Historia nieprawdopodobna: Nick Cave i gangsterzy

?Gangster? to historia nieprawdopodobna, a jednak oparta na faktach, którą ogląda się jak stary dobry western
Amerykanie są młodym narodem, z krótką historią, którą pieczołowicie celebrują. Chętnie słuchają opowieści o ojcach założycielach, ale też legend z czasów Dzikiego Zachodu czy prohibicji. Jesse James, Billy The Kid, Al Capone tworzą amerykańską mitologię. Kolejnymi mitycznymi bohaterami mogą się teraz stać bracia Bondurant, o których bardzo amerykański film nakręcili dwaj Australijczycy. "Gangster" to trzeci scenariusz znanego najbardziej ze swoich muzycznych talentów Nicka Cave'a, który nakręcił jego przyjaciel John Hillcoat.

Opowieść rozpoczyna się w roku 1931 (w USA wciąż obowiązuje prohibicja) w prowincjonalnym hrabstwie Franklin nazywanym światową stolicą bimbrowników. W gęstych lasach Virginii trudno o dobrze płatną pracę, za to łatwo ukryć produkcję nielegalnego alkoholu i gotowy towar. Najlepszy bimber pędzą bracia Bondurant, z którymi nikt nie zadziera, bo jeden z nich - Forrest (Tom Hardy) - uważany jest za nieśmiertelnego. Jego bracia Howard i Jack (Shia LaBeouf) pomagają prowadzić biznes, choć Howard nieco za dużo towaru wykorzystuje na własne potrzeby, a najmłodszy Jack śni sny o gangsterskiej potędze - jego idolem jest szef lokalnego gangu, bezwzględny Floyd Banner (Gary Oldman). Interes idzie świetnie, życie braci też się układa: Jack zakochuje się w córce konserwatywnego pastora, a zatrudniona w barze braci barmanka Maggie (Jessica Chastain) wodzi zakochanym wzrokiem za Forrestem. Ale wtedy w hrabstwie pojawia się nowy szef policji Charlie Rakes (Guy Pearce) z ultimatum - albo bracia podzielą się z nim forsą, albo ich wykończy. Forrest, oczywiście, propozycję Rakesa odrzuca. Rozpoczyna wojnę, którą zakończyć może tylko śmierć.

W tym nowym amerykańskim westernie Tom Hardy jako Forrest, człowiek, który niczego się nie boi, ale którego reakcją na czułość jest chrapliwe "mrrr...", i demoniczny Guy Pearce w roli psychopatycznego Rakesa dają prawdziwy popis gry. Fani obu aktorów, fani Nicka Cave'a, a także wielbiciele westernów będą zachwyceni. Ale "Gangster" spodoba się też wszystkim tym, którzy w kinie spragnieni są po prostu ciekawych opowieści.



Więcej o: