Saunamistrz: Nigdy nie usłyszałem propozycji matrymonialnych

Saunamistrz Tomasz Stasiurka

Saunamistrz Tomasz Stasiurka (Fot. Mateusz Skwarczek/AG)

- Z wykształcenia jestem fizjoterapeutą, więc kwestie nagości oraz kontaktu z nowymi osobami, które się w większym lub mniejszym stopniu przede mną rozbierają, nie robią na mnie wrażenia. Ale wielu znajomych uważa, że mam wymarzoną pracę - mówi saunamistrz Tomasz Stasiurka.

Marcin Kasprzak: - Na czym polega pana praca?

Tomasz Stasiurka: - Praca jak każda inna - siedzę w saunie i kombinuję, co zrobić, by moim współtowarzyszkom było przyjemnie.

To ciekawe, proszę kontynuować.

- Wykonuję rytuały w saunie suchej, a także w ruskiej bani. Polegają na polewaniu kamieni w saunie wodą z olejkiem zapachowym, który działa aromaterapeutycznie. Następnie ręcznikiem albo dwoma wprawiam powietrze w ruch, aby rozprowadzić równomiernie po całej saunie wilgotność i ciepło, które się unoszą. Czyli naprawdę moja praca polega właśnie na tym, by sprawiać, żeby ludziom było przyjemnie.

Jak wygląda typowy dzień pana pracy?

- Wykonuję także masaże i inne rytuały na ciele. Rano najwięcej jest masaży, ale w głowie mam już planowanie popołudniowych i wieczornych sesji w saunach. Analizuję, które zapachy można wykorzystać, i jak je dopasować do odpowiedniej muzyki i temperatury w saunie, aby panie w pełni się zrelaksowały.

W jaki sposób dostał pan tę pracę?

- Od wielu lat pracuję w hotelowych SPA, więc moje CV zachęciło właścicieli Talarii. Dodatkowo byłem po szkoleniu z prowadzenia rytuałów w saunie, a u nas w hotelu są to ważne elementy weekendowych "kurierów", czyli planów aktywności dla gości.

Jakie trzeba mieć umiejętności, żeby prowadzić takie seanse?

- Trzeba być kontaktowym, otwartym. I profesjonalnym. Wiadomo, że w saunie panie są raczej roznegliżowane, ale jeśli widzą profesjonalne podejście osoby prowadzącej seans, są w stanie w pełni się zrelaksować.

Jakie błędy najczęściej popełniają bywalcy saun?

- Nieodpowiedni ubiór, czyli stroje kąpielowe ze sztucznych materiałów. Nie tylko nie pozwalają skórze w pełni oddychać, ale pod wpływem temperatury wydzielają szkodliwe substancje, które wdychają użytkownicy sauny. Na szczęście w coraz większej liczbie obiektów w Polsce pilnuje się, aby goście korzystali z sauny w sposób odpowiedni dla siebie i innych.

Czyli, aby byli nago.

- Odkryte ciało pozwala w pełni korzystać z temperatury i wilgotności, które są w saunie. Dopuszczalne są również stroje bawełniane, jeśli ktoś nie chce korzystać z sauny nago, ale starajmy się wtedy zakrywać jak najmniejszą powierzchnię ciała. Niedopuszczalne w saunie są stroje kąpielowe i klapki.

Ile razy w tygodniu powinno się chodzić do sauny?

- Nie ma jednoznacznej odpowiedzi. Ważna jest regularność, więc fajnie, jeśli chociaż raz w tygodniu uda nam się odwiedzić saunę. Natomiast, jeśli stan zdrowia nam nie przeszkadza, to dwie, trzy sesje w saunie w tygodniu będą zbawienne dla naszego zdrowia, samopoczucia i witalności.

Saunamistrz Tomasz Stasiurka
Fot. Mateusz Skwarczek/AG

Co o takiej pracy mówi pańska partnerka? Nie ma nic przeciwko temu, że spędza pan czas sam wśród nagich kobiet?

- Przyzwyczaiła się do tego, że wykonuję masaże, przyzwyczaiła się też, że przeprowadzam seanse w saunie i tym podobne rzeczy związane z nagością. Zajmuję się tym już od paru lat, więc miała czas się z tym pogodzić.

A pan? Czy to pana w jakiś sposób krępuje?

- Z wykształcenia jestem fizjoterapeutą, więc kwestie nagości oraz kontaktu z nowymi osobami, które się w większym lub mniejszym stopniu przede mną rozbierają, nie robią na mnie wrażenia. Traktuję to czysto zawodowo. Ale wielu z moich znajomych uważa, że mam wymarzoną pracę (śmiech).

Czy dostał pan jakieś propozycje matrymonialne od pań?

- Nie usłyszałem nigdy żadnych propozycji matrymonialnych składanych wprost. Czasem, kiedy panie po całym dniu relaksu są w szampańskich nastrojach, zdarzają się dwuznaczne zaczepki, ale zawsze obracam je w żart.

Co jest pana największą frustracją zawodową?

- Jeśli chodzi o tę pracę, trudno o jakieś mocne frustracje. Jedyna rzecz frustrująca to osoby, które od wejścia do sauny są negatywnie nastawione. Ale większość z tych osób po sesji wychodzi uśmiechnięta, zadowolona.

Teraz jak na rozmowie o pracę: gdzie widzi się pan za 10 lat?

- Chciałbym się rozwijać w zakresie rytuałów w saunie. Jest coraz więcej możliwości, coraz więcej imprez saunowych, zawodów - zarówno polskich, jak i międzynarodowych. Planuję za jakiś czas zacząć się pojawiać na takich turniejach i czerpać z nich jak najwięcej wiedzy i pomysłów.

Czy chodzi pan do sauny dla przyjemności?

- Jak najbardziej - chodzę. Uwielbiam to, szczególnie w zimowy czas po pracy. Spokojnie samemu w ciszy posiedzieć w saunie, zrelaksować się i odświeżyć umysł. To daje mi siłę do dalszej pracy i pomysły na nowe kreatywne seanse Te, dla nagich pań.

ZOBACZ WIDEO

Zobacz także
  • Ramzes Selekcjoner zdradza, jak wejść na imprezę do klubów z selekcją
  • -  Poszedłem na prawo, aby uniknąć jakichkolwiek ścisłych zagadnień. Skończyło się tak, że wylądowałem na seminarium magisterskim z logiki, która okazała się jednym z moich ulubionych przedmiotów! Kotarski: Weryfikacja informacji w internecie jest ostatnią cnotą, o którą się dba
  • Sławomir Jastrzębowski Jastrzębowski: Czytał Pan moją książkę? To współczuję
Komentarze (6)
Saunamistrz: Nigdy nie usłyszałem propozycji matrymonialnych
Zaloguj się lub komentuj jako gość
  • avatar

    Gość: w_saunach_sie_rozkraczam

    Oceniono 8 razy 4

    Wyjątkowy bullshit. Dowiaduję się właśnie, że saunowanie to coś dwuznacznego. A jeszcze niedawno w podobnych artykułach kpiliscie z typowo polskich Januszow co łażą po saunach i obłapiają wzrokiem kobiety..

    "To daje mi siłę do dalszej pracy i pomysły na nowe kreatywne seanse Te, dla nagich pań"

  • avatar

    Gość: kasz

    Oceniono 3 razy 1

    Można mieć smartfony? :))

  • avatar

    kchc

    Oceniono 1 raz 1

    "Saunamistrz"
    Pomidorzupa.

  • avatar

    Gość: qwerty

    Oceniono 2 razy 0

    Byłem, widziałem niektóre dziewczyny się porozbierały a leszcze aż się ślinili.

  • avatar

    Gość: gość

    Oceniono 9 razy -5

    Stasiurka - nazwisko idealnie pasuje do tego zajęcia :P

Aby ocenić zaloguj się lub zarejestrujX

Polecamy