Savoir vivre: goście i zdejmowanie butów

Jak jest ze zdejmowaniem butów podczas wizyt domowych? Czy gospodarzowi wypada prosić gości o zdjęcie obuwia? Czy gość może odmówić przyjęcia kapci?

Doświadczeni gospodarze nie będą zachęcali do zdejmowania butów. Dobrym zwyczajem jest, że na przyjęcia, a nawet wizyty nieoficjalne - ot, herbatkę, która też jest rodzajem przyjęcia - gospodarze tak przygotowują mieszkanie, by nie zmuszać gości do zmiany obuwia, a tym samym wprawiać ich w zakłopotanie.

Może się zdarzyć, że wyjmując stopę z buta, zauważymy przypadkową dziurkę w skarpetce, a to z kolei spowoduje u przyłapanego pąs na twarzy. Dlatego jeżeli mamy w domu cenne dywany, skóry upolowanych królów puszczy lub afrykańskich stepów, zwińmy je i schowajmy do szafy, jeżeli się o nie obawiamy. W sytuacji, gdy podłoga zrobiona jest ze szlachetnego drewna, dobrze zastanówmy się, czy chcemy organizować spotkanie. Jeśli goście będą musieli się poruszać po mieszkaniu jak po polu minowym, śledzeni naszym czujnym wzrokiem, stanie się ona dla nich koszmarem.

Z drugiej strony - strony gościa - musimy być zawsze przygotowani na konieczność zdjęcia butów. Czy to ze względu na prośbę gospodarzy, czy porę roku. Grubiaństwem byłoby wchodzenie do znajomych w obuwiu o grubej podeszwie i niezdejmowanie go tylko dlatego, że nikt nie poprosił. Jeżeli zaproponowano nam kapcie, powinniśmy taktownie posłuchać sugestii gospodarza.

A jeśli podobnie jak detektyw Monk nie lubimy chodzić w cudzych butach, zabierzmy swoje na zmianę - tak na wszelki wypadek.

Na pytania odpowiada Adam Jarczyński,dyrektor generalny Polskiej Akademii Protokołu i Etykiety

 

A czy ty prosisz gości o zdjęcie butów?
Więcej o:
Komentarze (68)
Savoir vivre: goście i zdejmowanie butów
Zaloguj się lub komentuj jako gość
  • luciola85

    Oceniono 68 razy 62

    Proszenie gości o zdjęcie obuwia jest kłopotliwe i żle odbierane. Z drugiej strony wejście w np. mokrych butach na jasne dywany może popsuć nastrój gospodarzy a także gości. Ja mam prosty sposób, ponieważ nie chcę chdzić w kapciach do wyjściowego stroju, zabieram zawsze buty na zmianę. Nie brudzę gospodarzom dywanów i jestem w butach a nie w kapciach, które popsują cały strój. Jak jestem z wizytą u rodziny lub osób z kórymi jestem na stopie rodzinnej , zwyczajnie zdejmuję sama buty i zostaję czase bez kapci. Też jest fajnie.

  • Gość: m

    Oceniono 64 razy 44

    Po swoich znajomych widzę, że większość z nich po prostu zdejmuje buty w przedpokoju i dalej po domu - tak jak ja - śmiga w skarpetkach. Nigdy nie prosiłam o zdjęcie butów, bo zwyczajnie nigdy nie musiałam. Sama z siebie, jak wpadam do przyjaciół z wizytą, też zdejmuję buty bo tak jest wygodniej, można np. zwinąć się na kanapie do oglądania zdjęć. Oczywiście w wypadku eleganckich imprez, gdzie obuwie to często element stroju, sprawa wygląda inaczej ale większość moich spotkań ze znajomymi jest na luzie i to pomykanie bez butów zupełnie naturalnie przychodzi :)

  • kot789

    Oceniono 43 razy 33

    W różnych krajach różnie jest. Japończyk, czy nawet Szwed wkurzy się, jak mu wejdziesz w butach do domu. Najprostszy sposób - uszanować życzenie gospodarza, jakie by ono nie było.

  • w.s3

    Oceniono 119 razy 33

    Jakoś nie wspomniał Pan o tym, że gość udający się z wizytą powinien założyć obuwie o płaskiej podeszwie i zadbać o dokładne ich wytarcie przed wejściem do mieszkania.
    Zdejmowanie butów przywleczono z wiejskich chałup gdzie na progu 'zdejmano' obuwie umazane w stajni lub oborze.
    Samo zaproponowanie zdjęci butów dyskredytuje domownika a jeszcze zaoferowanie kapci to całkowita porazka.
    Do szału doprowadza mnie jak gość usiłuje zdjąc obuwie. Chba, że to dobry znajomy i chce odpoczynku dla udręczonych stóp.

  • Gość: blob

    Oceniono 164 razy 28

    Kazdy normalny czlowiek wchodzac do SWOJEGO mieszkania zdejmuje buty, to dlaczego nie moze ich zdjac wchodzac do cudzego mieszkania/domu ? ?

  • Gość: gosc

    Oceniono 56 razy 18

    Kazdy normalny POLAK! wchodzac do swojego mieszkania zdejmuje buty :-)

  • jogibaboo

    Oceniono 22 razy 14

    Żenada. Przychodzę do kogoś w garniturze i pod krawatem, a mam siedzieć w papuciach? A panie w szpileczkach też na bosaka?

  • Gość: boba

    Oceniono 50 razy 14

    tak i te zdjete nalezy zostawic naklatce schodowej ku uciesze sasiadow ;)

  • Gość: kulturalny

    Oceniono 47 razy 11

    Kiedy czytam komentarze zwolenników zdejmowania butów w gościach, ogarnia mnie przerażenie. Nie wiem czy mam się śmiać czy płakać. Jakże nisko dzisiejsze społeczeństwo i jego obyczaje upadły. Zdejmowanie, wręcz żądanie zdejmowania obuwia, świadczy o TOTALNYM BRAKU ELEMENTARNEJ KULTURY, CHAMSTWIE I BRAKU POSZANOWANIA DLA GOŚCI. Ja z żoną, choć na codzień w domu nosimy kapcie, gdy spodziewamy się gości, nawet gdy są to nasze dorosłe dzieci z rodzinami, zakładamy buty, BO SĄ ELEMENTARNĄ CZĘŚCIĄ STROJU I PRZEJAWEM SZACUNKU DLA NICH ! Idąc do kogoś gdy jest zła pogoda, należy albo starannie wyczyścić obuwie, albo po protu zabrać ze sobą czyste obuwie na zmianę. Nawet gdy np. w zimie wychodzi się z domu w zimowym obuwiu, a panie w kozakacht np. do opery, teatru, wieczorem do eleganckiej restauracji, lub na tzw oficjalne spotkania, BEZWZGLĘDNIE trzeba mieć obuwie na zmianę. Tego wymaga kultura osobista i poczucie savoir vivre. Czy tak trudno to zrozumieć ludziom oderwanym od płyuga, wyrwanym z kaloszy do chlewa i osiedlonym w miastach ? Nie przenoście do miasta wsiowych obyczajów ! Nie polecam też wzorowania się na polkich celebrytach, bo to też często totalna wiocha. Od odrobiny kultury jeszcze nikt nie umarł.

Aby ocenić zaloguj się lub zarejestrujX