Savoir-vivre: gdy spotkasz szefa w restauracji

Gdy przechodziłem koło jednego z ogródków kawiarnianych, zaczepił mnie przełożony. Nie znam go prywatnie, a on poprosił, żebym się dosiadł. Było gorąco, a on siedział w garniturze. Ja marynarkę wcześniej zrzuciłem i dosiadając się nie założyłem jej. Czy dobrze postąpiłem? (Marcin)

- Rządziła nieformalność. W pańskim zachowaniu nie doszukiwałbym się żadnej gafy. Zrozumiałe, że towarzystwo przełożonego mogło wzbudzać poczucie większej formalności, ale był pan poza miejscem i godzinami pracy. Trudno więc wymagać, w tak szczególnych okolicznościach przyrody, żeby dostosowywał się pan do stroju, w jakim spotkał szefa. Tym bardziej że nie przygotowywał się pan na to spotkanie, gdyż zwyczajnie pan nie musiał.

W przyszłości, jeżeli będzie miał pan podobne wątpliwości, może się pan upewnić, pytając napotkaną osobę, czy nie ma nic przeciwko, by marynarka spoczywała gdzie indziej niż na panu. Pokazuje pan tym samym, że wie na czym polega zasada okazywania szacunku poprzez właściwe noszenie garderoby.

 

 

Na pytania odpowiada Adam Jarczyński, dyrektor generalny Polskiej Akademii Protokołu i Etykiety




Otrzymujemy od Was wiele e-maili z pytaniami, jak poprawnie się zachować w danej sytuacji. Staramy się odpowiadać na bieżąco, a niektóre kwestie są na tyle ważne, że prezentujemy je również na łamach miesięcznika „Logo” i w naszym wydaniu internetowym Logo24.pl. Czekamy na Wasze listy: logo@agora.pl.

Więcej o:
Komentarze (2)
Savoir-vivre: gdy spotkasz szefa w restauracji
Zaloguj się lub komentuj jako gość
  • am2007

    Oceniono 15 razy 11

    Ale wydumane problemy! Jakby szef to nie był taki sam człowiek jak każdy inny. Jakieś stosunki feudalne w XXI wieku ?

  • student_zebrak

    Oceniono 16 razy 2

    jap, ale macie w Klechistanie problemy. U nas wszyscy sa po imieniu i nikt nie zawraca sobie dupy formalnosciami. Co nie znaczy, ze normy nie sa przestrzegane. robi sie to w sposob naturalny, spokojnie, z usmiechem. Kazdy ubiera sie, jak mu wygodnie, oprocz firmy, gdzie obowiazuje stroj (klienci) lub mundurek (BHP). Czy w Klechistanie szef zaprasza swoich pracownikow do domu na party? No wlasnie.

Aby ocenić zaloguj się lub zarejestrujX