Jak degustować piwo?

Picie wina to lans, picie piwa uważane jest za coś banalnego. A to nieprawda. Liczba smaków i aromatów w obu trunkach jest równie bogata. Oto kilka sposobów, by je odkryć. I błysnąć w towarzystwie.

Fachowo testowaniem piwa zajmują się sensorycy. Całkiem przyjemna praca. Piwo się wącha, a potem pije. Obowiązkowo, bo tylko tylna część języka jest w stanie ocenić intensywność i jakość goryczki. Jest też trudniejsza część. - Zapach opisujemy nazwą związku chemicznego oraz deskryptorem, czyli nazwą z życia, na przykład zapach banana czy kukurydzy z puszki - tłumaczy Maja Drab, sensoryk Kompanii Piwowarskiej.

Aromatów w piwie są setki, dlatego sensorycy musza się ich nauczyć. - Trzeba chociaż otworzyć puszkę kukurydzy i powąchać. I tak ze wszystkim. Nauka sensoryków to po prostu wąchanie - śmieje się Maja Drab. 

Na naszym szkoleniu wąchaliśmy i próbowaliśmy dziesięciu piw. Wśród nich były belgijskie La Trappe (blond i triple), kriek firmy Lindemans, egzotyczna owocowa Dorada, nowość - Książęce Ryżowe, oraz dwie odmiany Tyskiego - Klasyczne i Gronie. Kiedy przechodziliśmy przez kolejne kroki oceny, faktycznie czuliśmy różne aromaty. Z nazywaniem było gorzej - chyba za mało rzeczy w życiu wąchałem. 

W lagerach jest to trochę prostsze, ale przy bogatych piwach belgijskich okazało się, że mój język nie jest na tyle giętki, by powiedzieć wszystko, co wywącha nos. Dojście do wprawy wymaga czasu i treningu. Lecz zabawa jest przednia, no i można napić się piwa. Dobry sposób na rozkręcenie imprezy.

Dla początkujących sensoryków profesjonalna ściągawka na przykładzie Tyskiego Gronie. Przy pierwszym wąchaniu można powiedzieć: "Łagodne aromaty chmielowe". Potem głęboki wdech (przyda się też wystudiowany wyraz zamyślenia na twarzy) i można rzucić: "Delikatne nuty słodowo-karmelowe. Jakby... zapach mleka z miodem, prawda?" 

Twoi towarzysze i towarzyszki będą pod wrażeniem. Teraz przykryj szklankę ręką, zamieszaj i z uśmiechem wspomnij o owocowej nucie banana. Weź mały łyk i zachwyć się nagazowaniem piwa, możesz powiedzieć coś o przyjemnym szczypaniu w język.

Minusem tej ściągawki jest to, że możesz błysnąć tylko przy Tyskim Gronie. Pozostałe setki piw z polskiego rynku musisz przetestować sam. Ale to przyjemne zadanie domowe. 

Degustacja piwa w pięciu krokach

1. Powąchaj piwo, lekko nim mieszając. Szklanka powinna być ok. 15-30 cm od nosa. Wyczujesz tzw. aromaty zielone - woń chmielu, zapachy produkowane przez drożdże. W mocno nachmielowanych piwach czasami czuć nuty tytoniu, ziół, róży, nawet zapach palonej kawy.

2. Mocno zamieszaj szklanką, weź głęboki wdech. Teraz możesz wyczuć aromaty brązowe, pochodzące ze słodu. Mogą być to nuty karmelowe, biszkoptowe, waniliowe, maślane, palone czy orzechowe.

3. Przykryj szklankę dłonią, energicznie zamieszaj i powąchaj. To sposób, by poczuć aromaty owocowe. Najczęś-ciej będzie to zapach bananów, gruszek, brzoskwiń, jabłek, a nawet anyżu.

4. Weź mały łyk. Pozwól, by piwo oblało język, policzki i podniebienie, wtedy połknij. Najpierw zazwyczaj wyczujesz słodową słodycz, potem ożywczą kwaśność z cierpkimi nutami. Na tylnej części języka pojawi się goryczka z taninowymi posmakami. Posmak powinien pozostać chwilę po przełknięciu piwa.

5. Zatkaj nos i weź mały łyk. Ponieważ aż 80 proc. smaku ma źródło w zapachu, po zatkaniu nosa wyczujesz tylko podstawowe smaki - słodki, kwaśny, słony i gorzki. Próbując lekkich piw, poczujesz się, jakbyś pił wodę, smak będzie bardzo płaski. 

Sześć zmysłów sensoryka

Wzrok: Wbrew pozorom rozprasza i wprowadza w błąd. Kolor sugeruje podświadomie smak i charakter piwa, które w rzeczywistości mogą być inne.

Słuch: Dźwięki otwierania butelki, pękających bąbelków wprowadzają w odpowiedni nastrój, ale do analizy są mało przydatne.

Dotyk: Piwo wyczuwamy na języku, oceniamy temperaturę.

Smak: Wiadomo, wyczuwamy smaki, które dały piwu chmiel, słód i drożdze.

Ból: Tak właśnie wyczuwamy nasycenie dwutlenkiem węgla, pełnię piwa i smak ściągający (podobny do mocnej herbaty, która wysusza usta od środka).

Węch: Najważniejszy zmysł przy smakowaniu piwa. Aż 80 proc. wyczuwanego smaku ma źródło w zapachu!

Więcej o:
Komentarze (20)
Jak degustować piwo?
Zaloguj się lub komentuj jako gość
  • Gość: edek

    Oceniono 45 razy 35

    Maja Drab, sensoryk Kompanii Piwowarskie

    nie wiem po co kompani piwowarskiej potzrbny jest jakikolwiek sensoryk przy produkcji tego scieku

    Delikatne nuty słodowo-karmelowe. Jakby... zapach mleka z miodem, prawda?”

    ewentualnie posmak starej szmaty ktora wczesniej ktos przetarl buty upaprane w gownie

  • Gość: produc_placement

    Oceniono 26 razy 22

    No tak, uczymy się rozpoznawać smaki i aromaty nie dla siebie ale po to żeby pokazać wszystkim jakimi to jesteśmy specjalistami i w ogóle to podziwiajcie moją zajebist*ść. Tak? Żałosny artykuł dodatkowo z żenującym product placementem czegoś czego ktoś mający rozeznanie w piwach nie nazwałby niczym więcej niż napojem gazowanym nieudolnie próbującym udawać piwo.

  • Gość: beściak

    Oceniono 22 razy 16

    "nowość - Książęce Ryżowe, oraz dwie odmiany Tyskiego - Klasyczne i Gronie."

    zapach mokrej ściery, ew. podrasowanej chmielem.

  • Gość: Tajskie

    Oceniono 13 razy 11

    Czy was nie pojebało? Tyskie gronie? Każde piwo z browarów lecha to sikacze śmierdzące żywicą epoksydową. Jedne z lepszych na rynku piw to perlenbacher z Lidla. Smutna prawda.

  • Gość: fuzzy_quack

    Oceniono 10 razy 10

    Sensoryk to male piwo. Jesli chodzi o zrobienie wrazenia w towarzystwie, polecam niesmiertelny sposob K.I. Galczynskiego: przyprowadzamy ze soba konia (na wszelki wypadek klacz lub walacha, gdyz ogier moze spowodowac pewne koszta z procesow cywilnych)

  • Gość: ubawion

    Oceniono 12 razy 10

    Możecie podpowiedzieć jak zdegustować żywca w puszce?
    małe łyczki i nadymanie policzków, czy można cedzić przez zęby..?

  • Gość: Rudek

    Oceniono 7 razy 7

    Sorry, ale tyskie nie nadaje się do picia. Jak pić to albo dobre piwo albo wcale, a nie tam tyskie

  • Gość: Pewex

    Oceniono 11 razy 7

    No proszę...zawód tester narkotyków. Kiedy doczekam się artykułu jak testować karton z LSD albo extasy. Np. taki: dobrze jest dotknąć i ocenić grubość kartonu, podając jego gramaturę i możliwościm chłonięcia. Wrażenie na znajomych zapewne zrobi znajomość wszystkich obrazków wraz z obiegową ilością microgramów lizegramidu.

  • Gość: ruchaka

    Oceniono 12 razy 6

    blysnac w towarzystwie piciem alkoholu?

    dziekuje za takie towarzystwo

Aby ocenić zaloguj się lub zarejestrujX