Mistrzynie świata w siatkówce są wolne! [WYWIAD]

g

g (fot. Paweł Kiszkiel)

Uprawiają chyba najseksowniejszy sport na ziemi. Bez problemu łączą treningi z nauką. Po prostu dziewczyny idealne. Oto Jagoda Gruszczyńska i Katarzyna Kociołek, mistrzynie świata w siatkówce plażowej do lat 21.

Te 18-latki zawstydziłyby zdecydowaną większość facetów siłą woli i konsekwencją. Nie wierzysz? A co robiłeś w maju? One zdały maturę (bardzo dobrze), dostały się na wymarzone studia (bez problemów), a zaraz potem zdobyły złote medale mistrzostw świata do lat 21.

Jagoda ma zaraźliwy śmiech, Kasia - takie jest pierwsze wrażenie - jest poważniejsza. Ale to tylko wrażenie. Kasia ma po prostu ropną anginę. Gdy powiedziałem, że mogliśmy przełożyć sesję zdjęciową, usłyszałem, że się umówiły, więc dadzą radę. I dały.

Ciężka praca na plaży

„Wcale nie są takie wysokie” - to była moja pierwsza myśl, gdy spotkałem Jagodę i Kasię. No, w każdym razie są ode mnie niższe, dopóki nie założą szpilek. Jak na siatkarki, i to bardzo dobre siatkarki - dziwne.

- Nawet nie wiesz, ile bym dała za dodatkowe 10 centymetrów - westchnęła w czasie wywiadu Jagoda, która gra na bloku. - Muszę się naskakać. W hali podłoże jest bardziej przyjazne, ale na piasku... trzeba się naharować - śmieje się.

Rok temu na olimpiadzie w Londynie niezwykłą popularnością wśród urzędników cieszyły się bilety na mecze kobiecej siatkówki plażowej. Tłumaczenia były różne, ale dziennikarze złośliwie przypominali o zgrabnych dziewczętach w skąpych strojach kąpielowych...

- Nic dziwnego, to chyba najfajniejszy sport do oglądania - uśmiecha się Jagoda.

- Ale siatkówka plażowa to nie tylko wyjazdy, plaża i słońce - dodaje Kasia.

Obie zaczęły grać bardzo wcześnie. Kasia rozpoczęła od siatkówki halowej w czwartej klasie podstawówki, na plażową przerzuciła się sześć lat temu. Jagoda też gra od dziecka, a żeby móc trenować, już jako 12-latka zamieszkała w przyszkolnej bursie w Poznaniu. W łódzkiej szkole mistrzostwa sportowego, w liceum, obie zamieszkały razem - rodziców odwiedzały rzadko, nawet nie w każdy weekend, bo wtedy grały mecze. Opowiadają, że dzięki cierpliwości i ciężkiej pracy nauczyły się sobie radzić w życiu.

- Jeśli ktoś chce coś osiągnąć i w sporcie, i w nauce, to da radę pogodzić obie rzeczy - mówi poważnie Kasia. Kiedy wspominają setki godzin treningów, zakuwania, wyjazdy i brak wakacji (szczyt sezonu to właśnie lato), łatwo zapomnieć, że rozmawia się z 18-latkami.

- Trzeba się trochę poświęcić, ale tak jest chyba w każdym sporcie - rzuca Kasia. A Jagoda dodaje: - Jak się trenuje cały rok, to głupio byłoby zaprzepaścić turniej przez imprezę, prawda?

Juniorki z głową

Jako juniorki nie grają jeszcze na stałe razem - choć bardzo by chciały. Jagoda zastanawia się na razie, czy będzie studiowała na Uniwersytecie Łódzkim, czy na Politechnice, Kasia już wybrała UŁ. Jeśli obie trafią na uniwerek, będą mogły grać w turniejach akademickich. Marzy im się zdobycie kontraktu sponsorskiego, który pozwoliłby na regularne wyjazdy na turnieje międzynarodowe.

- Przeskok między siatkówką juniorską a seniorską jest ogromny. Różnica w warunkach fizycznych zawodniczek staje się bardziej istotna. Da się wiele nadrobić głową, psychiką, ale potrzeba ogrania - mówi Jagoda.

Na razie Kasię czeka operacja barku. - Na turnieju w Łodzi rzuciłam się do piłki i już nie mogłam ruszyć ręką. Robię to tysiąc razy podczas turniejów, a niestety tym razem niefortunnie upadłam - kręci głową. Jeśli rehabilitacja przebiegnie bez problemów, obie ostrzą sobie zęby na medale w przyszłym roku.

- Razem mieszkałyście, razem trenujecie, razem gracie. Nie macie czasami siebie dosyć?

- Nie, ratuje nas to, że poza boiskiem jesteśmy przyjaciółkami. Wspólne są zwycięstwa i porażki - mówi Jagoda.

Pomaga im to na turniejach. Razem omawiają mecz („bez żadnych pretensji” - podkreśla Jagoda), razem się relaksują. Jak? - Pasjans! - odpowiadają chórem.

- Bez niego nie ma turnieju - dodaje Kasia. Po meczu lubią wspólnie obejrzeć film, przed - słuchają muzyki.

- Co robicie z nagrodami?

- Odkładamy pieniądze - mówią poważnie, ale po chwili dodają: - No i lubimy zakupy... Ale bez szaleństw!

- Inne pokusy?

- A jakie pokusy masz na myśli? - pyta z błyskiem w oku Kasia.

- Faceci...

- Odpowiem tak: lubimy oglądać siatkówkę plażową, najfajniej jest na zagranicznych turniejach - mówi Jagoda. - Pewnie podpytujesz nas o związki. Przekażemy więc tę ważną dla czytelników „Logo” informację: jesteśmy wolne - śmieją się.

ZOBACZ WIDEO

Zobacz także
  • Anna Szarek Gwiazda Logo: Anna Szarek
  • Piękna księżniczka Anna Czartoryska Piękna księżniczka Anna Czartoryska
  • Agnieszka Sienkiewicz Agnieszka Sienkiewicz: kick-boxing to sport dla mnie!
Komentarze (1)
Mistrzynie świata w siatkówce są wolne! [WYWIAD]
Zaloguj się lub komentuj jako gość
  • avatar

    parazyd

    Oceniono 14 razy 14

    "Mistrzynie świata w siatkówce są wolne!"
    Przeciwnie, te dziewczyny są dość szybkie.

Aby ocenić zaloguj się lub zarejestrujX

Polecamy