Niemcy uruchamiają telewizję dla psów. Polski Reks też będzie mógł ją oglądać?

Amerykańskie psy mają własny kanał telewizyjny. Polscy zoopsycholodzy są sceptyczni. - Pies nie odpręży się przez telewizorem. Raczej się zdenerwuje, że widzi coś, w czym nie może uczestniczyć. To jak oglądanie świata zza płotu - mówią
Ciekawe? podziel się tym ze znajomymi na Facebooku - kliknij!


DogTV, czyli telewizja dla psów, w USA działa od ponad roku, teraz wchodzi do Niemiec. Za miesięczny dostęp trzeba zapłacić 6,99 dolara (79,99 dolarów rocznie). W zamian pies otrzymuje 24-godzinny dostęp do trzech rodzajów programów: relaksacyjnych, stymulujących i edukacyjnych. Na filmach obejrzeć można np. hasającego po polach kukurydzy labradora, psa wpatrującego się w zachód słońca nad wodą, albo pływającego na desce surfingowej razem z panem.

Ramówkę stworzyli amerykańscy naukowcy, m.in. prof. Nicholas Dodman, behawiorysta zwierzęcy z Tufts University, 25 uczelni w USA według "Forbesa". Pomysłodawcy przekonują, że telewizja jest skrojona pod potrzeby czworonogów, głównie po to, by zabawiać je podczas nieobecności właścicieli. Ciekawe są kulisy powstania kanału - zanim zapadła decyzja, najpierw inwestorzy umieścili w pewnej grupie domów z psami kamery, by podpatrzyć, co zwierzęta robią pod nieobecność ludzi. Wniosek był przygnębiający: nudzą się, snują po domu, gryzą meble, wpatrują się w drzwi.

Telewizja ma im ten czas umilić. Założyciele stacji przekonują, że psy po prostu to lubią - na YouTube jest 5 tys. filmików z psami oglądającymi tv - argumentują na swojej stronie (www.dogtv.com). Tłumaczą, że ich oferta jest lepsza niż DVD, bo programy ułożone są według psiego cyklu dnia, czyli np. jest coś na drzemkę i coś na zabawę, gdy pies już się wyśpi.

Zapytaliśmy polskich psychologów psów, czy czworonogi rzeczywiście potrzebują telewizji

Magdalena Pawlak, zoopsycholog. Są psy, które oglądają telewizję. To kwestia osobnicza. Nie sądzę jednak, by psi amatorzy telewizji potrzebowali specjalnego kanału - równie dobrze może zainteresować je kanał przyrodniczy, np. National Geographic. Pies dostrzega zmieniające się obrazy, nie ma dla niego jednak większego znaczenia, co konkretnie ogląda. Śledzenie zmieniających się obrazów, np. widoków, może być sposobem na nudę. Jeśli jednak właściciel zakłada, że telewizja zastąpi psu obecność człowieka, wyjście na spacer czy zabawę - jest w błędzie.

Jolanta Łapińska, zoopsycholog, behawiorysta. Amerykanie mają tendencję do tego, by traktować psy jak ludzi. To szkodliwe. Dobrostan psa buduje się przez zapewnianie realizacji jego potrzeb, a nie przenoszenie w ich świat rozrywki dla ludzi. Dla psa najważniejszy jest kontakt z innymi psami, ruch, spacer i opieka człowieka.
Ale to prawda, że psy potrafią oglądać telewizję. W erze telewizorów kineskopowych widziały niewiele, ale obraz cyfrowy widzą. Rozróżniają też pewne kolory, np. żółty i niebieski. Czerwony widzą jako szary. Nie ma też co pokazywać mu jedzenia - bez zapachu nie rozpozna pożywienia.
Psy mogą oglądać telewizję z takiej pozycji na jaką mu pozwalają właściciele. Jeśli może leżeć na kanapie, to niech tak też patrzy na telewizor. Jeśli może być tylko na podłodze, tak też niech ogląda telewizję.
Jednak nie sądzę, by pies się dobrze odprężył przez telewizorem. Raczej się zdenerwuje, że widzi coś, np. inne psy, a nie może w ich zabawie uczestniczyć. Będzie to wrażenie, jakby obserwował świat zza płotu.

Ciekawe? podziel się tym ze znajomymi na Facebooku - kliknij!




Więcej o: