Koniec ery kawowych sieciówek

Kawa? Lans? Oczywiście! Byle nie w plastikowym kubku z nazwą jakiejś sieciówki. W światowej stolicy lansu, czyli Nowym Jorku, wszystkie te starbucksy robią się coraz bardziej passé.

Koniec z uniformizacją. Kawa ma być spersonalizowana, indywidualistyczna, nietypowa. Ma być twoja. Czyli sam wybierasz mieszankę, moc i sposób parzenia: może?być w ekspresie przelewowym, włoskiej kawiarce, tureckim czajniczku. Byle była czarna.

Na Manhattanie takie kafejki wyrastają jak grzyby po deszczu. We Włoszech podobna moda trwa nieprzerwanie od stuleci, a dostosowując się do młodego pokolenia, kawiarnie najlepszych baristów mają tam w swej ofercie coraz więcej wymyślnych, kawowych drinków z alkoholem.

Nastawione na lans nowych mieszczan kawiarenki bardzo szybko wyrastają też na obszarze starówek Wrocławia, Krakowa, Poznania czy w centrum Warszawy. Do Bolonii i Manhattanu wciąż nam daleko, ale małe, lokalne Kreuzbergi już są.

Jednak nawet nie mając takiej 'lansiarskiej' kawiarni w pobliżu, sam możesz zostać kawowym trendsetterem. Kup maszynkę do kawy, młynek, poszukaj nietypowych ziaren. Zrób sobie kawę, nalej do kubka i ruszaj w miasto!

Więcej o:
Komentarze (75)
Koniec ery kawowych sieciówek
Zaloguj się lub komentuj jako gość
  • Gość: dr_nauk

    Oceniono 136 razy 124

    Lans a kultura kawy to dwie zupelnie rozne rzeczy.
    Po prostu przecietny wloski hydraulik jest w stanie odroznic dobrze zrobiona kawe od kawy zrobionej kiepsko. I nie jest to kwestia wyboru kokatjlu kawowego, znajomosci marki czy modelu ekspresu. Po prostu idzie do baru za rogiem (a nie na placu Sw. Marka czy Piazza Navona) i wie, ze tam robia kawe, ktora mu smakuje. Wychodzac z tego zalozenia wybierze sobie nastepnie jej "dlugosc" (ristretto, espresso normale czy lungo), okresli czy woli liscio (czarna) czy macchiato, czy z cieplym czy zimnym mlekiem i ewentualnie czy w filizance tradycyjnej czy szklanej.
    Banal :)

  • Gość: Kasia Blum

    Oceniono 305 razy 287

    A ja mam centralnie w dupie, co jest modne - piję taką kawę na jaką mam ochotę....

  • Gość: Tygrysek

    Oceniono 116 razy 104

    >Zrób sobie kawę, nalej do kubka i ruszaj w miasto!
    Lepiej wrzuć od razu fotkę do Fejsbuka. Albo jeszcze lepiej: zrób fotkę z kawą na mieście i wrzuć do fejsbuka.

    Co do tej nowej, wspaniałej mody: ja trzymam ten fason już od bardzo dawna, właściwie od kiedy zacząłem pić kawę. Ale spokojnie, zaraz te wszystkie starbaksy zaczną robić "limitowane serie" i dziwnie nazywać swoje szczyny, więc hipsterstwo nie będzie musiało zmieniać ulubionych lokali.

  • Gość: Anka

    Oceniono 107 razy 99

    Co za bullshit. Żeby z kawy robić sens życia, kawą budować swoją pozycję społeczną i od kawy uzależniać to czy jest się fajnym czy nie... W jakich my czasach żyjemy? Yhhh....

  • arbor

    Oceniono 62 razy 60

    To smutne, a nawet przerażające, że aby napić się kawy, w niektórych krajach, (i w redakcji Gazety) najpierw trzeba się zapytać trendsettera, czy to aby nie jest niemodne. Rośnie nam pokolenie bezwolnych owiec bez wolnej woli, wyobraźni i własnego zdania. Szkoda naszych dzieci.
    Tylko czekać, aż ktoś wymyśli, że modne jest chodzenie z dzbankami z herba mate jak w Paragwaju. A te barany oczywiście bezrefleksyjnie podłapią pomysł.

  • Gość: Podpisz się

    Oceniono 45 razy 35

    I z czym teraz nieszczęsne buractwo będzie paradowało po pryncypalnych ulicach i promenadach?
    Jak tu żyć, Panie Premierze, jak żyć?!

  • wlodwoz

    Oceniono 39 razy 35

    Automat Saeco. Rano na pobudkę odgłos młynka i podwójna kawa. @paweł ma rację - o dwóch tygodniach. Ja jednak nie mam, chwilowo, służby. Jana zwolniłem bo sypał kawę, która miała 15 dni od palenia. Bezczelny!

  • Gość: q

    Oceniono 26 razy 10

    Swoją przygodę z kawą zacząłem kilkanaście lat temu. Zwykły ekspres kolbowy Delonghi i coś, co wydawało mi się dobrą kawą-na ten przykład Lavazza Qualita Oro lub (chyba najbardziej przereklamowana kawa na świecie czyli Illy). Po jakimś czasie kupiłem nowy-automatyczny ekspres do kawy. Nadawał się tylko do napojów kawo podobnych bo espresso wychodziło (a właściwie nie wychodziło) fatalne.
    Od kilku lat moja Gaggia wraz z młynkiem funduje mi lepsze espresso niż niejedna kanjpa. Zastanawiam się, dlaczego? Jednym z powodów może być fakt, iż nasi rodacy na kawach znają się tak jak na winach, i większość kawiarni funduje im byle co.

  • Gość: JJJ

    Oceniono 16 razy 6

    STARÓWKA WE WROCŁAWIU, POZNANIU CZY KRAKOWIE???
    I do tego Wawel warszawski?
    Co za niedouki z tych pismaków!

Aby ocenić zaloguj się lub zarejestrujX