Savoir-vivre: mały rewanż w pracy nie zaszkodzi

W pracy staram się od razu pomóc koledze, gdy o to poprosi. Jest to raczej norma. Tymczasem w drugą stronę to prawie nigdy nie działa. Sugerowałem mu zmianę, ale nie poskutkowało. Czy rewanżowanie się tym samym nie będzie odczytane jako grubiaństwo z mojej strony?

Mały rewanż nie zaszkodzi. Rozumiem, że wspieranie innych osób ma pan w naturze, a odruchu odwzajemniania się brakuje u znajomego. Można zatem założyć, że nie będzie się pan czuł komfortowo, kiedy będzie musiał odmówić pomocy podając różne, często może niezgodne z rzeczywistością powody. Będzie to jednak kapitalna nauka dla tej drugiej osoby.

Kolega może sobie pomyśleć o panu w mało parlamentarny sposób, ale jest pan usprawiedliwiony przed sobą i przed nim, ponieważ zwrócił uwagę na problem.

Jeżeli czuje pan potrzebę edukacji, proszę taktownie spróbować, bo przecież nie robi pan tego tylko dla siebie. Może kiedyś znajomy podziękuje. Jeżeli straci pan przy tej okazji kolegę - cóż, ostatnio krążą w internecie różne memy, pośród których jeden kapitalnie pasuje do opisanej sytuacji. Brzmi mniej więcej tak: ?Nie trać czasu na ludzi, którzy go dla ciebie nie mają?.

Adam Jarczyński, savoir-vovre, LogoAdam Jarczyński, rys. Małgorzata Ślińska

Otrzymujemy od Was wiele e-maili z pytaniami, jak poprawnie się zachować w danej sytuacji. Staramy się odpowiadać na bieżąco, a niektóre kwestie są na tyle ważne, że prezentujemy je również na łamach miesięcznika ?Logo? i w naszym wydaniu internetowym Logo24.pl. Czekamy na Wasze listy: logo@agora.pl.Na pytania odpowiada Adam Jarczyński, dyrektor generalny Polskiej Akademii Protokołu i Etykiety.

Otrzymujemy od Was wiele e-maili z pytaniami, jak poprawnie się zachować w danej sytuacji. Staramy się odpowiadać na bieżąco, a niektóre kwestie są na tyle ważne, że prezentujemy je również na łamach miesięcznika ?Logo? i w naszym wydaniu internetowym Logo24.pl. Czekamy na Wasze listy: logo@agora.pl.

Więcej o:
Komentarze (2)
Savoir-vivre: mały rewanż w pracy nie zaszkodzi
Zaloguj się lub komentuj jako gość
  • balsamicon

    Oceniono 6 razy 2

    Ja również chciałbym wziąć rewanż na koledze i proszę o radę jak to rozwiązać technicznie.
    Otóż niedawno wsiadając do windy minąłem się w jej drzwiach ze wspomnianym kolegą. Po wymianie kurtuazyjnych uśmiechów wszedłem do windy i wtedy zorientowałem się, że kolega puścił w windzie potwornie śmierdzącego bąka. Niestety nie zdążyłem się ewakuować gdyż kolega opuszczając windę niecnie wcisnął przycisk zamykania drzwi. Gdy już wysiadłem z windy to słaniałem się na nogach, oczy mocno mi łzawiły a z nosa leciała krew. Kolega po jakimś czasie wyznał, że na tak zacny efekt zapracował zjedzeniem podwójnej porcji domowego bigosu na bazie porządnie ukiszonej kapusty.
    Panie Adamie, czy byłby Pan łaskaw doradzić jakiś zgrabny fortel abym mógł się koledze zrewanżować przynajmniej adekwatnie albo nawet lepiej?

  • naprawdetrzezwy

    Oceniono 27 razy -11

    „W pracy staram się od razu pomóc koledze, gdy o to poprosi”

    I co stoi w umowie o wykonywaniu za kogoś jego obowiązków, ża które ten ktoś odbiera wynagrodzenie i premie?
    ;>>>

    „Jest to raczej norma.”

    To właśnie jest nienormalne.
    Normalne jest zajmowanie się swoimi obowiązkami - w końcu za to nam płacą.
    ;>

    „Tymczasem w drugą stronę to prawie nigdy nie działa.”

    Widocznie kolega to już wie.

    „Sugerowałem mu zmianę, ale nie poskutkowało.”

    Najwyraźniej kolega nie lubi, gdy mu się jakiś prostak wtrąca do jego życia i usiłuje nim dyrygować. I słusznie.

    „Czy rewanżowanie się tym samym nie będzie odczytane jako grubiaństwo z mojej strony?”

    A po co się rewanżować?
    Zajmij się po prostu swoją pracą, a nie życiem kolegi.
    ;>>>

Aby ocenić zaloguj się lub zarejestrujX