Mitsubishi Outlander i pocztówka z jesieni

Mitsubishi Outlander

Mitsubishi Outlander (Fot. Redakcja)

Wraz z momentem, gdy wyciągnąłem z szafy grubą kurtkę, ostatecznie rozpocząłem zimę. Szkoda, że tak wcześnie - wszak dopiero początek grudnia - bo jesień w tym roku nam się udała.

Ludzie na ogół jej nie lubią, a dobrze o niej śpiewać potrafił chyba tylko Czesław Niemen. Bardziej wyczekujemy wiosny, kochamy lato, nawet zimę - choć na ogół mroźną - witamy cieplej. A szkoda, bo jesień potrafi być piękna, zwłaszcza, gdy mamy okazję ją dostrzec. Nam pomógł w tym Mitsubishi Outlander.

Jest to po prostu zbyt niedoceniana poru roku. Z czym nam się kojarzy? W zasadzie wiemy tyle, że poprzedza zimę i wyczekujemy jej końca, bo to będzie oznaczało początek śnieżnych szaleństw. Nawet artyści chętniej podejmują temat na przykład budzącej się do życia wiosny, jesień spychając na szary koniec swych literackich odmętów. Wyjątkiem jest tu oczywiście Władysław Reymont i "Chłopi", gdzie jest to pora - jak każda inna zresztą - regulująca cykl życia konkretnej społeczności. Znaków szczególnych jednak brak.

Równie nostalgicznie jest u Leopolda Staffa. "Deszcz jesienny" to melancholijny tekst skupiający się na depresyjnej aurze jesiennych miesięcy. "Dżdżu krople padają i tłuką w me okno, jęk szklany, płacz szklany, a szyby w mgle mokną..." I nic, że za oknem czasem bywa złoto - i tak wszyscy pamiętają tylko ulewy.

Mitsubishi Outlander

To może chociaż muzyka? Tutaj natychmiast przychodzi mi na myśl piosenka Skaldów, do której słowa napisała Agnieszka Osiecka - "W żółtych płomieniach liści". Ale i tu jest smutno, bo przecież jesień jawi się jako czas, kiedy wśród ptaków jest wielkie poruszenie, bo jedne z nich odlatują, a inne - zostają. Niby wszystkie zawsze wrócą, ale nic już nie jest takie, jak wcześniej.

Za to malarze są jakby bardziej zakochani w tej porze. Leonid Afremow to współczesny artysta, którego styl doskonale pasuje do złotej aury. Z klasyków warto wspomnieć Thomasa Kinkade - jesień w jego wykonaniu to czas spokoju, niekoniecznie smutku.

I nam taka właśnie jesień odpowiada! Nie chcemy kojarzyć jej jako szarości, dostrzegalnej w tym momencie za oknem. Wolimy ją w wydaniu, w jakim dane było nam podróżować jeszcze kilkanaście dni temu. Dzięki potężnemu Mitsubishi Outlander dotarliśmy w miejsca, których normalnie byśmy nie zobaczyli.

Masz rok, by przekonać się, że warto pójść w nasze ślady.

ZOBACZ WIDEO

Zobacz także
  • The Grand Tour Gwiazdy "Top Gear" wracają w wielkim stylu
  • Tom Hanks i ''jego'' fiat 126 p. Tom Hanks dostanie kolejnego malucha?
  • Zygzak znowu na wyścigach! Auta 3: jest pierwszy teaser

Polecamy