Skoda Superb: to jest luxus!

Skoda Superb

Skoda Superb (fot. Skoda)

"Jak tam było, tak tam było, zawsze jakoś było. Jeszcze nigdy tak nie było, żeby jakoś nie było" - mawiał jeden z bohaterów "przygód dobrego Wojaka Szwejka". Melduję posłusznie, że jeśli chodzi o prezentację nowej Škody Superb w Pradze, to było dobrze, nawet bardzo.

Kiedy supermodelka Adriana Sklenaková (po mężu Karembeu) usiadła w nowej limuzynie czeskiej firmy, męska część sali (z Karelem Gottem na czele) pokręciła z podziwem głowami. Rzeczywiście, pani Adriana ma nogi warte milion dolarów, ale w tym wypadku podziw dotyczył raczej czego innego - jak łatwo te nogi zmieściły się na tylnej kanapie. Mogłyby być i o pół metra dłuższe, a i tak modelka spokojnie założyłaby jedną na drugą.

Rozmiary, zwłaszcza w środku, to jedna z najbardziej imponujących cech nowego modelu Škody. Superb jest przestronny jak katedra, nawet bagażnik wydaje się być zaprojektowany tak, żeby pomieścić nosorożca, dwie krowy i krecika. Wszystko to opakowane jest w karoserię zaprojektowaną przez Josefa Kabaoa, głównego designera Škody - w mocnej sylwetce Superba widać geny koncepcyjnego auta Vision C, którym Kabao chwalił się przed rokiem.

skoda superbFot. Skoda

Limuzyna Škody będzie zachwycać wyposażeniem - od cyfrowych gadżetów w rodzaju systemu ACC (inteligentny tempomat) czy centrum rozrywki z iPadami dla pasażerów, po zupełnie tradycyjne akcesoria, jak podręczne parasole schowane w przednich drzwiach. Tak tak, te parasole to nie przypadek - nowy Superb to jest auto dla prawdziwego dżentelmena.

ZOBACZ WIDEO

Zobacz także
  • Jozef Kaban i jeden z pierwszych rysunków prototypu Vision C Projektował Veyrona, dziś jest szefem stylistów Skody [WYWIAD]
  • Muzeum Skody w Mladá Boleslav, fot. Skoda Auto Muzeum Skody: czeski weekend w Mladá Boleslav
  • Thomas Bürkle, szef designerów w Hyundai Motor Europe Technical Centre. Po lewej: Hyundai i-flow Jak projektować auta dla Europy? Rozmawiamy z szefem designerów Hyundaia
Skomentuj:
Skoda Superb: to jest luxus!
Zaloguj się lub komentuj jako gość

Aby ocenić zaloguj się lub zarejestrujX

Polecamy