Ślub poza urzędem. O czym należy pamiętać?

Ślub poza urzędem

Ślub poza urzędem (Fot. KRZYSZTOF WOJDA/REPORTER)

Marzy ci się ceremonia w pałacu, w ogrodzie lub innym szczególnym miejscu? Da się zrobić! Ale o samolocie zapomnij. O ślubach poza urzędem opowiada Marzena Stempin, zastępca kierownika warszawskiego USC.

Marek Krześniak: W jakich dziwnych miejscach udzielała pani ślubu?

Marzena Stempin: Nie powiedziałabym "w dziwnych". W 99% to są miejsca... nie chcę powiedzieć standardowe, bo nieelegancko to zabrzmi. Najczęściej są to miejsca ładne, historyczne lub takie, gdzie obok odbędzie się przyjęcie weselne. Ślub poza urzędem nie wynika z potrzeby niezwykłości i udziwnień. Ludzie wybierają raczej miejsca eleganckie.

Co to może być?

- Zgodnie z ustawą, jeśli ktoś planuje ślub poza lokalem USC, to miejsce wskazane we wniosku "musi zapewniać zachowanie uroczystej formy i bezpieczeństwo osób, które biorą udział w uroczystości". I to są dwie podstawowe przesłanki.

Ale o tym, czy miejsce jest bezpieczne, decyduje kierownik urzędu?

- Tak. Bo pomysły naszych interesantów mogłyby być nieograniczone. Na szczęście nikt jeszcze nie pytał o możliwość zrobienia ceremonii na trawniku na rondzie przy warszawskiej Rotundzie. To byłyby ekstremalny przykład. Natomiast najczęściej wybierane są miejsca historyczne - wszystkie pałace, m.in. Zamoyskich, Ostrowskich, całe Łazienki, a więc i Pałac na Wyspie, i Stara Pomarańczarnia, i sam park, ale wtedy jest przygotowane wydzielone miejsce. Jest też mnóstwo restauracji, które aranżują osobne sale na ślub, gdyż ceremonia nie odbywa się w sali bankietowej przy stołach obiadowych.

A coś bardziej ekstremalnego? Ślub w balonie albo pod wodą?

- Balon byłyby uznany za miejsce niebezpieczne. Takiego pomysłu nie było. Raz ktoś pytał o ślub w samolocie. Chyba nie doszło do złożenia wniosku, ale pewnie nie widzielibyśmy takiej możliwości. Po pierwsze, w samolocie nie wiemy dokładnie, gdzie jesteśmy, a ja mam uprawnienia do przyjęcia oświadczenia o wstąpieniu w związek małżeński na terenie Warszawy. Lecąc samolotem, nie byłabym w stanie powiedzieć, gdzie jestem. Po drugie, pewnie byłyby też obiekcje co do bezpieczeństwa i zachowania uroczystej formy na pokładzie. Tak samo niemożliwe byłoby udzielenie ślubu na drewnianej łódce pośrodku Wisły, choć w pewnym filmie to widziałam (śmiech). Ale gdzieś na brzegu już byłaby szansa.

Jak to załatwić?

- Jeśli chcemy wziąć ślub poza lokalem USC, to pierwszą rzeczą jest złożenie zapewnień o braku przeszkód do zawarcia małżeństwa. To wymóg ustawowy. Państwo młodzi przychodzą osobiście - nie ma tu żadnego zwolnienia, zastępstwa ani pełnomocnictwa. Obywatele RP posiadający akty stanu cywilnego na terenie Polski okazują jedynie dowód osobisty. Po złożeniu zapewnienia można złożyć wniosek o ślub poza lokalem. Dziś nie ma potrzeby, by jakoś specjalnie to uzasadniać, bo po prostu ustawa przewiduje taką możliwość. Trzeba tylko wskazać miejsce i datę. Do tego prosimy też o informację od organizatora uroczystości z miejsca, gdzie ślub miałby się odbyć, potwierdzającą, że dana lokalizacja jest dla państwa przewidziana w tym terminie.

A co z godzinami takiego ślubu? Trzeba zmieścić się w konkretnym przedziale czasowym? Jeśli ktoś wymyśliłby ślub o północy?

- To byłoby mało realne. Do tej pory nie było takiej prośby. Godziny najbardziej obłożone to 16-18. To szczyt, apogeum, 98% osób chciałoby brać ślub w  tych godzinach. Czasami ktoś prosi o ceremonię w porze obiadowej, bo planuje akurat mniejsze spotkanie z rodziną. Natomiast bardzo rzadko zdarza się, żeby było to po 18. A trzeba też wziąć pod uwagę przepisy prawa pracy. 95% ślubów - jeśli nie więcej - odbywa się w soboty. A zgodnie z przepisami musimy zachować odpowiednią przerwę między zakończeniem naszej pracy w  sobotę a  jej rozpoczęciem w poniedziałek.

Ile taki ślub kosztuje?

- Opłata za sporządzenie aktu małżeństwa - w każdej sytuacji - to 84 zł. Natomiast ślub na wniosek pary młodej poza lokalem USC to dodatkowy koszt 1000 zł.

Czy termin trzeba rezerwować z dużym wyprzedzeniem?

- Zapewnienie o braku przeszkód do zawarcia małżeństwa można złożyć na pół roku przed planowanym ślubem. Wcześniej nie, z uwagi na terminy ustawowe. Więc to pół roku to graniczny termin. Ustawowo kierownik USC ma też prawo do uzgodnienia daty, gdyż liczba osób pracujących w urzędzie jest ograniczona i nie da się, by jednego dnia o tej samej porze odbyło się np. 30 ślubów poza lokalem. Dlatego im wcześniej, tym lepiej. Z tym, że w kwietniu czy maju raczej nie ma problemu. W listopadzie każdą sobotę można z łatwością zarezerwować. Natomiast w czerwcu i sierpniu są takie dni, na które składanych jest kilkadziesiąt wniosków. Więc jeśli jest sytuacja, że państwo młodzi mają zarezerwowany lokal dwa lata wcześniej, popłacone są zadatki i tylko jedna data jest możliwa (do dziś pamiętam, że 7.07.2007 r. to była sobota), to im wcześniej przyjdą, tym większa szansa, że uda się zorganizować ślub tego dnia i o wybranej godzinie.

Czy urzędnik na miejsce ślubu dojeżdża na własną rękę?

- Tak. To jest po naszej stronie. Czasami państwo młodzi proponują, że nas zawiozą, ale absolutnie nie ma takiej potrzeby.

Z jakimi problemami wiąże się taki ślub?

- Z mojego punktu widzenia ślub poza urzędem oznacza, że jadę w obce mi miejsce. Sama. Nie mam innego pracownika urzędu do pomocy w ekstremalnych sytuacjach, a zdarzają się różne. Poza tym najwięcej ślubów poza lokalem odbywa się latem. Jest to dzień uroczysty, więc mam ze sobą strój służbowy, którym jest toga. Wełniana, do samej ziemi. Do tego oczywiście srebrny łańcuch na szyi... Pamiętam taki dzień, kiedy stałam w tej todze w Pałacu na Wyspie w Łazienkach Królewskich, a para młoda miała jakieś opóźnienie. Ja byłam już z gośćmi w sali, bo wychodzę z założenia, że to ja czekam na państwa młodych, gdyż to ich święto. Więc czekamy kilkanaście minut, upał jest prawie 40 stopni, panie w sukniach na ramiączkach. I wszyscy patrzą na mnie w tej todze i pytają: "Czy pani na pewno wytrzyma?" (śmiech).

Żołnierze czy policjanci mają mundury letnie i zimowe. Może przydałoby się wprowadzić letnie togi?

- Toga jest jedna, całoroczna (śmiech). Niestety mało osób bierze pod uwagę to, że jesteśmy nie tylko urzędnikami, ale też ludźmi. Kiedy przyjeżdżam na miejsce, muszę się gdzieś przebrać, jakoś przygotować się do udzielenia ślubu. Muszę też mieć gdzie zostawić dokumenty. Zwykle jadę na kilka ślubów. Nie mogę dokumentów rzucić byle gdzie, niech sobie leżą. A w większości miejsc dba się tylko o to, by była sala do ślubu, a nie zwraca się uwagi na to, czy jest zaplecze. Oczywiście dla pary młodej jest miejsce, żeby się przebrać i przygotować. Z reguły jednak nikt nie myśli o tym, że po pierwsze, przed ceremonią ja też chcę poprawić garderobę i przygotować się do tego ślubu, po drugie, muszę gdzieś ulokować dokumenty, i po trzecie, mam ustawowy obowiązek sprawdzenia dokumentów pary młodej i świadków, a więc potrzebne jest miejsce, gdzie mogę to swobodnie zrobić. Powiem szczerze - zdarza się, że robię to na jakimś zapleczu, w składzikach, gdzie stoją stare wieszaki i krzesła poprzewracane do góry nogami. I jest mi strasznie przykro, że jadąc na taką uroczystość, słyszę: "A, tam mamy taki schowek, jest krzesło, to pani sobie usiądzie".

Czy podczas oficjalnej ceremonii państwo młodzi mogą składać własną przysięgę?

- Młodzi często chcą do słów, które przewiduje ustawa, dodać coś od siebie, złożyć swoją osobistą przysięgę. Ja nie widzę tu przeszkód, oczywiście o ile te ustawowe oświadczenia są złożone tak, jak należy.

Czy po ślubie państwo młodzi zapraszają urzędnika na wesele?

- Nie ma takiego zwyczaju. My jesteśmy w pracy i chyba tak też jesteśmy postrzegani. Poza tym zwykle jedziemy z uroczystości na uroczystość. Takie zaproszenie byłoby miłe, ale i tak nie moglibyśmy skorzystać. Najczęściej wygląda to tak, że przyjmuję oświadczenia, co popularnie nazywane jest udzielaniem ślubu, dziękuję za udział w uroczystości i moja rola się kończy. Państwo młodzi zajmują się sobą i swoimi gośćmi, a ja znikam im z pola widzenia. To ich dzień.

ZOBACZ WIDEO

Zobacz także
  • Wodzirej Wojciech Salamon Wodzirej: Polacy na imprezach wypijają coraz mniej alkoholu
  • Weselny savoir-vivre Weselny savoir-vivre. Krótki przewodnik dla pary młodej oraz gości
  • Heron Najlepsze hotele w Polsce [RANKING LOGO]
Skomentuj:
Ślub poza urzędem. O czym należy pamiętać?
Zaloguj się lub komentuj jako gość

Aby ocenić zaloguj się lub zarejestrujX

Polecamy