Ozdoba: Tancerz erotyczny ma coś z psychologa

W słuchawce rozbrzmiewa piosenka: "Chodź, chodź, chodź do wujka, będzie z nas udana dwójka". Już wiem, że rozmowa z Dawidem Ozdobą będzie niezwykła.

Kuba Dobroszek: - Chciałem zapytać o "typowy wieczór panieński", ale po przeczytaniu książki o panu stwierdzam, że coś takiego w przyrodzie chyba nie występuje.

Dawid Ozdoba: - Książkowy przykład mamy wtedy, kiedy dziewczyny spotykają się już w ciągu dnia, idą na przykład do spa, a dopiero potem przenoszą się na imprezę, gdzie czeka już tancerz erotyczny. Tak jak na ślubie ma być ksiądz, tak na wieczorze panieńskim tancerz erotyczny, i to z mojej ekipy, oczywiście. Jako grupa BadBoys ProTeam zawsze staramy się, żeby kobiety miały z wieczoru, w którym bierzemu udział, jak najlepsze wspomnienia. Żeby nawet po latach, w bujanym fotelu, dobrze pamiętały takiego tancerza. Jednak uczestniczki imprez czasami mają nieco inne pojęcie na temat tego, jak powinna wyglądać dobra impreza...

To znaczy?

- Kiedy jadę na wieczór panieński, to tak naprawdę nie mam pojęcia, do kogo jadę. Ale już po pierwszych kilku minutach wiem, jak się powinienem zachowywać. Czy mam być delikatny, czy udawać - za przeproszeniem - chama.

Na przykład wchodzę przebrany za policjanta i krzyczę: "pod ścianę, ręce do góry!". W niektórych przypadkach to działa, w innych - dziewczyny poczułyby się zniesmaczone. Tancerzom powtarzam, że nie jesteśmy striptizerami. Bo oni wychodzą, robią robotę, biorą kasę i koniec. My musimy być dobrymi psychologami, dobrze dopasować się do konkretnej imprezy. Oczywiście nie zawsze się udaje, bo to naprawdę trudna praca. Nałożenie oliwki na nagi tors nie wystarczy. To całkiem inna bajka.

Jakie są najgorsze typy kobiet na wieczorach panieńskich?

- Najgorzej jest wtedy, kiedy świadkowa dzwoni i mówi: "panna młoda jest bardzo nieśmiała, trzeba byłoby ją trochę rozruszać". Tymczasem zwykle jest tak, że właśnie takim pozornie szarym myszkom najczęściej puszczają hamulce. Wielokrotnie w takich sytuacjach musiałem uciekać do sąsiedniego pokoju, żeby nie mieć pogryzionych pośladków. I nie tylko...

Bywa aż tak ostro?

- Ciężko mi mówić za kobiety, ale potrafię sobie wyobrazić pannę młodą, która ma stałą pracę, obowiązki, ale nie zdążyła spełnić najskrytszych marzeń. Szalony wieczór panieński uwalnia w niej to wszystko i w kilka godzin chciałaby to nadrobić. Często takie dziewczyny specjalnie piją dużo alkoholu, żeby wszystkie "przygody" zrzucić na upicie. Pamiętam uroczą pannę młodą, która sprawiała wrażenie bardzo niewinnej. Przez cały pokaz starałem się być delikatny. Później zobaczyłem ją już w klubie, jak pijana, w toalecie, uprawia seks z przypadkowym, obleśnym facetem. To trudny temat, o którym niewiele się mówi, bo my - tancerze erotyczni - mamy niepisaną zasadę, że nie opowiadamy o tym, co dzieje się na imprezach.

Podejrzewam, że typów kobiet podczas wieczorów panieńskich jest więcej, niż tylko szare myszki?

- Zasada, którą opisałem wcześniej działa również w drugą stronę. Kobiety na co dzień będące "och, ach" do przodu, podczas imprez raczej się wyciszają. Kiedyś tańczyłem dla dziewczyny z agencji towarzyskiej. I to był najspokojniejszy pokaz w mojej karierze. Uczestniczki miały rączki na kolanach, były totalnie skrępowane. Z kolei gdy mamy występować przed pielęgniarkami, to wiemy, że impreza będzie na maksa gruba. Nie wiem dlaczego tak się dzieje, ale one zwykle, jak to się mówi, "majtki przez głowy ściągają" i najchętniej zjadłyby nas na stojąco. Zupełnie inaczej ma się sytuacja z prawniczkami...

Kiedyś pani adwokat nieomal założyła sprawę wszystkim pracownikom lokalu: kelnerom, barmanowi. A to drinki były źle podane, a to zły był cały skład. Ciężko się rozmawiało. Choć oczywiście od tych reguł są odstępstwa. Niedawno tańczyłem dla pań sędzi i one bawiły się spokojnie. Było bardzo miło.

No to jak w końcu jest: trudniej z tymi nieśmiałymi czy ze zbyt odważnymi? Gubię się.

- Tu nie ma reguły. Dla każdej kobiety trzeba tańczyć inaczej. Są szare myszki i są takie, które gryzą nam pośladki. Są też dziewczyny, które za punkt honoru postawiły sobie, że na imprezie wyjdą przed szereg, próbując w ten sposób odreagować niepowodzenia w pracy albo zdradzającego męża. Taka kobieta w pewnym momencie zapomina, że to wieczór panieński jej koleżanki, siada na mnie, zaczyna szaleć, pokazuje silikonowe piersi. Tego się niestety nie da ominąć. Niedawno panna młoda wręcz wyrzuciła z imprezy przyjaciółkę, taka była nachalna. Nie przebierając przy tym w słowach. Z szarymi myszkami chyba jednak łatwiej sobie poradzić.

Często zdarzają się prośby, których spełnienia odmawiacie?

- Czasami słyszę, aby tańcząc, sprawdzić pannę młodą, czy ona byłaby w stanie zrobić ze mną coś więcej niż taniec. To test na jej wierność. Smutne, prawda? Kiedyś dwóch tancerzy zgodziło się na taką propozycję bez mojej wiedzy. Wzięli pannę młodą do hotelu i w momencie, gdy ta zaczynała się rozbierać, zadzwonili po jej przyszłego męża. Nie muszę chyba dodawać, że ślubu nie było. Chłopacy natychmiast wylecieli z ekipy. My mamy zrobić wszystko, żeby paniom było miło, nie jesteśmy od sprawdzania wierności.

A jakie są inne, bardziej prozaiczne prośby?

- Kiedyś przebrałem się za wróżkę. I do teraz mam gigantyczną traumę (śmiech). Nawet twarz miałem wymalowaną. Dopiero kiedy zdjąłem płaszcz, odkryłem swoje prawdziwe oblicze! Od tego czasu raczej nie robimy rzeczy, o których wiemy, że są sztuczne, więc nie przebieramy się np. za superbohaterów. Często muszę sprowadzać organizatorki na właściwe tory, w innym wypadku wiele imprez byłoby kompletnie nieudanych. A my jesteśmy od tego, by były wręcz idealne.

Dla znanych osób często pan tańczy?

- Tak. Kiedyś mieliśmy zatańczyć dla słynnej celebrytki. Paparazzi robili wszystko, żeby nas namierzyć, dzięki czemu mogliby zrobić zdjęcia z tej imprezy, do czego staraliśmy się nie dopuścić. Zmienialiśmy nawet samochody, żeby zgubić ogon. Te występy niczym się nie różnią; kiedy ściągam spodnie, zaczyna się pisk, zabawa, wszystko, co łączy kobiety.

Wyobraża sobie pan wieczór panieński swojej przyszłej żony?

- Życzyłbym sobie, żeby w  gronie jej przyjaciółek były kreatywne osoby. Odpowiem, posługując się przykładem pewnej osoby, która zorganizowała fantastyczny wieczór panieński. Dziewczyny zabrały swoją koleżankę tam, gdzie poznała swojego faceta. Była w szoku, że one w ogóle o tym wiedzą. Na drzewie w pobliżu tego miejsca powiesiły balony, w których były karteczki z wypisanymi innymi miejscami, w jakiś sposób związanymi z jej związkiem. Panna młoda przebijała balon, a następnie ruszała w kolejne miejsce. Nie dość, że z każdą nazwą główna bohaterka wieczoru miała miłe wspomnienia, to jeszcze dostała świetne prezenty!

Na wieczorze panieńskim swojej przyszłej żony widzę również miejsce dla tancerza erotycznego. Obowiązkowo! Nawet ja mógłbym dla niej zatańczyć. Choć gdyby wolała kogoś innego, to nie miałbym z tym problemu. To sedno mojej pracy - najważniejsze, żeby wieczór panieński był w pełni dopasowany do panny młodej. Zawsze będę to powtarzał.

Dawid Ozdoba - jeden z najsłynniejszych tancerzy erotycznych w Polsce. Karierę rozpoczynał w modelingu. Wystąpił w wielu serialach i programach telewizyjnych. Ma za sobą epizod w MMA.

Więcej o:
Komentarze (24)
Ozdoba: Tancerz erotyczny ma coś z psychologa
Zaloguj się lub komentuj jako gość
  • wuetend

    Oceniono 19 razy -9

    A czerskie dziennikarki, co ściągają przez głowę?? Bardzo proszę o poważną odpowiedź

  • losiu4

    Oceniono 17 razy -9

    poważnie kobiety biorą takich osobników na imprezy? szybciej tzw. geje

    Pozdrawiam

    Losiu

  • Gość: gość

    0

    znów niezniszczalny Dawid....mogliście go sobie darować

  • bratjolki

    Oceniono 1 raz 1

    Jakos tak przy weekendzie macie zatrzesienie "artykułów" z opowiesciami mitomanow a dobarwionymi przez pseudo-pismakow.
    Nie ma w tym wiele zlego - Star Wars to nie National Geographic, i normalni ludzie to wiedzą...tylko ze bzdurki ze SW są zrobione na piziomie, a wasza dłubanina uwłacza

  • Gość: Gościu

    Oceniono 5 razy 1

    A panie z dziekanatu? Ja bym tych małp nie trącił nawet patykiem...

  • Gość: Piotrek Szcze Panie

    Oceniono 8 razy 2

    A jak tańczycie dla górników?!?!?To jak jest?!?!?
    A dla kiboli?!?!?

  • Gość: Ewelina

    Oceniono 12 razy 6

    Mnie nie kręci tyłek obcego faceta przed nosem /ten facet na fotce to chyba parodia/ . Skoro jest zapotrzebowanie na takie wieczory ,to jest sprzedaż i kupno .Kwestia gustu / mentalności. Faceci tam występujący to osobnicy narcystyczni ,szukający łatwego zarobku i wrażeń ,bo praca za biurkiem skróciłaby im życie :D Niech każdy robi to co lubi ..... powodzenia.

  • issa-a

    Oceniono 40 razy 6

    nie lubię ludzi kupczacych własnym ciałem. Nie ma ma znaczenia, czy kobieta, czy mężczyzn.
    To znaczy, że taki człowiek nie ma nic innego do zaoferownia poza, mniej lub bardziej, pieknym ciałem (do czasu!). Akurat na wyglad swojego ciała miał niewielki wpływ.
    Czyli, to pustak, nasmarowany oliwką, co najwyżej.
    bardziej kręci mnie wykształcony facet, z którym mogę pogadać. O CZYMKOLWIEK.

Aby ocenić zaloguj się lub zarejestrujX