Lato pod gołym niebem - kabriolety

Branża motoryzacyjna nie daje się kryzysowi. Do salonów nadal trafiają nowe modele kabrioletów. Są jak zwykle niepraktyczne, drogie i piękne.

 

 

Bentley Continental GTC Speed

cena 1,25 mln zł

 

GTC Speed to - nomen omen - najszybsze cabrio w historii Bentleya. Trudno się dziwić. Podwójnie doładowana V-dwunastka generuje 610 koni, które rozpędzają auto (ważące prawie 2,5 tony) do setki w 4,8 s. Maksymalny speed tego bentleya to 312 km/h. Tyle osiągniesz, podróżując z wiatrem we włosach, bo jeśli zamkniesz dach, to pojedziesz jeszcze o 10 km/h szybciej. Kiedy już się nasycisz  taką surrealistyczną prędkością i zechcesz zwolnić, docenisz możliwości ceramicznych hamulców speeda. Stosowane w bentleyu cabrio, są największymi, jakie montuje się obecnie w samochodach osobowych.

 

Tarcze z przodu mają średnicę 420, a z tyłu - 356 mm. GTC Speed różni się od zwykłego modelu nie tylko mocniejszym o 50 KM silnikiem, ale także 20-calowymi obręczami, obniżonym, utwardzonym i adaptacyjnym zawieszeniem oraz nieco większymi wlotami powietrza. Model Speed ma też inaczej skalibrowany system ESP, który reaguje nieco później niż w zwykłym modelu i pozwala na większe poślizgi. Tylko czy wchodzenie bokiem w zakręty przystoi właścicielowi bentleya? Tym bardziej że auto oferuje najwyższej jakości materiały, pełne wyposażenie, nieprzyzwoicie wysoki komfort jazdy i poczucie podróżowania czymś naprawdę very special.

  

 

 


  

  

Lexus IS250 Cabrio

cena 230 tys. zł

 

 

Lexus ma składany dach, który chowa się do bagażnika w 20 s. Ekspresowa przemiana cabrio w coupé jest możliwa dzięki 15 silniczkom i 35 czujnikom. Złożony dach zajmuje stosunkowo niewiele miejsca w bagażniku (jego pojemność to 583 l z rozłożonym i 263 l ze złożonym dachem).

 

 

Samochód wyposażono w 2,5-litrowy, 6-cylindrowy silnik benzynowy o mocy 204 KM. Pozwala on osiągnąć setkę w mało sportowe 9 s, ale wynagradza to jedwabistą, cichą pracą. Podobnie działa też automatyczna skrzynia biegów. Zawieszenie zestrojono z myślą o jak najwyższym komforcie, ale dzięki napędowi na tył i przyzwoitemu układowi kierowniczemu można też odrobinę zaszaleć. Konstruktorzy zadbali o wysoką sztywność karoserii i ochronę pasażerów przed wiatrem. Warto wspomnieć o 12-głośnikowym, 365-watowym systemie audio firmy Mark Levinson, który automatycznie dostosowuje parametry dźwięku do otwartego lub zamkniętego dachu.

 

 

 


 

 

Aston Martin DBS Volante

cena 1,3 mln zł

 

 

DBS Volante to samochód dla bardzo bogatych koneserów. Nadwozie emanuje agresją, ale i urzeka elegancją. Aston sprawia wrażenie, że świetnie poradzi sobie na torze wyścigowym i na bulwarach kurortów. I tak jest w istocie. Pod jego długą maską bulgoce 12 cylindrów zamkniętych w silniku o pojemności 6 l i mocy 517 KM. Pozwalają na ?poruszanie się z niewymuszoną prędkością". W taki sposób firma tłumaczy nazwę ?Volante". Nie sposób nie zgodzić się z nią, że 307 km/h to niewymuszona prędkość maksymalna, a 4,3 s do setki to z kolei niewątpliwie niewymuszone przyspieszenie.

 

 

 

Dzięki szafowaniu aluminium i włóknem węglowym samochód waży tyko 1800 kilogramów. Klasyczny dach z tkaniny chowa się do bagażnika w 14 s i by go złożyć, wcale nie trzeba się zatrzymywać. Wielce prawdopodobne, że w kolejnym odcinku przygód agenta 007, który pojawi się w kinach w 2011 r., volantem będzie śmigał James Bond.

 

 

 


 

 

BMW Z4

Cena 166 tys. zł

 

 

Najnowsze, trzecie wcielenie Z-czwórki jest większe, wygodniejsze, praktyczniejsze i bardziej wyrafinowane od poprzednika, ale nie dajcie się zwieść - Z4 to wciąż charakterny, agresywny roadster, w którym bardziej liczy się tylny napęd i rasowy dźwięk silnika niż pojemność schowków i liczba cupholderów. Wystarczy jedno spojrzenie na nowe bmw, by mieć pewność, że ten model potrafi szybko jeździć. Przymrużone spojrzenie, dłuuuga maska, muskularne nadwozie i minimalne zwisy sprawiają, że Z4 wygląda nowocześnie i agresywnie.

 

 

 

Na prostej przydadzą się mocne (od 204 do 306 KM) silniki, natomiast szybkie pokonywanie kolejnych zakrętów ułatwią adaptacyjne zawieszenie oraz idealny rozkład masy. Kiedy jednak kierowca nie będzie miał ochoty na pisk opon, ryk silnika czy wchodzenie w zakręty bokiem, wtedy doceni elektrycznie składany metalowy dach, przestronniejszą i lepiej wykończoną kabinę, większy bagażnik, poprawiony komfort jazdy, bogate wyposażenie oraz doskonałej jakości system audio.

 

   

 


 

 

Fiat 500C

cena 55 tys. zł

 

 

Włoski kabriolecik jest najmniejszy, najtańszy, najsłabszy i najwolniejszy w tym towarzystwie, ale za to produkowany w Polsce, więc musisz go kochać. Pięćsetka w wersji topless to takie cabrio na pół gwizdka. Konstruktorzy nie zdecydowali się na radykalne odcięcie dachu. Zamiast tego zrobili nad głowami pasażerów wielką dziurę, sięgającą od przedniej szyby aż do klapy bagażnika, i przykryli ją tkaniną. Do wyboru beżową, czarną lub czerwoną. Dach nigdzie się nie chowa, tylko leży złożony tuż za głowami pasażerów drugiego rzędu.

A to oznacza kiepską widoczność z tyłu. Ale może jadąc takim autem al fresco nie warto oglądać się za siebie? W sumie samochodzik nie różni się zbytnio od wersji z zamkniętym dachem. Te same okrągłe reflektory, które mają w sobie coś z oczu szczeniaka, wnętrze, które kusi stylistyką nowoczesnego retro, a pod maską pracuje jeden z trzech silników (wysokoprężny o mocy 75 lub benzynowe o mocy 69 i 100 KM). Nowością w otwartym na świat fiaciku jest proekologiczny system Stop & Start, który automatycznie wyłącza silnik, na przykład w czasie oczekiwania na czerwone światło.

 

 


 

 

Audi A5 Cabrio

cena 150 tys. zł

 

Kabriolet w porządnym, niemieckim stylu. Bez trudu pomieści cztery osoby i ma nawet składane tylne fotele (pozwalają powiększyć bagażnik z 320 do 750 l), nawiewy ciepłego powietrza w przednich zagłówkach (rozwiązanie znane z mercedesa) oraz specjalną skórzaną tapicerkę, która odbija promienie słoneczne i nie nagrzewa się, jak tradycyjna skóra (rozwiązanie znane z bmw).

 

Dach wykonano aż z trzech warstw tkaniny i jeżeli zdecydujesz się na dodatkowe, opcjonalne wyciszenie, cabrio będzie prawie tak ciche jak coupé. Samochód może mieć napęd na przednią oś albo na wszystkie koła. W ofercie jest także adaptacyjne zawieszenie, układ kierowniczy ze zmiennym wspomaganiem oraz duży wybór silników. Nie brakuje rozsądnych turbodiesli (2,0 TDI 170 KM) ani mocnych i mniej rozsądnych benzynówek (wzmocniona kompresorem V-szóstka o mocy 333 KM w modelu S5).

 

 


 

 

Tekst: Filip Otto

 

Zdjęcia: materiały promocyjne

 

 

Zobacz też na Logo24:

 

 
 

Rozkosz lansu, radość z jazdy 

Siedząc w tym samochodzie i pełnym niewymuszonego luzu gestem otwierając składany dach, nie sposób nie poczuć się jak gwiazdor Hollywood. Bo BMW Z4 jest po prostu stworzone do lansu.

 
 

Wózek po byku 

Widząc podnoszone jak skrzydła drzwi, każdy miłośnik motoryzacji od razu pomyśli o Lamborghini. Niby to nie jedyne auto z takim bajerem, ale w żadnym innym nie urósł on do rangi symbolu.

 
 

Rekordowa aukcja 

17 maja we włoskim Maranello RM Auctions i dom aukcyjny Sotheby's wystawią na sprzedaż Ferrari 250 Testa Rossa z 1957 r.

 
 

Powrót Daihatsu

W pierwszej połowie roku na polski rynek powróci Daihatsu. I dobrze, bo to bardzo intrygująca firma.  

 
 

Rozważne i romantyczne 

W tym roku na rynku pojawi się zaskakująco dużo samochodów, które mają cieszyć fanów motoryzacji. Nie zabraknie więc nieprzyzwoicie szybkich maluchów, sybaryckich limuzyn i stylowych crossoverów. Producenci nie zapomnieli jednak o kierowcach, dla których najważniejsza jest ekonomia i ochrona środowiska

Więcej o: