Rowery szosowe [PORADNIK + AKCESORIA]

Karol Mocniak
21.07.2014 13:05
A A A
Kolarstwo szosowe

Kolarstwo szosowe (fot. materiały prasowe)

JEST LEKKI, ALE NIEZBYT KOMFORTOWY. NIE NALEŻY DO TANICH, ALE Z REGUŁY NIE ZNAJDZIESZ W NIM BYLE JAKICH CZĘŚCI. NIE POJEŹDZISZ NA NIM W TERENIE, ALE NA DRODZE NIKT CI NIE PODSKOCZY. ROWER SZOSOWY TO BEZKOMPROMISOWY TYP.

Tour de France, Giro d'Italia, Vuelta a Espańa - czy ktoś mógł nie słyszeć o wielkiej trójcy wieloetapowych wyścigów kolarskich? Praktycznie niemożliwe. Tak samo jak z cudem graniczyłoby to, żeby komuś choć raz nie wpadły w ucho nazwiska takich kolarskich czempionów, jak np. Alberto Contador, Eddy Merckx lub Bradley Wiggins.

Dlaczego więc, choć kolarstwo szosowe jest jedną z najpopularniejszych medialnych dyscyplin sportu (choćby Tour de Pologne), na naszych drogach królują rowery górskie, trekkingowe i miejskie, a amatorzy kolarstwa szosowego są w mniejszości?

NA POCZĄTEK DOBRA TRASA I KOMPAN

Odpowiedź jest banalna i tkwi w samej nazwie tego rodzaju kolarstwa. Jazda na szosówce wymaga odpowiedniej nawierzchni, a z drogami było u nas jeszcze do niedawna naprawdę kiepsko i dopiero teraz kolarze szosowi zaczynają się pojawiać na nich coraz liczniej.

Dlatego jeśli zdecydujesz się na przygodę z kolarzówką, rozpocznij od sprawdzenia, gdzie będziesz mógł jeździć.

Twoja idealna trasa powinna mieć dobrą, pozbawioną dziur nawierzchnię, a ruch samochodowy powinien być na niej niewielki. Znalezienie dobrej trasy na trening szosowy jest zaskakująco ciężkim zadaniem. Z reguły najlepsze są tereny podmiejskie. I choć coraz częściej wzdłuż takich podrzędnych dróg wyrastają osiedla domków jednorodzinnych, a korki na nich nie są już czymś wyjątkowym, to właśnie tam rozpocznij poszukiwania.

Nie wiąż z kolei dużych nadziei z nowopowstającymi ścieżkami rowerowymi. Niestety, bardzo rzadko nadają się do jazdy dystansowej na rowerze szosowym w tempie odpowiednim do treningu (opis treningu na następnej stronie).

Dobrym źródłem informacji na temat tras rowerowych są fora internetowe oraz serwisy wykorzystujące ślady GPS stworzone przez rowerzystów (np. Strava.com). Niektóre potrafią wyświetlać najczęściej uczęszczane szlaki. Kolejnym narzędziem przydatnym przy planowaniu naszej rowerowej pętli jest Street View, który oprócz oceny jakości nawierzchni, umożliwia oszacowanie natężenia ruchu.

Jeżeli powyższe metody zawiodą, pozostaje eksploracja okolicy w poszukiwaniu odpowiedniej trasy. Czasami udaje się znaleźć asfaltową, równą ścieżkę wzdłuż bocznicy kolejowej, można nią wyjechać poza rogatki miasta, albo jakąś drogę techniczną normalnie niedostępną dla ruchu kołowego. Jeśli znajdziesz takie miejsce, będziesz już prawie w domu. Prawie, bo warto znaleźć jeszcze kompana do szosowych treningów. Nie jest to warunek niezbędny, ale doświadczenie pokazuje, że jazda w towarzystwie zachęca do regularnych wypadów na szosówce. Podczas jazdy można przecież porozmawiać o tanim kinie akcji albo fizyce kwantowej. Bez względu na temat taka rozmowa sprawi, że pierwszy tysiąc okrążeń twojej pętli stanie się znośny. Dodatkową korzyścią jazdy zespołowej jest też oczywiście wymiana wiedzy na temat techniki jazdy, teorii treningu czy aktualnej ceny sprzętu.

RAMA RAMIE NIERÓWNA

Znalazłeś już trasę dla siebie - czas na zakupy. Zapewne przeglądałeś oferty sklepów internetowych lub wlepiałeś wzrok w wymarzony model stojący na wystawie i zadawałeś sobie pytanie: Dlaczego tak drogo?

Odpowiedź częściowo już padła - szosówek sprzedaje się u nas ciągle zbyt mało, abyś mógł liczyć na dużą promocję. Poza tym producenci nie montują do nich (z reguły) najtańszych części i to też musi znaleźć swoje odbicie w cenie. Kolejnym istotnym i podnoszącym koszt elementem jest materiał, z którego zbudowana jest rama. W szosówce od zawsze trwała walka o zbicie jej wagi - im lżejsza, tym lepsza. Z reguły producent, któremu udało się obniżyć jej wagę o kilkadziesiąt gramów, nie omieszkał poinformować o tym, że właśnie on ma najlżejszą ramę świata.

Nie zmienia to faktu, że najpopularniejszym budulcem ram rowerowych ze średniej półki, a więc dla amatorów, jest aluminium. Dzięki temu rowery stały się lżejsze i sztywniejsze niż te ze stalowymi ramami, a przy okazji odporne na korozję. Element aluminiowy jest jednak mniej wytrzymały niż stalowy o takich samych wymiarach, swoją niższą masę zawdzięcza mniejszej gęstości tego materiału. Dlatego rower aluminiowy można odróżnić od stalowego już na pierwszy rzut oka - ma o wiele większy przekrój rurek tworzących ramę.

W rowerach z wyższej półki ramy są wykonane z karbonu (włókna węglowego). Karbon pozwala na zaprojektowanie ramy w taki sposób, aby z jednej strony była bardzo sztywna w płaszczyznach obciążonych pracą rowerzysty, a z drugiej potrafiła tłumić nierówności terenu, będąc przy tym o wiele lżejszą niż jej aluminiowy lub stalowy odpowiednik. Pierwsze rowery z włókna węglowego pojawiły się na rynku dopiero kilkanaście lat temu i dość długo cierpiały na choroby wieku dziecięcego - bardzo często pękały w wyniku szybkiego zużycia. Obecnie zdarza się już, że producenci dają dożywotnią gwarancję na swoje ramy z karbonu, i warto o nią zapytać sprzedawcę przy zakupie. Należy jednak pamiętać, że nieszczęśliwe uderzenie takiej ramy, które w przypadku stali lub aluminium skończyłoby się niewielkim wgnieceniem, w przypadku karbonu może skutkować pęknięciem nie do naprawienia i koniecznością zakupu nowej. Włókno węglowe dobrze znosi tylko te obciążenia, do których zostało zaprojektowane.

Mimo postępu technologicznego ramy ze stali nie zniknęły z rynku. Stal nieco lepiej tłumi nierówności niż aluminium, pozwala na zbudowanie smuklejszej ramy (z cieńszymi rurkami) i jest odporniejsza na obciążenia niż aluminium i karbon. Dlatego jeżeli ciężar nie jest dla ciebie priorytetem - postaw na ramę stalową.

OSPRZĘT USZYJ NA SWOJĄ MIARĘ

W rowerze szosowym nie będziesz miał tak szerokiego wyboru osprzętu jak choćby w "góralach".

W szosówce nie ma żadnych resorujących bajerów, hamulców tarczowych, bagażników, sakw. Ba, większość szosówek nie ma nawet przygotowanych punktów do mocowania błotników (zresztą kto chciałby psuć wygląd swojej "szosy" takim paskudztwem). Ze względu na dostępność części zamiennych warto zwrócić uwagę na zębatkę w tylnej kasecie - powinna być 10- albo 11-rzędowa. 8- lub 9-rzędowe znajdują się już tylko w osprzęcie niższych klas rowerów i będzie coraz trudniej je wymieniać bez jednoczesnego zakupu nowych manetek.

Mieszkając w okolicy pagórkowatej, rozważ zakup roweru z trzytrybowym mechanizmem korbowym. Wtedy z przodu będziesz miał do wyboru trzy zębatki, zamiast standardowcych dwóch, co pozwoli ci na łatwiejsze pokonanie bardziej stromych i dłuższych podjazdów, które początkującym kolarzom mogą sprawić problemy.

Jeżeli ograniczenia finansowe nie pozwalają ci na zakup roweru z ramą karbonową, zadbaj o to, żeby przynajmniej przedni widelec był wykonany z tego materiału. Jeżeli wcześniej przy dłuższej jeździe bolały lub drętwiały ci nadgarstki, warto abyś miał owijkę wysokiej jakości (materiał nawijany na kierownicę roweru) oraz rękawiczki, które dodatkowo wytłumią nierówności.

To ważne, bo szosówka wymusza na rowerzyście przyjęcie jak najbardziej aerodynamicznej pozycji, co samo w sobie już nie jest najłatwiejsze. Pamiętaj, że będziesz pokonywał długie dystanse, dlatego wszystko, co podnosi komfort jazdy, jest na wagę złota. Możliwe, że klasycznego baranka szosówki powinieneś zastąpić prostą kierownicą, znaną z rowerów górskich lub trekkingowych. Taki fitness bike jest odpowiedni dla osób, u których pochylona pozycja na rowerze szosowym jest niewygodna lub niewskazana ze względów zdrowotnych.

Kiedy już dopasujesz wszystkie elementy swojej "szosy", możesz wyruszyć na trasę. Jednego możesz być pewny - po kilku miesiącach treningu na drodze nikt ci nie podskoczy.

gfot. materiały prasowe

ROZMIAR RAMY

Dobrze dobrany rozmiar ramy jest kluczowy dla komfortu, właściwej pozycji i osiągów, które będziesz uzyskiwać. Przed zakupem powinieneś skorzystać z kalkulatorów i na podstawie swoich wymiarów znaleźć dokładną wielkość roweru. W przypadkach granicznych lepiej wybrać nieco za małą ramę, której wielkość łatwiej skompensować dłuższym mostkiem i bardziej wysuniętym wspornikiem siodła.

Wzrost: 158-165 cm - Wielkość ramy: 50-52 cm - Długość wspornika kierownicy: 8-10 cm

Wzrost: 165-170 cm - Wielkość ramy: 52-54 cm - Długość wspornika kierownicy: 10-11 cm

Wzrost: 170-180 cm - Wielkość ramy: 54-56 cm - Długość wspornika kierownicy: 11-12 cm

Wzrost: 180-185 cm - Wielkość ramy: 56-58 cm - Długość wspornika kierownicy: 12-13 cm

Wzrost: 185-188 cm - Wielkość ramy: 58-60 cm - Długość wspornika kierownicy: 13-14 cm

Wzrost: 188-195 cm - Wielkość ramy: 60-62 cm - Długość wspornika kierownicy: 14-15 cm

Rama szosówki może być stalowa (tania i ciężka), aluminiowa (lekka, ale grubsza) lub karbonowa (super- lekka, droga, podatna na uszkodzenia). Szosówki wyczynowe ważą niecałe 7 kg.

AKCESORIA

Koszulki i spodenki muszą być dopasowane i ciasno przylegać do ciała. Inaczej zniweczą cały wysiłek, który włożyłeś w kompletowanie sprzętu. Przecież w kolarstwie szosowym wszystko podporządkowane jest szybkości i aerodynamice.

Siodełka szosowe są zwykle węższe i twardsze niż w innych rowerach. Niestety, do tego trzeba się przyzwyczaić i dyskomfort podczas pierwszych wycieczek nie jest niczym niezwykłym. Dużą ulgę przynoszą spodenki kolarskie, które są wyposażone w gąbkę (potocznie nazywaną pampersem), która dodatkowo amortyzuje nierówności. Wymiana siodełka na szersze, bardziej komfortowe, może się obrócić przeciwko tobie. Szerokość siodełka wynika pośrednio z pochylenia i pozycji kolarza, więc zmiana może skutkować np. obtarciami wewnętrznej strony ud.

Buty i pedały. Na rynku jest kilka niekompatybilnych ze sobą systemów przypinania rowerzysty do roweru. To dlatego szosówki zwykle są sprzedawane bez pedałów (po zakupie rowerzysta i tak założy takie, które są dopasowane do jego obuwia). Jeśli masz już np. rower górski z pedałami zatrzaskowymi, nie ma problemu, żebyś zastosował ten sam system (najczęściej SPD) w rowerze szosowym.

Szosówka zwykle ma dwie zębatki z przodu i 9-11 z tyłu. Mimo podobnej liczby biegów co w rowerach górskich, ich zakres (różnica między przełożeniem biegu "najtwardszego" i "najmiększego") jest około dwukrotnie mniejszy.

Kask to nieodzowny element wyposażenia kolarza szosowego. Dlaczego? Duża prędkość, twarde podłoże i wąskie opony sprawiają, że łatwo o kraksę.

Kierownica, czyli charakterystyczny baranek, powinna być owinięta materiałem, który jest dla ciebie jak najbardziej komfortowy. Baranka możesz zastąpić kierownicą z roweru górskiego lub trekkingowego. Zmieni to twoją pozycję na rowerze.

Rękawiczki, podobnie jak dobry materiał na baranku, są nieodzownym elementem. Poprawiają uchwyt, tłumią drgania i zapobiegają odparzeniom i odciskom na dłoni.

W szosówkach królują (to się raczej nie zmieni) hamulce szczękowe - są lżejsze i mimo słabszej siły hamowania niż znane z rowerów górskich v-brake'i i hamulce tarczowe do jazdy na szosie wystarczające. Przy długich zjazdach z ciągłym hamowaniem zdarza się, że pod wpływem ciepła wystrzela dętka.

Wszystkie rowery szosowe, z wyjątkiem młodzieżowych, mają koła 28-calowe, więc nie ma takiego wyboru jak w przypadku rowerów górskich. Opony szosówek są wąskie (2-2,5 cm) i pompowane aż do 11 atmosfer. To pięć razy więcej niż w samochodzie. Komfort resorowania? Niestety, żaden.

A MOŻE "POZIOMKA"?

Niektórzy uważają, że najlepszymi rowerami szosowymi nie są klasyczne kolarki, ale rowery poziome (tzw. poziomki), czyli takie, na których się leży, a nie siedzi. Jazda na "poziomce" jest o wiele wydajniejsza i wprawny amator nie powinien mieć problemu z utrzymaniem prędkości rzędu 50 km/h na płaskiej drodze. Obecny rekord prędkości z 2009 r. wynosi ponad 130 km/h (na odcinku 200 m), a rekordowy dystans pokonany podczas jazdy godzinnej to ponad 90 km. Niewielka popularność w sporcie jest spowodowana regulacjami Międzynarodowej Unii Kolarskiej (Union Cycliste Internationale, UCI), które wykluczyły rowery poziome z zawodów już w 1934 r.

Jak trenować? Radzi Bogdan Czarnota, zawodnik Kross Racing Team, trener - od amatora do zawodowca - 19 lat ścigania, tysiące przejechanych kilometrów i wiele sukcesów z podopiecznymi:

- Celem treningu rowerowego jest przyzwyczajenie organizmu do zmiennej, długotrwałej i ciężkiej pracy w różnych warunkach. Rozpoczynając trening kolarski, powinieneś być przygotowany fizycznie i mieć określony cel, dzięki czemu łatwiej będzie ci go osiągnąć.

Przygotowanie fizyczne, ogólnorozwojowe opiera się na siłowni lub ćwiczeniach stabilizacyjnych, które każdy może wykonać w domu. Ćwicz wszystkie partie mięśni. Zalecam małe ciężary i dużą liczbę powtórzeń (12-20) w każdej serii. Trening na rowerze zacznij od rozbudowy bazy tlenowej, która wzmacnia odporność na bardziej intensywny wysiłek. Powinny to być długie (1-3 godziny) i spokojne treningi w łatwym terenie. Aby osiągnąć efekt, należy trenować od 3 do 6 tygodni, przez 3-4 dni w tygodniu.

Następnie wprowadź elementy rozwijające siłę i wytrzymałość (dwa razy w tygodniu) - podjazdy i odcinki w wyższych strefach tętna z niską kadencją przez co najmniej 3 kolejne tygodnie. Możesz wykonywać serię sześciu przejazdów na ciężkim biegu po 4 minuty, przedzielonych 2-minutową spokojną jazdą. Pomiędzy przejazdami nie da się odpocząć w pełni, a każde kolejne powtórzenie będzie cię kosztować więcej wysiłku. Jeśli uwarunkowanie terenu na to pozwala, przeplataj to podjazdami od 4 do 10 minut.

Ostatni etap treningu to praca ukierunkowana na dynamikę - krótkie interwały z dużą liczbą potórzeń w maksymalnych strefach tętna. Trening powinien trwać 2 tygodnie, jedź intensywnie pedałując od 30 sekund do 2 minut po 2-4 serie i 3-6 powtórzeń, w zależności od formy i samopoczucia.

JAK TRENOWAĆ?

Radzi Bogdan Czarnota, zawodnik Kross Racing Team i trener - od amatora do zawodowca - 19 lat ścigania, tysiące przejechanych kilometrów i wiele sukcesów z podopiecznymi:

- Celem treningu rowerowego jest przyzwyczajenie organizmu do zmiennej, długotrwałej i ciężkiej pracy w różnych warunkach. Rozpoczynając trening kolarski, powinieneś być przygotowany fizycznie i mieć określony cel, dzięki czemu łatwiej będzie ci go osiągnąć.

Przygotowanie fizyczne, ogólnorozwojowe opiera się na siłowni lub ćwiczeniach stabilizacyjnych, które każdy może wykonać w domu. Ćwicz wszystkie partie mięśni. Zalecam małe ciężary i dużą liczbę powtórzeń (12-20) w każdej serii. Trening na rowerze zacznij od rozbudowy bazy tlenowej, która wzmacnia odporność na bardziej intensywny wysiłek. Powinny to być długie (1-3 godziny) i spokojne treningi w łatwym terenie. Aby osiągnąć efekt, należy trenować od 3 do 6 tygodni, przez 3-4 dni w tygodniu.

Następnie wprowadź elementy rozwijające siłę i wytrzymałość (dwa razy w tygodniu) - podjazdy i odcinki w wyższych strefach tętna z niską kadencją przez co najmniej 3 kolejne tygodnie. Możesz wykonywać serię sześciu przejazdów na ciężkim biegu po 4 minuty, przedzielonych 2-minutową spokojną jazdą. Pomiędzy przejazdami nie da się odpocząć w pełni, a każde kolejne powtórzenie będzie cię kosztować więcej wysiłku. Jeśli uwarunkowanie terenu na to pozwala, przeplataj to podjazdami od 4 do 10 minut.

Ostatni etap treningu to praca ukierunkowana na dynamikę - krótkie interwały z dużą liczbą potórzeń w maksymalnych strefach tętna. Trening powinien trwać 2 tygodnie, jedź intensywnie pedałując od 30 sekund do 2 minut po 2-4 serie i 3-6 powtórzeń, w zależności od formy i samopoczucia.
Zawsze pamiętaj o rozgrzewce przed treningiem i rozjeździe po jego zakończeniu (ma na celu uspokojenie organizm po wysiłku).

Trenować należy 4 razy w tygodniu. Pamiętaj o odpowiednim dostarczaniu węglowodanów i płynów do organizmu podczas i po wysiłku. Po każdym etapie powinien nastąpić luźniejszy okres 5-7 dni spokojnej i krótszej jazdy lub całkowite jej zastąpienie basenem czy sauną. Po takim trzymiesięcznym treningu możesz skupić się na przejechaniu określonego dystansu.

ZOBACZ TAKŻE:

Porównanie 14 najlepszych rowerów szosowych [CENY]

roweryfot. materiały prasowe

Zobacz także
  • Rower jak od krawca Rower jak od krawca - czym się różni od masówki?
  • Jazda rowerem po mieście Test: tydzień z rowerem (zamiast samochodu). Da się?
  • Podróż na rowerze pozwoli ci zobaczyć znacznie więcej Przewodnik cykloturysty

ZOBACZ WIDEO

Komentarze (7)
Zaloguj się lub komentuj jako gość
  • avatar

    orangen

    Oceniono 2 razy 0

    tutaj dobre szosówki z możliwością konfiguracji czyli doboru komponentów:
    rosebikes.pl
    Podstawowy model aluminiowy za równowartość 999 euro + przesyłka. Cały na 105-tce i kołach Mavic Aksium oraz z kokpitem Ritchey

  • avatar

    wojtas71

    Oceniono 2 razy 0

    Baranka możesz zastąpić kierownicą z roweru górskiego lub trekkingowego. Zmieni to twoją pozycję na rowerze.

    Opony szosówek są wąskie (2-2,5 cm)

    co za bzdury, niby jak zalozyc klamki do kierownicy mtb i kto tak robi? NIKT
    a opony na szosie to maja 23-25mm a nie 2cm

  • avatar

    sowizdrza

    0

    A nie lepszym rozwiązaniem niż szosa będzie hybryda? Wygodniejsza dużo i nie jest użytkownik skazany na jazdę tylko po asfalcie. Hybryda bez problemu jexdzi i po asfalcie i w lekkim terenie.

  • avatar

    nikifor666

    Oceniono 9 razy -1

    przeczytalem o ramach i dalej nie mam ochoty. srednia polka z aluminium? z aluminium to sie robi niska polke, owszem, amatorska.

    skad pomysl, ze "Poza tym producenci nie montują do nich (z reguły) najtańszych części"??? bo komponenty szosowe robi sie tylko dobre i b.dobre? ale bzdury...

    karbonowe ramy O WIELE lzejsze niz aluminiowy "odpowiednik"? odpowiednik czego? cenowy? to karbon bedzie ciezszy (tak!), a do tego mniej pewny. karbonu uzywa sie nie z powodu masy (bo wcale nie jest latwo ja obnizyc wzgledem alu - koszt technologii, naklad pracy, materialy), ale z kilku innych, jak np lepsza mechanika, swobodniejsze formowanie i ksztaltowanie charakterystyki wytrzymalosciowej (oczywiscie powyzej pewnego pulapu cenowego)

    uderzenie grozniejsze niz w aluminiuowej ramie? HAHAHAHA. proponuje uderzyc wycieniowana aluminiowa rame. jesli skonczy sie na wgnieceniu to znaczy, ze uderzenie bylo slabe i na kompozycie nie bedzie sladu nawet. karbon jest za to sprezystym materialem, ba, spora wiekszosc uszkodzen jest do naprawienia. alu - nie ma opcji. pekniecie scianek rury to rama do kasacji. o stali nie mowie, bo w rowerach to przeszlosc, tak samo, jak aluminium bez hydroformowania, cieniowania itd. jasne, karbon tez mozna zabic, ale wbrew pozorom obecnie to trudniejsze niz w alu (najwazniejsza przyczyna zgonow karbonu - oderwanie glowki ramy)

    prosze o wskazanie, gdzie (poza custom-shopami) kupic rame stalowa. NOWA.indywidualny import z manufaktury w USA? czy wynalazek z szopy? pfff.

    OSPRZET (jednak brne w te bzdury...) - nie ma tarczowek? a to ciekawe. polowa modeli przelajowych ma, szosowki coraz smielej.

    kasety 8-9 - owszem, nizsze klasy. ale reszta osprzetu 8-9 tez juz spadla do nizszej klasy wraz z nowymi patentami i rozwiazaniami. a wieszczenie smierci napedow 8-9b to norma od jakichs 10 lat.

    bol i dretwienie nadgarstkow niekoniecznie wynika z zastosowania zlej owijki czy rekawiczek, aczkolwiek czasem moga one zmnijejszyc albo wyeliminowac problem. a czasem trzeba sie poddac i udac do lekarza...

    spodenki z wkladka (pampersem) to nie ulga, ale OBOWIAZEK. odlezyny i otarcia to nie jest fajna sprawa. wkladka antybakteryjna opzwala zmiejszyc rysyko wyhodowania sobie kalafiora w kroku :)

    ale fajnie, ze ktos probowal.

Aby ocenić zaloguj się lub zarejestrujX

Polecamy