na ślepym szczęściu.

Komentarze (14)
Historia bukmacherki i poradnik dla początkujących
Zaloguj się lub komentuj jako gość
  • avatar

    Gość: neonzamachowiec

    Oceniono 20 razy 12

    Coz za bzdury...
    " Pamiętaj, że bukmacherka to w dużym stopniu taki sam zwariowany hazard jak jednoręki bandyta, poker, lub (dla sporej liczby inwestorów) gra na Forexie. ". Tak moze pisac jedynie absolutny ignorant w temacie. "jednorecy bandyci" czy inaczej maszyny lub sloty, to urzadzenia z ustawionym programem komputerowym. Maszyna ma wpisany procent wyplat, i tyle wyplaca, oczywiscie nie kazdemu, i nie za kazdym razem. W niektorych krajach, procent wyplat regulowany jest odgornie przez instytucje nadzorujace hazard z ramienia panstwa. Np.: w Anglii, procent wyplat wynosi 72 do 100, co oczywiscie nie oznacza, ze kazdy gracz wyciagnie 72 % wlozonego wkladu. Oznacza to tyle, ze np.: na 1000 lacznie wlozonych funtow, maszyna musi wyplacic 720 funtow. Maszyny sa urzadzeniami, na ktore gracz nie ma absolutnie zadnego wplywu. (chyba ze korzysta z nielegalnych urzadzen monitorujacych program maszyny, lub nawet wplywajacych na jej oprogramowanie).
    Przyrownywanie jednak grania na maszynach do gry w pokera, czy do zakladow bukmacherskich do zwykla ignorancja. W tych dwoch przypadkach, procz wplywu elementu losowego, licza sie rowniez umiejetnosci i wiedza. Rozgrywke pokerowa mozna wygrac nie posiadajac najmocniejszego na stole ukladu. Nazywa sie to bluffowaniem, i polega na manipulowaniu iloscia stawianych zetonow, manipulowaniu czasem rozgrywki, oraz dawaniu falszywych znakow mowa ciala, w taki sposob, aby przeciwnicy nie byli pewni, ze posiadaja mocniejszy od nas uklad kart.
    Jesli chodzi o zaklady bukmacherskie, to slowa "redaktora" ze sa one hazardem, to po prostu kpina. W XXI wieku, gdy istnieja gieldy zakladow wzajemnych, opartych na rozgrywkach sportowych, a takze zaklady bukmacherskie live, pisanie czegos takiego to porazka. Jest wielu ludzi na swiecie, dla ktorych obstawianie wydarzen sportowych jest zwykla, i to calkiem dochodowa praca. Istnieje prosta zasada zarabiania na bukmacherce: nie robi sie 1000 zlotych z 10 zlotych, a 10 zlotych z 1000. AKO wyzsze w zakladzie kumulowanym niz AKO>2 jest loteria, gdyz zwiekszona ilosc czynnikow zmniejsza prawdopodobienstwo wygranej. Jak wiec nalezy grac? Stawiajac np.: 100 zlotych, na wydarzenie ze stawka 1,05. Np.: na to ze w meczu padnie przynajmniej jedna bramka. Biorac pod uwage, ze codziennie rozgrywanych jest od 30 do 350 meczow pilkarskich na calym swiecie (mowimy o ilosci meczow dostepnych u bukmacherow) nie jest niczym trudnym, wytypowanie jednego meczu dziennie. Wystarczy tylko dobrze przeanalizowac statystyki, pod katem ilosci strzelanych bramke przez druzyny, sredniej ilosci bramek w lidze, sytuacji w tabeli itd. Naprawde nic trudnego. Sa rowniez troche ryzykowniejsze, ale i bardziej dochodowe rodzaje obstawiania zakladow bukmacherskich, np.: progresja, czy zaklady systemowe (np.: Yankee, Lucky 15, czy Goliath dla hardcorowcow). O tym jednak redaktor nie napisal, bo przeciez nie posiada zadnej wiedzy na ten temat. Artykul jednak wyskrobal....

  • avatar

    Gość: MiG

    Oceniono 7 razy 5

    Ja gram tak, że we wszystkich dużych imprezach stawiam przeciwko Polakom w polskich firmach bukmacherskich. Stawki są przede wszystkim wyznaczane przez proporcje stawiających na jedną i drugą drużynę. Polacy oczywiście kierując się patriotyzmem stawiają na swoich i tym samym zmniejszają wygraną za zwycięstwo Polski a zwiększają za zwycięstwo drugiej drużyny ponad to co wynika z realnego prawdopodobieństwa wygranej.

    Jak do tej pory jestem na niezłym plusie. Zwłaszcza w piłce nożnej, to chyba oczywiste.

  • avatar

    Gość: nerd

    Oceniono 4 razy 0

    śmiem śmiało twierdzić, że autor tego "artykułu" pisał go na ciężkim kacu w metrze, albo jest zwyczajnym półgłówkiem.
    pan Witczuk nie ma BLADEGO pojęcia o zakłdach - tekst na poziomie Gali albo Życia na gorąco - żen do sześcianu.
    p.s.: po namyśle [przykłady kursów "1:1,03" / "1:2" [WTF??] stwierdzam jednak, że ten pan to totalnie niekompetentny tłuk.

  • avatar

    69daro

    Oceniono 9 razy -1

    Jak najbardziej da sie z tego zyc,i to nawet lepiej niz pracujac na standardowym etacie za 2000pln.Warunki sa praktycznie 2-wa.1-ponadprzecietna inteligencja/tutaj odpada 80% czytajacych ten komentarz/,2-kilka godzin czasu wolnego potrzebnego na ulozenie sensownego kuponu,co komplikuje sprawe pozostalym 20%/jesli pracuja gdziekolwiek w normalnym systemie 8 godzinnym/.I tyle w temacie.

  • avatar

    Gość: j.w.coop

    Oceniono 4 razy -2

    Błagam, kva, poprawcie ortografa w linku na głównej...

  • avatar

    Gość: gracz

    Oceniono 6 razy -2

    Podany jako przykład kurs 1,03 byłby bardzo opłacalny (roczne oprocentowanie w banku w ciągu 1 mecza) gdyby nie błąd w polskim prawie. Żle jest zdefiniowany podatek od wygranej (w hazardzie wynosi 12%), w podanym przypadku stawiając 100zł na kurs 1,03 i odejmując 12% podatku nasza wygrana wynosi: 90,64zł

  • avatar

    Gość: Carlito

    Oceniono 12 razy -2

    Bukmacherka to choroba i to dość poważna

  • avatar

    Gość: ogrywacz buka

    Oceniono 10 razy -4

    Generalnie to strata czasu i pieniędzy. Wygrywa bowiem ok 0,5% grających. Mam tu na myśli np. roczny bilans zysków i strat. Jak ktoś lubi zabawę i nie szkoda mu pieniędzy - proszę bardzo. Jak ktoś szuka zarobku, to na tym polu nie wygra. Chyba że ma się mnóstwo czasu na wyszukiwaniu valuebetów i surebetów albo ogarnia się giełdy zakładów (tam to można naprawdę poszaleć).

Aby ocenić zaloguj się lub zarejestrujX

Polecamy