Savoir vivre: niebezpieczny kierowca

Savoir vivre: niebezpieczny kierowca

Savoir vivre: niebezpieczny kierowca (fot. Shutterstock)

Jechałem ostatnio jako pasażer z kierowcą, który pędził niebezpiecznie, łamiąc wszelkie przepisy. Jak powinienem się zachować? Zwrócić mu uwagę w jego własnym samochodzie?

Jadąc taksówką, możemy wyrazić swoją opinię na temat komfortu jazdy, prędkości czy stosowania się do innych przepisów ruchu drogowego. Choć zwykle bywa na odwrót - to raczej na naszą prośbę taksówkarze kreatywnie interpretują kodeks. Mniejsza z tym. W taksówce, gdzie płacimy za wykonaną usługę, mamy pełne prawo do zwrócenia kierowcy uwagi. Inaczej będzie, gdy ktoś wyświadcza nam przysługę. Wtedy wachlarz środków nacisku zmniejsza się.

Na szczęście nie pozostajemy bez broni, choć jest nią już bardziej dyplomacja. Zamiast pytać: ?Czemu tak pędzisz??, można powiedzieć, że doceniamy zaangażowanie i umiejętności (np. wymijanie na trzeciego), ale mamy jeszcze spory zapas czasu. Dodajmy, że obawiamy się o finanse naszego kierowcy, które mogą zostać w szybki sposób uszczuplone.

Jeżeli kolejna sugestia, odrobinę bardziej wyrafinowana: ?Co sądzisz o drogowych kampaniach społecznych, pokazujących sprasowane samochody z wypadków??, nie przynosi zamierzonego efektu, nie należy się obawiać o reakcje naszego kierowcy i trzeba powiedzieć wprost, że nie jesteśmy przyzwyczajeni do takiego sposobu kierowania i trochę się boimy. Powinno zadziałać. W końcu chodzi o nasze bezpieczeństwo.

A jeżeli styl jazdy się nie zmieni, a my wyjdziemy cało z podróży, po prostu nie wsiadajmy już nigdy do pojazdu kierowanego przez tę osobę. Szkoda nerwów.

 

Na pytania odpowiada Adam Jarczyński, dyrektor generalny Polskiej Akademii Protokołu i Etykiety

 

 

 

 

 

 

Zobacz też na Logo24:

Top 10: legendarne samochody

Top 10: legendarne samochody, top 10, samochody, Audi

Savoir vivre: jedz jak człowiek

Savoir vivre: jedz jak człowiek, savoir vivre

10 szpiegów wszech czasów

10 szpiegów wszech czasów, top 10

ZOBACZ WIDEO

Komentarze (5)
Savoir vivre: niebezpieczny kierowca
Zaloguj się lub komentuj jako gość
  • avatar

    Gość: iga

    Oceniono 6 razy 6

    Spotkała mnie kiedyś sytuacja podobna do opisywanej w tekście: moja zleceniodawczyni odwoziła mnie do domu - i natychmiast po ruszeniu z miejsca (bynajmniej nie wolniutko) zabrała się za pisanie smsa. To przerosło moje wyobrażenia. Rzadko się boję jadąc jako pasażer, ale wtedy byłam przerażona. Niby to jeden sms wysłany i jeden odebrany, ale jeśli ktoś jako kierowca nie przyjmuje jako zasady koncentrowania się na drodze i jej współużytkownikach, to ja nie jestem w stanie zaufać takiemu kierowcy, a to przenosi się też na relacje zawodowe. Wtedy nie powiedziałam, co o tym myślę, z pewnego rodzaju szacunku, ale następnego zlecenia już unikałam i teraz nie mam kontaktu z tą osobą.

  • avatar

    taka_taka_mala

    Oceniono 8 razy 6

    Mądre słowa.

  • avatar

    tirinti

    Oceniono 26 razy -16

    Jak ktoś jest leszczem i nie potrafi jeździć tylko sięwlecze i blokuje drogę to niech chodzi pieszo lub przeprowadzi siędo barbarzyńskiej skandynawii.
    Polska to kraj cywilizowany i jeździmy ile fabryka dała, jak ktoś jest pasażerem lepszego kierowcy to powinien wyrażać podziw.

Aby ocenić zaloguj się lub zarejestrujX

Polecamy