Kuracje odchudzające w klasztorze. Bracia zakonni zapraszają

- To żaden post, jak na stole są dwie kromki chleba i szklanka wody. Siłę woli kształtujemy, gdy potrafimy się opanować - mówią zakonnicy, którzy w Wielkim Poście organizują kuracje odchudzające
Na śniadanie por duszony z jabłkiem i rodzynkami, do tego surówka brukwiowo-jabłkowa plus sok z cytryny, selera naciowego i natki pietruszki. Obiad? Krem kalafiorowy, na drugie gołąbki warzywne w sosie pomidorowym. Na kolację leczo warzywne i dzień kończymy gotowanym jabłkiem z chrzanem - to przykładowe menu podczas rekolekcji z Postem św. Daniela. Organizują je Misjonarze Świętej Rodziny w Bąblinie k. Obornik. A że prorok Daniel słynął z tego, że buntował się przeciwko tłustym mięsnym potrawom, to i w Bąblinie odchudzają po wegetariańsku. Koszt 10-dniowego turnusu to 1,5 tys. zł, ale kuracjusze mają zaplanowaną dietę na kolejne tygodnie.

Chętni jadą z całej Polski i z zagranicy

- Ograniczamy jadłospis tylko i wyłącznie do surowych lub duszonych owoców i warzyw. Średni ubytek masy ciała uczestników sięga 5 procent - opowiada Magdalena Bednarz z ośrodka rekolekcyjnego, który działa przy tamtejszym klasztorze. - Oprócz diety są codzienne modlitwy, ćwiczenia, nordic-walking i basen. Właśnie skończyliśmy jeden turnus, w piątek przyjeżdża kolejne 40 osób. Ludzie często młodzi i w średnim wieku ciągną z całej Polski, a nawet z zagranicy - mówi Bednarz.

W kamedulskim klasztorze w Rytwianach w Świętokrzyskiem, na każdy z tygodniowych wielkopostnych turnusów odchudzających (początek w przyszłym tygodniu; koszt 700 zł) zapisało się ponad 10 osób. Przed turnusem każdy badany jest przez dietetyka i psychologa, bo może się okazać, że choć zapał do diety jest duży, to organizm może tego nie wytrzymać. Tutejszy sposób na odchudzanie? Szwedzki stół. - Żaden to post, jak na stole tylko dwie kromki chleba i szklanka wody. Siła woli kształtuje się, gdy można, ale potrafimy się opanować - mówi ks. Ireneusz Rząsa, kapelan Pustelni Złotego Lasu. W Rytwianach można się najeść kalafiorami, kaszami i ryżem, bo kameduli mięsem karmią tylko chorych. - Gdy ciało się umartwia, to duch się odradza - kwituje ks. Rząsa.

Ile to wszystko kosztuje?

Pijarzy - ich Centrum Kultura i Wiara w Hebdowie k. Krakowa organizuje 7-dniowe rekolekcje z dietą oczyszczającą - do odchudzania mają trochę inne podejście. Cena turnusu 960 zł/os. w pokoju 1-osobowym.

- Jeść częściej, ale mniej (pięć posiłków zamiast trzech), jak obiad to tylko zupa, jak deser to bez cukru (np. gotowane jabłko z cynamonem). Dieta to jednak za mało, klucz tkwi w psychice - mówi o. Eugeniusz Grzywacz, dyrektor Centrum Kultura i Wiara. Rady na zrzucenie paru kilogramów ma dwie.

>> Ciesz się tym, co aktualnie przeżywasz. - Gdy stoisz - wesel się z tego, że możesz stać; gdy idziesz - czerp przyjemność z tego, co widzisz po drodze; a kiedy leżysz - niech twoją głowę zaprząta jedynie myśl o tym, jak dobrze jest odpoczywać. Dlaczego to takie ważne? Zwykle stojąc, już myślimy o tym, by iść, gdy idziemy, już główkujemy, co zrobimy, będąc u celu. To powoduje ciągły stan niepokoju, co wywołuje frustracje, a wtedy chętniej sięgamy po jedzenie - tłumaczy.

>> Pamiętaj, że przyjaciółką obżarstwa jest nuda. - Najlepiej stale zajmować czymś uwagę: częściej rozmawiać z ludźmi i więcej pracować. Wtedy mniej myślimy, by napełnić żołądek - dodaje o. Grzywacz.



Więcej o: