"World on fire" to trzecia solowa płyta Slasha, legendarnego gitarzysty Guns'n'Roses

Po raz drugi płyta powstała pod szyldem Slash, Myles Kennedy and The Conspirators
Na zawierającym aż 17 piosenek krążku gitarzysta zaprezentował kawał dobrego, ale nieco monotonnego hard rocka. To właśnie zbyt dużą ilość trochę podobnych do siebie piosenek można uznać za minus płyty, której czasem słucha się jak jednego, długiego kawałka. Ale na "World on fire" znajdują się też prawdziwe perełki.

Kto przypuszczałby, że słynący z zamiłowania do tanich horrorów Slash uwielbia serial "Mad Men" i przy powstawaniu piosenki "Shadow Life" inspirował się postacią Dona Drapera, dyrektora kreatywnego agencji reklamowej? Najlepszym kawałkiem na całej płycie jest "30 years to life", z intro przypominającym nieco wstęp do słynnego "Paradise City" Guns'n'Roses. Muzyka Slasha mimo wszystko zawsze najlepiej brzmiała na żywo, ciekawe więc, jak muzyk zagra nowe kawałki 20 listopada podczas koncertu w Krakowie.



Więcej o: