Wielki powrót winyli

Pamiętasz film "Przeboje i podboje" oraz sklep z płytami należący do głównego bohatera? Jeśli chcesz poczuć ten klimat, weź rozwód z kompaktami i empetrójkami. Czarne płyty i gramofony to powrót do świata prawdziwych dźwięków.

W czasach gdy cały dorobek muzyczny ludzkości można zmieścić na jednym dysku twardym, pokoje miłośników winyli wyglądają wyjątkowo oldskulowo. Przy ścianach stoją regały z płytami. Krążki, dla których zabrakło miejsca na półkach, trafiają do pudeł lub koszy na podłodze. Specjalne miejsce w tych świątyniach dźwięku zajmuje oczywiście gramofon.

To nie miniwieża, którą można wcisnąć obok telewizora lub postawić na chybotliwym stoliku. Gramofon wymaga miejsca oraz stabilnego i równego podłoża. Przyciąga wzrok każdego, kto wejdzie do pokoju. Oznacza, że tu słuchanie muzyki jest sposobem na spędzanie wolnego czasu, a nie tylko zabijaniem ciszy. Jest też oczywiście kanapa. Dla prawdziwych fanów winyli komfort słuchania ma bowiem znaczenie zasadnicze.

Połknij bakcyla

Jeśli wyobraziłeś sobie, jak siedzisz na tej kanapie i kontemplujesz muzykę, jesteś na dobrej drodze, by powiększyć szybko rosnące szeregi miłośników czarnych płyt. Statystyki nie kłamią. Z raportu Nielsen Sound-Scan wynika, że globalna sprzedaż płyt winylowych w ubiegłym roku zwiększyła się o 17,7 proc. w stosunku do wcześniejszych dwunastu miesięcy.

Tendencja wzrostowa dotyczy również Polski. I choć w wartościach bezwzględnych przegrywamy z rynkami krajów wysoko rozwiniętych, to w analogicznym okresie możemy pochwalić się wyjątkowo dynamicznym wzrostem - z 30 do 80 tys. (dane ZPAV).

- Warto zaznaczyć, że mowa tu wyłącznie o nowych longplayach sprzedawanych w sklepach, a przecież są jeszcze komisy, giełdy płytowe czy serwisy internetowe - zwraca uwagę Wojtek Zimecki, miłośnik i kolekcjoner winyli, który przygodę z czarnymi krążkami rozpoczął na początku lat 70.

Głębia analogowego brzmienia

Co decyduje o popularności winylowego nośnika? Przede wszystkim jakość dźwięku - jego ciepły, głęboki, organiczny charakter. Ale to nie wszystko. - Zakres częstotliwości oraz ilość informacji zawartych w pliku, jaki wchodzi na płytę kompaktową, nie dorównuje dźwiękowemu spektrum utworów zapisanych na płycie winylowej - mówi Michał Karol Lipka, znany bardziej jako Cpt. Sparky, który w swojej kolekcji ma około 5 tys. czarnych krążków.

Współtwórca kolektywu Soul Service - który na czterech częściach kompilacji ?Polish Funk? przypomniał perełki polskiej muzyki lat 60., 70. i 80. - zwraca uwagę na fakt, że sporym wyzwaniem jest stworzenie stuprocentowo analogowej płyty, czyli analogowo nagranej, zmasterowanej i wytłoczonej (AAA).

W przypadku nowych winyli, nawet jeśli są to reedycje starszych nagrań, często mamy do czynienia z cyfrowym nagraniem i masteringiem, analogowe jest tylko tłoczenie (DDA), co oczywiście nie pozostaje bez wpływu na jakość brzmienia.

Rarytasy dla kolekcjonerów

Jest jeszcze inna rzecz. - W czasach kiedy muzykę w formacie cyfrowym mamy na wyciągnięcie ręki w internecie, płyta kompaktowa przestaje mieć sens - przekonuje Wojtek Zimecki, który kilku znajomych namówił już na powrót do czarnych płyt. Skoro więc empetrójki przejęły funkcję użytkową cedeków, zmieniło się również podejście do winyli.

?Woski? - jak czasami mówią o nich didżeje - tłoczone są w określonym, stosunkowo niewielkim nakładzie, co zwiększa ich rynkową wartość. Stają się przedmiotem pożądania kolekcjonerów, którzy nie szczędzą środków, by zdobyć upragniony singel czy longplay lub po prostu powiększyć swoje zbiory. Rarytasów szukają w internecie i wyspecjalizowanych sklepach płytowych.

Właściciele takich sklepów to - w przeciwieństwie do większości sprzedawców z korporacyjnych gigantów - przewodnicy, którzy potrafią doradzić i poszerzyć muzyczne horyzonty. To dlatego kolekcjonerzy przesiadują u nich godzinami, przebierając w winylowym asortymencie i słuchając kolejnych płyt. Witamy w świecie ?Przebojów i podbojów?!

Winyl - reaktywacjafot. Albert Zawada/AG

Dzieła sztuki na okładkach

Kolejnym elementem, na który zwracają uwagę amatorzy analogowego brzmienia, jest ciężar płyty. Biorąc ją do ręki, można - jak przekonują - naprawdę poczuć muzykę.

Nie bez znaczenia pozostaje również rozmiar winyla. - Dwunastocalowy format zapewnia wizualne doznania, jakich próżno szukać w przypadku albumów CD - mówi Krzysztof Gąsiorowski z warszawskiego sklepu Planeta Dźwięku. - Okładki winyli mogą pretendować do miana dzieł sztuki. Wystarczy przypomnieć prace zmarłego niedawno Storma Thorgersona, który współpracował z Pink Floyd, Led Zeppelin czy Peterem Gabrielem. Albo zdjęcia Roberta Freemana, które trafiały na płyty Beatlesów - wylicza Wojtek Zimecki. A na tym nie koniec wzrokowych wrażeń.

- Dla mnie ważny jest również mechaniczny aspekt związany z samym odtwarzaniem. Lubię patrzeć na igłę, która jedzie po rowku płyty. Czegoś takiego nie zobaczysz na schowanym w odtwarzaczu kompakcie. Poza tym winyle są coraz bardziej oryginalne - mają różne kolory, nietypowe kształty.

Interesujące są również tzw. picture discs, czyli płyty obrazkowe z nadrukowanymi elementami graficznymi, które podczas obracania krążka na talerzu tworzą różne obrazy - mówi Cpt. Sparky, nieprzerwanie uzupełniający swoją kolekcję o pozycje polskich wykonawców, szczególnie te sprzed kilku dekad, wydawane m.in. nakładem Polskich Nagrań.

Ciężar płyty? Widok igły? Trochę to... nawiedzone. A może po prostu trzeba samemu zakochać się w winylach, by poczuć, że muzyka, prawdziwa muzyka, to nie tylko strumień dźwięków z głośników.

To nie moda tylko pasja

Renesans czarnych płyt jest również zasługą wytwórni i firm dystrybucyjnych, które w ostatnim czasie otworzyły się na winyle, wydając na tym nośniku zarówno nowe wydawnictwa, jak i wznowienia kultowych albumów sprzed lat. Dużą rolę odegrały tu także media, lansujące powrót retro i emitujące spoty reklamowe, w których miejsce najnowocześniejszych zestawów hi-fi zajęły gramofony.

- Choć sprzedaż gramofonów nie dorównuje jeszcze sprzedaży odtwarzaczy CD, nie jest wykluczone, że w ciągu dwóch-trzech lat ulegnie to zmianie - ocenia Krzysztof Gąsiorowski.

Podobnie uważa Wojtek Zimecki, który twierdzi, że zainteresowania płytami winylowymi i sprzętem do ich odtwarzania nie należy traktować w kategoriach mody. - Mody są przemijające, a gramofony i winyle - choć raz sprzedają się lepiej, raz nieco gorzej - będą istnieć jeszcze wiele lat - mówi.

Winylowe rekordy

Człowiekiem, któremu udało się zgromadzić najwięcej winyli, jest Paul Mawhinney z Pittsburgha w Pensylwanii. Kolekcja, którą tworzył od 1951 r., liczy ponad 2,5 miliona krążków. Rarytasem tego muzycznego archiwum jest egzemplarz pochodzący z 1881 r., będący jedną z pierwszych w historii płaskich płyt dźwiękowych.

Cała kolekcja, której wartość szacowana jest na 50 milionów dolarów, była już kilka razy wystawiana na sprzedaż. Kontrahenci jednak w ostatniej chwili wycofywali się lub... bankrutowali. Nawet amerykańska Biblioteka Kongresu musiała - ze względu na cięcia budżetowe - zrezygnować z planów odkupienia potężnego winylowego archiwum.

Najstarszym sklepem muzycznym na świecie jest Spillers Record w walijskim Cardiff. Został założony w 1894 r.

W chwili pisania tego tekstu najdroższym winylem na eBay.com było pierwsze, krwistoczerwone tłoczenie ?Elvis' Christmas Album? z 1957 r. Zostało wystawione na sprzedaż za 30 tys. dolarów.

A w rankingach najcenniejszych winyli najwięcej miejsc w pierwszych dziesiątkach zajmują wydawnictwa Beatlesów.

Gramofony

poleca Krzysztof Gąsiorowski z warszawskiego sklepu Planeta Dźwięku (ul. Racławicka 133, PlanetaDzwieku.com).

Rega RP1

Rega RP1

Prosta konstrukcja, brak udziwnień. Ramię RB101 umożliwia szeroki dobór wkładek, w których drgania igły przetwarzane są na impulsy elektryczne. Producent zadbał też o wiele opcji upgrade'owych, takich jak wymiana wkładki, maty, paska naciągu, silnika czy dodanie lepszego zasilacza. Cena gramofonu z wkładką Rega Carbon: 1370 zł. Opcjonalny zestaw do upgrade'u (lepsza wkładka, pasek naciągu, mata): + 430 zł.

Pro-Ject Debut Carbon

Pro-Ject Debut Carbon

Wyjątkowa relacja jakości do ceny. Ten model w zeszłym roku otrzymał nagrodę EISA dla najlepszego europejskiego gramofonu. Dodatkowo tzw. plinta (czyli podstawa, na której zamocowano talerz i ramię) dostępna jest aż w siedmiu kolorach. Cena gramofonu z wkładką Ortofon OM10: 1350 zł. Cena gramofonu z wkładką Ortofon 2M-RED: 1570 zł.

Pro-Ject RPM 1.3

Pro-Ject RPM 1.3

Silnik całkowicie odseparowany od reszty gramofonu (co powoduje zmniejszenie wibracji), regulacja wysokości ramienia niedostępna w innych modelach z tego przedziału cenowego oraz nietypowy wygląd - oto najważniejsze atuty tego gramofonu. Cena gramofonu z wkładką Ortofon OM3e: 1380 zł. Cena gramofonu z wkładką Ortofon 2M-RED: 1650 zł.

Thorens TD 190-2

Thorens TD 190-2

Rzecz dla wygodnickich. Wystarczy położyć winyl na talerzu i nacisnąć start: talerz zacznie się kręcić, ramię samo przesunie się nad płytę, a po zakończeniu odtwarzania wróci na swoje miejsce, po czym talerz się zatrzyma. Mimo automatyki to wciąż dobrze brzmiący gramofon, przegrywający jednak z manualnym w podobnej cenie. Cena gramofonu z wkładką Ortofon OMB 10: 2150 zł. Cena gramofonu z wkładką Goldring Elektra: 2490 zł.

Rega RP6

Rega RP6

Brytyjska firma Rega zdobyła uznanie dzięki doskonałym ramionom. Gramofon RP6 z ramieniem RB303 to jeden z najlepiej brzmiących modeli poniżej 6000 zł. Jego zaletą jest również konstrukcyjna prostota. Cena gramofonu bez wkładki: 3890 zł. Cena gramofonu z wkładką Rega Exact: 4990 zł.

Kupiłeś gramofon? Zainwestuj w przedwzmacniacz

Jeżeli masz wzmacniacz lub amplituner bez dedykowanego wejścia gramofonowego (phono), potrzebny ci będzie dodatkowy przedwzmacniacz gramofonowy, który zamieni sygnał o niskim napięciu wychodzący z gramofonu na odpowiedni dla wzmacniacza. Przedwzmacniacz może być dodatkowo wyposażony w wyjście USB, pozwalające zapisać muzykę z płyty analogowej w formie cyfrowej na komputerze.

Winyl - reaktywacja

fot. Albert Zawada/AG

Zanim zaczniesz słuchać

1. Ustaw gramofon na stabilnym podłożu i wypoziomuj stolik. Wystarczy do tego prosta poziomica.

2. Pobierz z internetu i wydrukuj tzw. protraktory, czyli szablony pozwalające ustawić kąt, po jakim prowadzona jest igła względem rowka na płycie

3. Ustaw odpowiedni nacisk igły na płytę, żeby uniknąć przeskakiwania ścieżek oraz zbytniego ścierania igły i płyty. Przyda się waga: mechaniczna (czasami w komplecie z gramofonem) lub elektroniczna.

Jak przechowywać winyle

Płyty powinny być ustawione w pozycji pionowej, chronione przed ostrym światłem, wysoką temperaturą i kurzem. Longplaye stawiaj obok innych longplayów, single obok singli, żeby nie doprowadzić ich odkształceń. Wysuwając winyl z okładki i koperty, unikaj dotykania powierzchni płyty, by nie zabrudzić rowków.

Winylowe porządki

Brud to jeden największych wrogów analogowych krążków, bardzo źle wpływa na jakość dźwięku. Przydadzą się zatem szczotki do czyszczenia płyt i igły (ok. 40-50 zł każda). Można także zainwestować w myjkę do winyli (ok. 450 zł) - nie tylko dokładniej usuwa zabrudzenia, ale również zabezpiecza płyty antystatycznie, dzięki czemu podczas odtwarzania słychać mniej trzasków.

Jeśli natomiast zechcesz zafundować swojej kolekcji prawdziwe spa, powinieneś zakupić Vinyl Cleaner. W pełni automatyczne i łatwe w obsłudze urządzenie, wymyślone przez Reinera Glässa z niemieckiej firmy Audiodesksysteme, potrzebuje zaledwie 5 minut, by - za pomocą czterech rolek z mikrofibry, specjalnego płynu i ultradźwięków - przywrócić winylowej płycie właściwy stan. To jednak propozycja dla bardzo zamożnych. Kosztuje ok. 13 000 zł.

Gdzie szukać winylowych perełek:

Warszawa: SideOne, Warszawa, ul. Chmielna 21; Hey Joe, ul. Złota 8; Muzant, ul. Warecka 4/6

Kraków: Vinyl Spot, ul. Olkuska 3/1; Record Dillaz, ul. Berka Joselewicza 11

Wrocław: De'Molika, ul. Kazimierza Wielkiego 65; Vinylandia, ul. Olszewskiego 38

Poznań: Vinylgate, ul. Garncarska 3

Katowice: Komis Płytowy, ul. 3 maja 19

Gdańsk: Muzyczna Piwnica, Aleja Rzeczypospolitej 1d

Komentarze (117)
Wielki powrót winyli
Zaloguj się lub komentuj jako gość
  • nehebet

    Oceniono 70 razy 58

    tylko delikatnie chciałabym zauważyć, ze primo to pasja nie dla przeciętnego Kowalskiego, którego na cd za 39,99 często nie stać, secundo, płyty winylowe, żeby dobrze się ich słuchało muszą być sprzed 1994 - potem i tak były nagrywane w takiej jakości jak cd, a remastering starych znacznie zubożył przyjemność odsłuchu......

  • roll

    Oceniono 91 razy 49

    Taaaa,Wstawanie z fotela co 20 minut,dbanie o każdy ruch z płytą w rękach,wszechobecny kurz powodujący trzaski i obawa o każde odtworzenie płyty by się za bardzo nie zużyła.Dzięki -już to przerabiałem.Autor nie wspomina że w "tamtych"czasach nieoddzownym wyposażeniem każdego słuchającego był magnetofon na który nagrywało się płyty by polepszyć sobie komfort słuchania jak na początku.Może wrócimy do słuchania z kubkiem przy uchu co za ścianą?

  • Gość: cichy

    Oceniono 52 razy 48

    Tak, zwłaszcza opinie ludzi słyszących niesłyszalne mają tu największe znaczenie.

  • Gość: sevenOFnine

    Oceniono 47 razy 41

    "głupota jest tylko lukrem na torcie szaleństwa"

  • Gość: nn

    Oceniono 51 razy 35

    który to już artykuł o winylach w ostatnim tygodniu? Moze redachtorzy Gazety zaczną nakrecac modę na piano rolle albo inne woskowe wałki?

  • Gość: APT

    Oceniono 34 razy 32

    Przedwzmacniacz z wyjściem USB? Wart zadbać aby wszystkie komponenty systemu były analogowe - inaczej szkoda zachodu, a przedwzmacniacze z USB zazwyczaj są cyfrowe...

  • Gość: BobbyBear

    Oceniono 104 razy 28

    Po co mieć lepszą jakość i wygodę za mniejsze pieniądze, jak można wyłożyć mnóstwo pieniędzy i słuchać szumów i trzasków? Jeżeli ktoś to traktuje jako hobby albo lans, proszę bardzo. Tylko nie wmawiajcie ludziom, że dźwięk jest lepszy, bo to bzdura lansowana przez cwaniaków, którzy chcą na tym zarobić.

  • Gość: marekkrukowski

    Oceniono 18 razy 16

    "W czasach, gdy cały dorobek muzyczny ludzkości można zmieścić na jednym dysku twardym..." mój prywatny kandydat na najgłupszą wypowiedź w dorobku ludzkości.

Aby ocenić zaloguj się lub zarejestrujX