Od pasji do sukcesu

Tego samochodu nie byłoby na świecie, gdyby inżynierowie VW wykonali polecenie szefa.

Na szczęście je zlekceważyli i zaprojektowali legendarnego Golfa GTI.

 

 

To nie był przemyślany produkt marketingowy. Narodził się dzięki uporowi i pasji kilku inżynierów z Antonem Konradem na czele. Chcieli zaprojektować Golfa GTI, ale ówczesny szef rozwoju Ernst Fiala stwierdził, że chyba oszaleli, i obciął pieniądze na ten cel. Inżynierowie konspiratorzy, organizując spotkania w prywatnych domach, zaprojektowali jednak usportowionego VW. Oficjalnie utrzymywali, że pracują nad udoskonaleniem podwozia zwykłego golfa, a w rzeczywistości tworzyli legendę, która do dziś znalazła już ponad 1,7 miliona nabywców. To nie pierwszy dowód na to, że wyrachowanie nie jest dobrym doradcą w przypadku samochodów sportowych.

 

 

Mistrz kompromisu

 

Od 33 lat Golf GTI odpowiada na potrzeby klientów z nie najgrubszym portfelem, którzy cenią wrażenia z jazdy i jednocześnie potrzebują samochodu na co dzień. W GTI tak samo liczy się przyspieszenie do setki, jak zużycie paliwa, a dobrze wyciszone wnętrze, jak rasowy gang silnika. Obecna, już szósta, generacja GTI jest mistrzem w godzeniu sprzeczności.

 

VW Golf GTI

Cena 97 tys. zł

 

Lądujemy w Nicei, skąd golfami GTI mamy  pojechać do Saint-Tropez. Wszystko tu jest wyjątkowe. Wyjątkowo ładna przyroda, wyjątkowo zadbane miasteczka, wyjątkowo urodziwi ludzie. Bez wyjątkowego samochodu nie tylko nie zrobisz na południu Francji wrażenia, a nawet możesz zostać posądzony o niedbalstwo. Jeśli widzę mercedesa, to - a jakże - AMG. W bmw bez znaczka M lepiej się nie pokazuj na promenadzie. O, jedzie Ferrari 430... no tak... - Scuderia. Golf GTI należy do najtańszych niezwykłych samochodów, jakie się tu kręcą.

VW nie zrywa z tradycją. Podobnie jak w pierwszej generacji atrapę chłodnicy nowego GTI zdobi czerwona ramka. Wsuwam się w sportowe fotele, obite materiałem ze słynnym już wzorem w kratkę, i chwytam spłaszczoną u dołu, niczym w sportowych audi, kierownicę.

 

 

 

Co się zmieniło w porównaniu do poprzednika? Jakość wykończenia. Z pewnością zawstydziłaby niejedno o wiele droższe auto. Nie ma lepiej wykonanego samochodu kompaktowego od golfa.

W poszukiwaniu kolejnych różnic ruszam krętymi górskimi drogami na południe. Już po przejechaniu kilkudziesięciu kilometrów wiadomo, że nowe GTI jest jeszcze bardziej komfortowe od poprzednika. Nawet na polskich drogach nie powinno być problemów z tłumieniem nierówności, tym bardziej że obok lewarka znajdziemy przycisk systemu Adaptive Chassis Control, zmieniający oprócz twardości amortyzatorów (do wyboru jest comfort, normal i sport) charakterystykę elektrycznego wspomagania kierownicy. Dla zwiększenia komfortu rozmiękczono gumowe mocowania wahaczy, co nieznacznie opóźniło reakcję samochodu na ruchy kierownicą. Utrata precyzji prowadzenia jest niemal niezauważalna, a poprawa komfortu wyraźna. Jeśli już na coś można narzekać, to na układ kierowniczy, który w aucie typu GTI mógłby być bardziej ostry.

 

 

 

Drugie oblicze

 

Pora zagonić nasze auto do roboty. Wciskam gaz do oporu. Po kliknięciu łopatką przy kierownicy rasowy, ale niezbyt głośny dźwięk silnika przerwany jest strzałem z układu wydechowego i w ułamku sekundy masz już zapięty następny bieg. Uwielbiam tę zabawę. Mechaniczna, zautomatyzowana skrzynia DSG jest tak dobra, że nie tęsknię do ręcznej przekładni. Niestety, wymaga dopłaty prawie 7 tys. zł.

 

 

Kolejne zakręty atakuję z coraz większą śmiałością. Micheliny w rozmiarze 225/40 ZR18 świetnie przenoszą 210 KM (w poprzedniku 200 KM) na asfalt i nawet przy wyjściu z zakrętu nie tracą przyczepności. Ale tu już zasługa kolejnej nowości w GTI - elektronicznej szpery (XDS). Szumna nazwa oznacza w rzeczywistości dodatkową sprawność systemu ESP. Zaleta - auto pozbawione jest nerwowości, która wiąże się z mechanicznym układem różnicowym o zwiększonym tarciu. Wada - by zachować zadany kierunek jazdy system w zakręcie, wyhamowuje wewnętrzne tracące przyczepność koło i tym samym puszcza z ciepłem część ciężko wypracowanej przez silnik mocy. Ale bilans plusów i minusów znowu okazuje się korzystny dla golfa GTI.

 

 

Nawet podczas bardzo szybkiej jazdy samochód nie zachowuje się nerwowo. Ale jeśli kierowca wykona jakiś nieodpowiedzialny ruch, zawsze w pogotowiu czuwa system ESP, nawet jeżeli uśpimy jego czujność przyciskiem. Tak już będzie w najnowszych samochodach, ponieważ Unia Europejska planuje wprowadzenie przepisu zakazującego producentom montowanie ESP, które można całkowicie wyłączyć.

Do wyważonego charakteru nowego GTI pasuje nowy dwulitrowy silnik, który tak dogaduje się ze sprężarką, że szybko zapominasz, co oznacza termin turbodziura. Pierwsza setka pojawia się na liczniku po 6,9 s, a maksymalna prędkość to 240 km/h (DSG 238 km/h). W porównaniu do poprzednika zużycie paliwa na papierze spadło o 0,7 litra, do 7,3 litra na setkę. W praktyce komputer podczas jazd francuskim wybrzeżem wskazywał od 10 do 16 litrów, w zależności od liczby zakrętów i urody spacerujących dziewczyn, a tym samym poziomu adrenaliny kierowcy.

 

 

Podobno można na to auto złapać nie tylko żonę, ale i męża. Hans-Joachim Stuck, jeden z twórców Golfa GTI, powiedział mi, że zwrócił uwagę na przyszłą żonę, ponieważ siedziała za kierownicą takiego właśnie golfa.

 

To jednak kwestia dyskusyjna. GTI z pewnością mógłby być ładniejszy. Oczywiście ma dodatki, które cieszą: sportowe fotele, wielkie koła (w opcji 18", a seryjnie 17") i kilka spoilerów, ale nie ma w nim włoskiego polotu czy hiszpańskiej werwy. A to dziwne, bo za jego wygląd odpowiada nie kto inny jak Walter de Silva (autor m.in. Alfy 156 i nowego seata leona). VW na obronę wspomina o nowym scirocco, które mocniej działa na zmysły.

 

 

Wzorowe GTI

 

Dla zwolenników jeszcze silniejszych wrażeń VW przygotowuje Golfa R20, który zastąpi R32. Samochód ma mieć turbodoładowany 2-litrowy silnik o mocy 270 KM i bardziej agresywny charakter. Będzie starał się konkurować z Fordem Focusem RS. Już nie mogę się doczekać ich konfrontacji.

Najnowszy Golf GTI może nie jest najlepiej prowadzącym się samochodem z napędem na przednie koła, może nie jest najmocniejszym hot hatchem, może nie jest najładniejszym kompaktem, ale całość robi cholernie dobre wrażenie. Jest samochodem niewiarygodnie dopracowanym. Piszę to, choć poczucie dziennikarskiego obowiązku nakazuje mi nieco ochłonąć. Bez wątpienia to najlepsza generacja GTI, jaka powstała do tej pory. I jedno z najlepszych, jeśli nie najlepsze, auto klasy GTI. 

 

 

 

Krótka historia golfa

 

1. generacja (1976)

2. generacja (1984)

3. generacja (1991)

4. generacja (1998)

   5. generacja (2004)

 

 

 

Tekst: Szczepan Mroczek

Zdjęcia: Wojciech Olkuśnik, materiały promocyjne

 

 

Czytaj w Znam.to: Król wiecznie młody

Czytaj też na Logo24:

 

   
 

Światowym Samochodem Roku 2009 został wybrany Volkswagen Golf VI.

   

Włoski skorpion

Dzięki słynnemu wiedeńskiemu konstruktorowi dziś nawet mali mogą naprawdę dużo.

   

Era crossovera

Crossover to coś, co łączy w sobie różne, często przeciwstawne cechy. Jak symfoniczny rock albo kapitalizm w komunistycznych Chinach. W motoryzacji to słowo zrobiło zawrotną karierę. Warto więc sprawdzić, co się kryje pod tą nazwą w przypadku samochodów.

   

Zakup kontrolowany  

Wymarzony samochód możesz kupić taniej. O ile wykażesz się odpowiednią dozą umiejętności, cierpliwości i... determinacji. Podpowiadamy, jak przekonać sprzedawcę, by udzielił ci zniżki.

ZOBACZ WIDEO

Polecamy