Mróz: Polska polityka wciąga jak grząskie piaski

19.01.2017 09:54
Remigiusz Mróz

Remigiusz Mróz (Fot. Olga Majrowska (Wydawnictwo Filia))

Jeśli wierzyć zapowiedziom, "Wotum nieufności" - najnowsza powieść Remigiusza Mroza - to polski odpowiednik "House of Cards". Postanowiliśmy sprawdzić, co autor myśli o życiu na Wiejskiej, spytaliśmy też, z którym politykiem najchętniej wypiłby wódkę...

"Wotum nieufności" to brawurowa - zwłaszcza jak na polskie realia - powieść polityczna. Nie chcąc zdradzać zbyt wielu szczegółów fabuły zaznaczę tylko, że książka zaczyna się w momencie, gdy marszałek sejmu budzi się w ciemnym pomieszczeniu i nie ma pojęcia jak się w nim znalazła. Równocześnie prezydent, ze względu na zły stan zdrowia, składa rezygnację...

Jeśli lubisz klimat zaproponowany przez Netflix w kultowym już serialu "House of Cards" - "Wotum nieufności" powinien przypaść ci do gustu. Remigiusz Mróz pokazał się już wcześniej jako sprawny autor, tym razem siłuje się z gatunkiem political fiction. I prawdopodobnie nie ostatni raz, bo najnowsza powieść to dopiero pierwszy tom serii...

Kuba Dobroszek: - Polska polityka Pana wkurza czy fascynuje? Bez silnych emocji chyba trudno byłoby stworzyć taką książkę jak "Wotum nieufności".

Remigiusz Mróz: - Ani nie wkurza, ani nie fascynuje - pochłania. Wciąga jak grząskie piaski, nawet jeśli się po nich nie chodzi, a tylko oscyluje gdzieś niedaleko. Na szczęście nie jestem sam, bo duża część społeczeństwa również z wypiekami na twarzy śledzi konflikty wokół Trybunału Konstytucyjnego, projekty zmian przepisów dotyczących aborcji et cetera. Gdyby polityka nie budziła we mnie silnych emocji, z pewnością nigdy nie napisałbym takiej powieści - wychodzę z założenia, że materiał najpierw musi zainteresować i pochłonąć autora, by potem można było liczyć na podobny efekt u czytelnika.

Nasza rodzima klasa polityczna to rzeczywiście osobowości na miarę stworzenia polskiego "House of Cards"?

- Trudno powiedzieć, czy postacie z "House of Cards" lub "Wotum nieufności" mają swoje odpowiedniki w prawdziwej polityce. Wydaje mi się, że nie. I chyba tak samo skomplementowałem naszą scenę polityczną, bo owi fikcyjni bohaterowie niejednokrotnie uciekają się do metod, które zmroziłyby krew w żyłach najgorszym gestapowcom...

Z którym politykiem chętnie by Pan porozmawiał? A z którym wypił wódkę?

- Jeśli wziąć pod uwagę internetowe inspiracje, wypadałoby z pewnością napić się z prezydentem Kwaśniewskim i sprawdzić, ile w tych wszystkich memach prawdy. A jeśli chodzi o rozmowę w cztery oczy, najciekawsza z pewnością byłaby z prezesem Kaczyńskim.

A gdyby któryś z polityków poprosił Pana o napisanie biografii? W "House of Cards" jest postać Thomasa Yatesa, który zbiera historie małżeństwa Underwood.

- Odpowiedziałbym, że zajmuję się wyłącznie tworzeniem fikcji, a nie wiernym oddawaniem rzeczywistości. Co jakiś czas pojawiają się podobne propozycje, ale nigdy nawet ich nie rozważam - czułbym się źle, opisując czyjeś życie. Przypuszczam, że przez cały czas towarzyszyłoby mi przekonanie, że nie oddaję go w pełni.

Nie bał się Pan kontrowersji, prób politycznego wykorzystania? W naszym kraju wszystko, co jest związane z polityką, budzi ogromne emocje. W jednej z recenzji przeczytałem, że "Wotum nieufności" to wymarzony materiał dla partyjnych młodzieżówek.

- To właściwie całkiem niezły komplement! Choć biorąc pod uwagę bezwzględność niektórych postaci i dążenie po trupach do celu, być może też ryzykowna sprawa... Tak czy inaczej obaw nie miałem. Starałem się napisać książkę, która nie jest propagandową powieścią prezentującą taki czy inny światopogląd. Stąd dwójka głównych bohaterów, którzy stoją po przeciwnych stronach politycznej barykady.

Książki Remigiusz Mroza w formie e-booków są dostępne w Publio.pl

ZOBACZ WIDEO

Skomentuj:
Mróz: Polska polityka wciąga jak grząskie piaski
Zaloguj się lub komentuj jako gość

Aby ocenić zaloguj się lub zarejestrujX

Polecamy