Pomysł na zimne wieczory - czytaj kryminały. Polecamy najlepsze książki

Skoro wiosna przyjść nie chce, najbliższe wieczory bez wyrzutów sumienia można spędzić z książką pod kocem. Najlepiej z kryminałem. Poza Skandynawami coraz więcej jest polskich autorów, ale przede wszystkim jest najnowszy Borys Akunin
Rosyjski detektyw

Borys Akunin stworzył jednego z najciekawszych, a z pewnością najprzystojniejszych bohaterów powieści kryminalnej. Do Erasta Fandorina, rosyjskiego detektywa, wzdychają czytelniczki w wielu krajach. "Świat jest teatrem" to już trzynasty odcinek serii o jego przygodach. Fandorin urodził się - podobnie jak Sherlock Holmes - gdzieś w połowie XIX w. i gdyby szukać porównań, to pewnie z Holmesem łączy go najwięcej. Diabelsko inteligentny, rozsmakowany w wynalazkach i nowinkach swoich czasów, sztuk walki uczył się od wojowników ninja. Areną Fandorina jest jednak carska Rosja.

W najnowszej powieści jest już rok 1911. Fandorin szuka prześladowcy znanej aktorki teatralnej. W cieniu podejrzeń są: zazdrosny kochanek, zawistny aktor i gangsterzy handlujący na czarnym rynku biletami. Sporo jest w tej "teatralnej" powieści aluzji do Czechowa. Ale to znak rozpoznawczy pisarstwa Akunina, który jest też japonistą oraz literaturoznawcą i lubi bawić się skojarzeniami literackimi. W kolejnych jego powieściach znajdziemy odniesienia do Dostojewskiego, Tołstoja, Bułhakowa czy nawet do "Dnia Szakala" Forsytha. Przede wszystkim jednak, po raz pierwszy od lat młodzieńczych, Fandorin się zakochuje.

O to, czy to życie próbuje dogonić sztukę, czy odwrotnie - można by się spierać równie długo jak o to, czy jajko, czy kura były pierwsze. Pewne jest, że polskiej premierze ostatniej opowieści o teatralnych śledztwach Fandorina towarzyszyły doniesienia z moskiewskiego teatru Bolszoj. Nieznany sprawca oblał kwasem dyrektora artystycznego Bolszoja i nie wiadomo, czy powodem ataku była rywalizacja w zespole teatralnym, czy też ma to związek z nieszczęśliwą miłością, a może mafią, która żeruje na sztuce. Niemal jak u Akunina.

Detektywka z Krakowa

Gaja Grzegorzewska jest jedną z najbardziej uznanych polskich autorek na kryminalnej półce, laureatką Nagrody Wielkiego Kalibru, czyli najważniejszego polskiego wyróżnienia branżowego. Bohaterką jej najnowszej książki "Grób" znów jest Julia Dobrowolska, piękna i cyniczna twardzielka z blizną na twarzy. Kochanek Dobrowolskiej, Aaron (Żyd), jeździ hummerem i nosi płaszcz Burberry. Jej przyjaciel jest gejem. Grzegorzewska trochę naśmiewa się z krakowskiej klasy średniej i jej miłości do konsumpcji, ale przy tym nie aspiruje do tego, by jej książki były pogłębionym komentarzem na temat rzeczywistości.

W "Grobie" Dobrowolska podejmuje zlecenie od lokalnego biznesmena - mafiosa, który ma podejrzenia, że jego córka nie popełniła samobójstwa, ale została zamordowana. Zagadka kryminalna ze strony na stronę staje się coraz mroczniejsza.

Weteran kryminału

W ostatniej powieści mistrza szwedzkiego kryminału Henninga Mankella, "Powrocie nauczyciela tańca", nie powraca już Kurt Wallander. Mankell pożegnał swojego bohatera (starszego i chorego na alzheimera) w poprzedniej powieści. Tym razem detektyw - Stefan Lindman - jest młody, ale też chory i też wciąż myśli o śmierci i końcu takiego świata, jaki znamy.

Na szwedzkim odludziu zamordowany zostaje emerytowany policjant. Krwawe ślady wskazują, że ktoś tańczył tango z trupem. "Powrót..." to powieść dokładnie taka, jakiej od Mankella byśmy oczekiwali. Melancholijna, przegadana i zaangażowana politycznie. Tym razem nie chodzi o imigrantów ani dyskryminowane kobiety, ale nazistowską przeszłość, z której Szwecja nigdy się nie rozliczyła. Książkę wydał tygodnik "Polityka" w ramach swojej serii "Zima z kryminałem".

A jeśli komuś jeszcze mało skandynawskich zbrodni, w księgarniach jest też najnowsza powieść Asy Larsson, "W ofierze molochowi". Bohaterka całej serii - prawniczka Rebeka - spróbuje wyjaśnić, jak to się stało, że siedmioletni Marcus stracił kolejno wszystkich krewnych? Czy to przypadek, czy fatum? Książka Larsson to typowy, ani lepszy, ani gorszy, kryminał z Północy. Uznano ją jednak za najlepszy kryminał 2012 r.



Więcej o: