"Dawca pamięci", czyli utopia z twarzą bezwzględnej Meryl Streep

"Dawca pamięci" to ekranizacja bestsellera o utopii z przyszłości, w której wyeliminowane zostały wszystkie emocje, cierpienie czy ból. Ukazuje świat pozbawiony kolorów, w którym za cenę powstrzymania wojen zapomniano, co oznacza miłość. W kinach od piątku
Reżyser Phillip Noyce, twórca sensacyjnego filmu "Salt" z Angeliną Jolie, zebrał na planie plejadę gwiazd. U boku Meryl Streep i Jeffa Bridgesa pojawiają się tu m.in. Katie Holmes, znany z serialu "Czysta krew" Alexander Skarsgard, piosenkarka Taylor Swift czy Brenton Thwaites, młody aktor, którego ostatnio mogliśmy oglądać w roli księcia Phillipa w disneyowskiej "Czarownicy".

To właśnie Thwaites wcieli się w głównego bohatera, Jonasa, który spotyka na swojej drodze tytułowego Dawcę pamięci (w tej roli Bridges). Nowy nauczyciel przekaże mu potajemnie skrywaną wiedzę o dawnych czasach. W ten sposób Jonas odkryje wstrząsający sekret z przeszłości, co zburzy mozolnie budowany ład pozornie idealnego świata kontrolowanego przez radę starszych (jej przewodniczącą gra właśnie Streep). A przy okazji ściągnie na chłopaka i jego najbliższych wielkie niebezpieczeństwo.

Warto dodać, że wydana w 1993 roku powieść science fiction "Dawca" autorstwa Lois Lowry natychmiast stała się bestsellerem, a także najbardziej poczytnym młodzieżowym e-bookiem w historii wydawnictwa Harper Collins. Rozeszła się w ponad 10 milionach egzemplarzy.



Więcej o: