Konieczny: Dyskutujmy o gustach Polaków!

Aleksander Hudzik
28.03.2017 12:36
A A A
Niezwykły projekt polskiego architekta

Niezwykły projekt polskiego architekta (Fot. Olo Studio, Jakub Certowicz)

...zachęca Robert Konieczny, architekt i właściciel domu, który prestiżowy brytyjski magazyn "Wallpaper" uznał za najlepszy na świecie.

Aleksander Hudzik: - Za panem dobry rok, najpierw nagroda World Architecture Festival za realizację Centrum Dialogów "Przełomy" w Szczecinie. Niedawno magazyn "Wallpaper" uznał pana dom - Arkę w Brennej - za najlepszy na świecie. Ciekawi mnie, co dla pana jest wyznacznikiem dobrego domu?

Robert Konieczny: - Powiem krótko: funkcjonalność, ale nie tylko. To, jak dom jest ustawiony względem działki, jak potrafi wykorzystać teren, na którym się znajduje. Dobrze zaprojektowany dom musi sprawiać, że codziennie chcemy do niego wracać.

W Polsce chyba wciąż panuje przekonanie, że akurat na projektach domu warto zaoszczędzić, lepiej wykosztować się na jego urządzenie.

- Niestety, Polacy często kupują dom z katalogu, czyli gotowy szablon, który potem, w zasadzie bez zastanowienia, próbują wpasować w działkę. Więcej uwagi przykładają do "dopieszczania szczegółów", a całą przestrzeń mają do kitu. Przy okazji mamy z tego wizualny chaos, który ogarnął kraj.

Dlaczego już sam projekt jest tak ważny?

- Z prostej przyczyny. Ubrania kupujemy na sezon, może na kilka lat, samochód możemy eksploatować przez kilka, kilkanaście lat i wymienić na nowy model. Dom jednak większość z nas buduje na całe życie. To pierwszy powód. Dodatkowo to wielka inwestycja. Szczytem nieodpowiedzialności jest oszczędzanie na projekcie, którego realizacja tak czy siak pochłonie setki tysięcy, jeśli nie miliony złotych. Ludzie kupują gotowy plan domu z katalogu, płacą 2 tysiące, bo tyle kosztują takie projekty. Dostają w zamian niefunkcjonalny dom, w którym na przykład okna wychodzą na ścianę sąsiada, w dzień jest ciemno, a dojazd do garażu prowadzi przez środek ogrodu. Takie mieszkanie zamienia się w najdroższy koszmar, jaki sobie zafundowaliśmy.

No dobrze, więc jestem już świadomy, że dom z katalogu to nieszczęście. Przychodzę do architekta i co dalej? Przecież nie wiem, jak ten dom ma wyglądać, bo się nie znam.

- Dlatego przychodzi pan do architekta, z którym pan rozmawia. Dodajmy, są to długie rozmowy. Niektórzy klienci pojawiają się w biurze kilka razy, bo zazwyczaj ludzie nie wiedzą dokładnie, czego chcą. Mają swoje upodobania, ale to my porządkujemy tę wiedzę, uwzględniamy ich sugestie i przetwarzamy życzenia na materię. Kiedy poznamy i zrozumiemy potrzeby naszych klientów, jesteśmy w stanie uszyć im przestrzeń, w której będą szczęśliwi.

OK, mam samochód, jest dla mnie ważny, lubię sobie w nim czasem pomajstrować. Więc mówię architektowi, że chcę duży garaż, do którego wchodzę wprost z salonu?

- Można i tak, a architekt powinien zareagować na to po swojemu, bo działka często daje nam dodatkowe możliwości. Proszę sobie wyobrazić, że majsterkując przy samochodzie, można mieć widok na pobliski las, bo przecież wielkie okno nie zmieni funkcji garażu. Przyzwyczailiśmy się, że w garażu muszą wisieć wąż i grabie, myślimy schematycznie. A dla architekta niezwykle ważne jest, by klient spędził w jego budynku te kilkadziesiąt lat w miłej atmosferze.

A jakie są najpopularniejsze oczekiwania czy też życzenia, z którymi spotyka się architekt?

- Jeżeli chodzi o projekty, które robimy w KWK Promes, to oczekiwania są przeróżne, bo spotykamy się z rożnymi klientami. Ale kiedy już projektowaliśmy osiedle domków dla anonimowych odbiorców, to robiliśmy badania, które pokazały, jakie są oczekiwania przeciętnego klienta. Niektóre się powtarzają. Garaż na jeden samochód, kuchnia połączona z salonem, cztery sypialnie na piętrze, może mały balkon, 140 metrów kwadratowych - to jest najczęstsze marzenie Polaków.

O jakich cenach mówimy, skoro za dwa tysiące złotych możemy mieć jedynie kiepski projekt z katalogu?

- W Niemczech zasadą jest to, że plan to wydatek sięgający od 9 do 15 procent kosztów inwestycji, lecz architekt odpowiada za cały projekt, przeprowadza go do końca. Myślę, że w gdyby Polsce było to 5 procent, mielibyśmy duża lepszą architekturę i przestrzeń. Niestety standardy są dużo niższe.

Zastanawiam się, czy nie jest tak, że dla wielu ludzi ważniejsze jest to, jak dom wygląda z zewnątrz, niż to, jak się w nim mieszka. Kolorowa elewacja, dworkowy styl, balkon, a pod nim kolumnada, żeby sąsiad widział.

- To niestety jest brak świadomości. Moim zdaniem najważniejsze jest, by w domu po prostu dobrze się mieszkało. Ale budując dom, budujemy też otoczenie. Musimy być świadomi, że sąsiedzi będą na ten dom patrzeć często przez całe życie.

A jak to jest z mieszkaniami Polaków i wystrojem wnętrz? Polacy lubią na własną rękę remontować i upiększać wnętrza domów...

- To jest tak, że jeśli się kupuje tani projekt, wnętrze projektuje się po swojemu i w efekcie rezultaty bywają różne - to oczywiście jest kwestia gustu. I wbrew powiedzeniu uważam, że należy o nim dyskutować. Jeśli zaś dom projektujemy my, architekci, to zajmujemy się nim kompleksowo. Wnętrze to nie tylko wizualna forma, ale przede wszystkim funkcje, bezpieczeństwo i swoboda mieszkańców. Margines zostawia się właścicielowi na wprowadzanie własnych zmian.

Wyjdźmy teraz na zewnątrz. Węgiel, smog, tyle się teraz mówi o ekologii. Warto o tym myśleć, kiedy budujemy dom?

- O tym myśli każdy dobry architekt. Jeśli dom jest dobrze zbudowany, czyli ma zwartą, skondensowaną bryłę, a co za tym idzie mniej ścian zewnętrznych, to właściciel takiego domu wydaje mniej pieniędzy w trakcie użytkowania. Coraz częściej mówi się też o rozwiązaniach, które nie tylko pozwolą generować energię na własny użytek, ale też tworzyć jej naddatek. Niestety, większość z nas zwyczajnie nie wie, że takie technologie istnieją, i wybiera piec węglowy. A potem wszyscy wdychamy benzopiren.

O czym pan myślał, projektując swój własny dom, Arkę?

- Mam piękną działkę w  Beskidach, chciałem ją wykorzystać. Najważniejszy był widok, jaki mam na góry i okolicę. Więc pomyślałem sobie, że dom będzie działał jak rama, która kadruje ten widok. Arka więc otwiera się na góry i każde pomieszczenie mieszkalne ma wgląd na ten krajobraz. Lecz kiedy zaczynałem budowę, w Polsce zaczęły się osuwiska i postanowiłem na to zareagować. Zmieniłem w błyskawiczny sposób projekt, by mój dom był bardziej w symbiozie z naturą, a jego konstytucja minimalizowała ryzyko osuwisk. Mimo że tego nie widać na pierwszy rzut oka, dom jest mostem, pod którym swobodnie przepływa woda deszczowa.

Projekt Arki docenił magazyn "Wallpaper", ale wydaje mi się, że architekci domów skazani są na los podobny do jazzmanów czy reżyserów kina offowego. Mogą być wybitni, lecz i tak niewielu o nich usłyszy.

- Projektujemy różne budynki, ale tak się zdarzyło, że najczęściej realizowaliśmy domy, na co nie mieliśmy większego wpływu. Lecz kiedy udało nam się zrealizować Centrum Dialogu "Przełomy", od razu zdobyliśmy tytuł Najlepszego Budynku Świata 2016 na Festiwalu Architektury w Berlinie, wygrywając z największymi sławami. Wtedy naszła mnie refleksja, że nieważne gdzie budujesz, ale ważne jak. W ten sposób miejsce, w którym ta architektura powstaje, staje się atrakcyjne i warte obejrzenia.

Robert Konieczny - jeden z najbardziej cenionych polskich architektów, twórca biura architektonicznego KWK Promes. Podkreśla, że najważniejszym elementem jego projektów jest funkcjonalność, chociaż patrząc na jego realizacje, można myśleć inaczej. W Pszczynie postawił dom na planie okręgu, w Katowicach - trójkąta. Za wizjonerskie pomysły aż ośmiokrotnie nominowany do nagrody Fundacji Miesa van der Rohe'go, uznawanej za jedno z najważniejszych wyróżnień architektonicznych. Na koncie ma też projekt Muzeum Narodowego w Szczecinie - Centrum Dialogu "Przełomy".

Zobacz więcej na temat:

Zobacz także
  • Wiosna-lato 2017 Kontrowersyjna kampania znanej marki
  • Krzyk 4 Sułtan, fantasta? Jak nie być wrednym szefem
  • "Titanic" Można zwiedzać Titanica. Gdyby nie ta cena...

ZOBACZ WIDEO

Komentarze (1)
Zaloguj się lub komentuj jako gość
  • avatar

    Gość: bad

    0

    bardzo często inwestor zderza sie z ograniczenimi w postaci warunków zabudowy ktore z góry narzucają pewien styl budowy

Aby ocenić zaloguj się lub zarejestrujX

Polecamy