Depilacja miejsc intymnych mężczyzn to już norma. Nazywa się Boyzilian,czyli braziliana po męsku

Mężczyźni, zwłaszcza młodzi, czują presję, by się depilować. 60 proc. Brytyjczyków w wieku 16-24 lata przyznało się do regularnego usuwania włosów z ciała
Jak informuje brytyjski dziennik "Daily Mail", z raportu firmy analitycznej Mintel wynika, że do pozbycia się włosów zachęca panów wizerunek gwiazd filmowych i sportowych takich jak David Beckham, Cristiano Ronaldo, Tom Cruise i Jake Gyllenhaal. Zdaniem autorów raportu depilacja, która jeszcze kilka lat temu uważana była za coś "metroseksualnego", obecnie jest na porządku dziennym. Panowie czują potrzebę usuwania włosów nie tylko z torsu, ale też pach i nóg.



Z raportu wynika, że w ostatnim roku 29 proc. panów pozbywało się owłosienia z miejsc intymnych, 5 proc. depilowało ręce, 13 proc. nogi, 12 proc. pachy i plecy, a 2 proc. stopy. Panowie mają nawet własną odmianę depilacji brazylijskiej o nazwie boyzilian.

Więcej o: