Alan Turing - człowiek, który dał nam komputery

Wielkie idee rodzą się w chwilach całkowitego odprężenia. Archimedes zdał sobie sprawę z zasady wyporu, kąpiąc się w wannie. Newton odkrył prawo powszechnego ciążenia, gdy leżał w cieniu jabłoni. Kiedy Turing zrozumiał, że można stworzyć maszynę, która rozwiąże każde zadanie matematyczne, odpoczywał akurat na ławce po forsownej przebieżce.

Alan Turing posiadał wszystkie cechy właściwe geniuszom. Jego koszulę zdobiły plamy atramentu, spodnie przewiązywał sznurkiem, paradował w środku dnia po kampusie uniwersyteckim w pidżamie i kapciach. W jego pokoju panował wieczny bałagan, włosy i paznokcie pielęgnował w ostateczności. Najtrudniejsze obliczenia wykonywał w pamięci. Jeden z kolegów z czasu studiów wspominał: ?myślał, że zadawanie sobie trudu bycia bardziej zrozumiałym byłoby poniżej jego poziomu?. Gdy pewnego wieczoru zdarzyło mu się wypić o kilka piw za dużo i gdy przerażony poczuł, że jego myśli zaczęły biec własnym torem, pijany, zaczął ganiać po akademiku i krzyczeć: ?Turing! Weź się w garść! Weź się w garść!?.

Matematyka była królową nauk i życia dla Alana od urodzenia. Nie stanowiła abstrakcji, ale dostarczała praktycznych rozwiązań. Miał kilka lat, gdy w czasie rodzinnego pikniku, udało mu się zdobyć miód, analizując trajektorię przelatujących pszczół i obliczając miejsce, gdzie ukryta jest leśna barć. W prywatnej szkole miał opinię słabego ucznia, gdyż interesowała go wyłącznie matematyka, a pozostałe przedmioty otwarcie lekceważył. Co więcej, nawet w umiłowanej dziedzinie były obszary, które pociągały go szczególnie, lekceważył więc podstawy innych, co spowodowało, że dopiero po kilku podejściach udało mu się uzyskać stypendium w prestiżowym Kings College w Cambridge, gdzie wykładali najwybitniejsi ówcześni matematycy.

Gdy na uniwersytecie spierały się ze sobą środowiska komunistów i faszystów, Alan obrał trzecią drogę, związał się z pacyfistami. Gdy po stypendium w amerykańskim Princeton i powrocie do Anglii Turing otrzymał propozycję podjęcia pracy w Rządowej Szkole Kodów i Szyfrów, z miejsca się zgodził, bo złamanie tajemnic wojskowych dawało szansę na pokój.

Bomba dla pokoju

Turing podobnie jak większość Brytyjczyków z niepokojem obserwował militarne i polityczne działania Hitlera. W 1938 r. nikt nie umiał przewidzieć przyszłości, a każdy się jej obawiał. Niepokój pogłębiał fakt, że Brytyjczycy nie byli w stanie odczytać przechwytywanej niemieckiej korespondencji szyfrowanej przez przenośne urządzenia Enigma. Kilka lat wcześniej polskim matematykom udało się złamać niemiecki szyfr, jednak w przededniu wybuchu II wojny światowej Niemcy zmienili sposób kodowania przesyłanych na odległość wiadomości.

W dzień po wypowiedzeniu przez Wielką Brytanię wojny Hitlerowi Alan Turing stanął na czele zespołu kryptologów skoszarowanego w Bletchey Park, 80 km na północny zachód od Londynu. To była wyjątkowa grupa, przeważali brydżyści, ale wśród nich znalazł się również specjalista od porcelanowej zastawy, kurator praskiego muzeum czy arcymistrz szachowy. Rekrutację przeprowadzono w szczególny sposób - czytelnicy jednej z gazet znaleźli w niej krzyżówkę. Obok była adnotacja: ?Jeśli rozwiążesz ją w czasie krótszym niż 12 minut, zgłoś się pod adres...?.

Złamanie kodu Enigmy z matematycznego punktu widzenia było w ówczesnych czasach przedsięwzięciem niewykonalnym, należało bowiem sprawdzić 159 trylionów możliwości. Mimo że teoretycznie Turing kilka lat wcześniej w opublikowanym przez siebie artykule zdefiniował działanie maszyny, która byłaby w stanie policzyć wszystko, poziom techniki nie pozwalał jeszcze na stworzenie elektrycznego rachmistrza, który dałby sobie radę z wartościami rzędu miliardów milionów. Opracowany przez angielskiego matematyka schemat był prosty i sprowadzał się do działania rachunkowego zero-jedynkowego: jeśli tak, to licz tak, jeśli nie, to działaj tak, co nawiasem mówiąc, do dzisiaj stanowi podstawę działania wszelkich procesorów. To było praktyczne w każdym rachunku, ale przy mniejszych wartościach.

Jednak opierając się na doświadczeniu zdobytym przez Polaków i przekazanym Brytyjczykom na miesiąc przed wybuchem wojny, Turingowi udało się wydzielić z 159 000 000 000 000 000 000 możliwości 17 576 kombinacji, które należało sprawdzić. Jeden z najmłodszych profesorów Cambridge opracował szczegółowy schemat maszyny liczącej, której koszt wyprodukowania sięgał kilkudziesięciu tysięcy funtów. Czule nazwano ją bombą (na wzór polskiej bomby kryptologicznej, zaprojektowanej przez Mariana Rejewskiego). Bomba to było dwanaście połączonych ze sobą elektrycznych układów bębenków, które odpowiadały za rotację zapętlonych liter. Bomba stworzona przez Turinga przypominała szafę - dwa metry wysokości, dwa metry długości i metr szerokości.

Z kim ja rozmawiam?

W czwartym roku wojny w Bletchey Park stanęła zaprojektowana przez Turinga i skupiony wokół niego zespół zaawansowana maszyna licząca, którą było można programować do rozwiązania konkretnych zadań za pomocą odpowiednio podziurawionych papierowych kart. Colossus jest jednym z pierwszych komputerów na świecie (ten pierwszy został powołany do życia w ośrodku rozwojowym Luftwaffe w 1941 r.).

Historycy podkreślają, że gdyby nie praca Alana i jego kryptologów, to utworzenie drugiego frontu w Europie nie byłoby możliwe wcześniej niż w 1945 r., a wojna skończyłaby się najprawdopodobniej dopiero w 1948 r.Po pokonaniu Niemiec Turing rozwijał dalsze prace nad programowalnymi maszynami (ich możliwości obliczeniowe były dużo mniejsze niż dzisiejszych telefonów, w przeciwieństwie do wielkości), by w końcu oddać się badaniom nad sztuczną inteligencją, którą definiował nie tylko jako umiejętność samodzielnego uczenia się przez komputer, ale jako posiadanie przez maszynę wolnej woli. Matematyk przewidywał, że w ciągu 50 lat zostanie skonstruowany komputer, którego odpowiedzi będą tak realne, że rozmawiający z nim człowiek nie będzie w stanie odgadnąć, czy komunikuje się z maszyną czy z drugim człowiekiem. Zakład ciągle pozostaje nierozstrzygnięty, ale trzy lata temu zaprezentowano komputer, którego 60% uczestników testu wzięło za istotę ludzką.

Alan Turing (z prawej) przy prototypowym komputerze Ferranti, SSPL/Getty Imagesfot. SSPL/Getty Images

Zaszczuty geniusz

Przez większość życia Turingowi łatwiej przychodziło porozumiewanie się z tworzonymi przez siebie maszynami niż ludźmi, w abstrakcyjnej dla wielu teorii liczb czuł się pewniej niż w życiu społecznym. Przejawem największej aktywności towarzyskiej była dla niego gra w szachy, dlatego też jednym z pierwszych programów, które napisał na stworzony przez siebie komputer, był symulator tej gry. Przez całe życie biegał, niemal codziennie, trenując do granic wytrzymałości. - Mam tak stresującą pracę, że jedynym sposobem, by uwolnić się od myślenia o niej, jest intensywne bieganie. Tylko ono przynosi mi wyzwolenie - tłumaczył się przed kolegami. Brał udział w maratonach, wbiegając na metę niewiele później niż najbardziej utalentowani biegaczae. Był jednym z kandydatów do kadry olimpijskiej w 1948 r.

Żył w samotności, miewał okresy wielomiesięcznych depresji. Wolał pisać listy, niż rozmawiać. W Ameryce podczas pracy nad doktoratem irytował się na niski poziom dyskusji przy akademickim stole, które sprowadzały się do wymiany opinii na temat tego, kto skąd przyjechał i jak się tam żyje. Nie rozumiał ludzi, choć był wrażliwy, nie przejawiał zbytniej empatii. Nie umiał budować stałych związków. Łatwo się zakochiwał i za każdym razem z tego powodu cierpiał, dlatego praktykował przelotne znajomości, poza jednym przypadkiem.Przez całą szkołę średnią darzył platonicznym uczuciem starszego o rok kolegę, z którym łączyła go słabość do astronomii. Christopher pociągał Alana, był przystojny, matematycznie bardziej uzdolniony, a poza tym średnica jego teleskopu była o sześć centymetrów większa. Przyjaźń między chłopcami została przerwana przez śmierć Christophera na gruźlicę.

Dla większości znajomych orientacja seksualna Turinga nie stanowiła tajemnicy. Wszyscy wiedzieli, że jeździ do Norwegii polować na przystojnych blondynów. Miał też w zwyczaju zapraszać nowo poznanych kolegów na górskie wycieczki. Na łonie dziewiczej natury rozbierał się do rosołu i badał reakcję towarzysza. Jednak przy okazji zgłoszenia włamania do domu matematyka policja zorientowała się, że ma do czynienia z homoseksualistą. A to naruszało zapis ustawy z 1885 r. o ?nieobyczajności?. Turing z ofiary stał się głównym oskarżonym. Za niemoralne prowadzenie groził mu wyrok dwóch lat ciężkiego więzienia. Ostatecznie sąd skazał go na terapię hormonalną, która miała z niego zrobić impotenta. Umysł nie pozostał obojętny na leczenie, geniusz popadł w silną depresję i w końcu popełnił samobójstwo.

?Na szczęście [w latach 30.] władze nie wiedziały, że Turing był homoseksualistą. W przeciwnym razie mogliby przegrać wojnę? - komentował śmierć twórcy komputerów jego bliski współpracowników z Bletchey Park.

Więcej o:
Komentarze (47)
Alan Turing - człowiek, który dał nam komputery
Zaloguj się lub komentuj jako gość
  • test1410

    Oceniono 149 razy 75

    Mimo, że nie mam nic do homoseksualistów, a Turinga za to że był homoseksualistą zniszczono, to tytuł tego artykułu to propaganda - a przynajmniej jego tytuł na stronie głównej: "Gej, który dał nam komputery i pomógł wygrać II WŚ". To, że był genialnym matematykiem i kryptologiem nie wynika z tego, że był gejem - ani na odwrót. Sam artykuł jest lepszy, chociaż mógłby być napisany lepiej bo poruszany temat wtedy rzeczywistej dyskryminacji jest poważny.

  • antybiurokrata

    Oceniono 122 razy 42

    "Na łonie dziewiczej natury rozbierał się do rosołu i badał reakcję towarzysza."

    Ja raz widziałem jak taki się rozebrał do rosołu przy torach i badał reakcję pasażerów przejeżdżających pociągów. To musiał być przyszły wynalazca rakiety międzygalaktycznej.

  • antybiurokrata

    Oceniono 130 razy 32

    Dlaczego powielamy propagandę Brytyjską dla ich ubogich? Jakim trzeba być durniem?

    Brytyjczycy lansują Turinga jako wynalazcę komputera bo facio niby wynalazł bombę kryptograficzną do łamania Enigmy, z czym jest mały problem bo dostał ją gotową od Rejewskiego.

    Jak się to podważy to potem jest gadka o tym że Turing wynalazł maszynę Turinga która rzekomo jest podstawą komputerów. Jedyne co maszyna Turinga pokazuje to sposób na to jak NIE budować komputera. Model komputera używany do dziś został wynaleziony przed Turingiem przez Węgra von Neumana.

    O politycznie poprawnych wątkach typu był taki mądry bo był gejem już mi się nawet nie chce pisać bo to kompletne bzdety. Rejewski nie może być wynalazcą komputera bo się nie dupczył po toaletach na stacjach PKP?

  • mallerco

    Oceniono 54 razy 26

    Autor zamiast pleść jak Piekarski na mękach o matematyce powinien napisać trochę o prawie i tolerancji:
    Angole zaszczuli Turing a w 1954 w majestacie prawa, a w Polsce homoseksualizm nie był przestępstwem od 1932.

    No i jak tam lewacy ?

  • abies

    Oceniono 19 razy 19

    "trzy lata temu zaprezentowano komputer, którego 60% uczestników testu wzięło za istotę ludzką"

    Jeszcze niedawno byl to wyscig w jedna strone - proba skonstruowania coraz to lepszego programu/komputera, ktory stara sie dorownac blyskotliwoscia czlowiekowi. Teraz, na szczescie, na spotkanie ruszyla tez poprzeczka - coraz latwiej bedzie udawac przecietnego czlowieka-uzytkownika-internetu. Tak wiec niedlugo komputer powinien byc o wiele ciekawszym rozmowca, niz przecietny uzytkownik FB... nawet jezeli zatrzymamy rozwoj komputerow.

  • mic234

    Oceniono 36 razy 14

    Nie przypominam sobie, żeby jakiś gej dał mi komputer...

  • amrik

    Oceniono 9 razy 7

    Ten osrodek to byl Bletchley Park, prosze sie nie kompromitowac i poprawic, widac ze nie jest to zaden chochlik tylko ignorancja autora. Wstyd.

  • jacek-jacenty

    Oceniono 32 razy 6

    "Gej, który dał nam komputery i pomógł wygrać II WŚ"
    Tytuł ma chyba w zamyśle zniechęcić do lektury. Temat jednak na tyle ciekawy, że kliknę i poczytam :)

  • frywolnym_truchtem

    Oceniono 9 razy 5

    "Newton odkrył prawo powszechnego ciążenia, gdy leżał w cieniu jabłoni."

    A po co powtarzać te brednie? To jest tylko legenda, zresztą wymyślona przez samego Newtona.

Aby ocenić zaloguj się lub zarejestrujX