Nowy Bond, nowa dziewczyna Bonda. Jakie jeszcze niespodzianki przygotowali dla widzów twórcy najdłuższej kinowej serii świata?

W hali zdjęciowej noszącej jego kryptonim w słynnym podlondyńskim Pinewood Studio ogłoszono wczoraj tytuł i pełną (włącznie z samochodem) obsadę 24. filmu o przygodach Jamesa Bonda
O ile "Skyfall", czyli tytuł poprzedniego filmu o 007, mówił coś tylko zaawansowanym bondologom, o tyle "Spectre", a może raczej SPECTRE, znana jest każdemu, kto widział "Doktora No" i kolejne filmy aż do lat 80. Ta międzynarodowa organizacja terrorystyczna, której nazwę na polski przetłumaczono jako Widmo, dowodzona przez arcygeniusza zbrodni Ernsta Stavro Blofelda, właściciela pięknego białego persa, napsuła agentowi Jej Królewskiej Mości mnóstwo krwi. Teraz ewidentnie się odradza. Kto będzie stał na jej czele?

Poza tytułem poznaliśmy wczoraj obsadę filmu. Jako Bond powraca, oczywiście, Daniel Craig. Zobaczymy też ponownie Rory'ego Kinneara jako agenta Tannera, Bena Whishawa jako Q nowej generacji, Naomie Harris jako pannę Moneypenny i Ralpha Fiennesa jako M.

Najciekawsza są jednak nowe nazwiska. I tak "dziewczynami Bonda" zostały Włoszka Monica Bellucci i Francuzka Lea Seydoux. Czarnym charakterem o mocnym nazwisku Oberhauser będzie nagrodzony dwoma Oscarami austriacki aktor Christoph Waltz, znany doskonale z filmów Quentina Tarantino. Irlandczyk Andrew Scott, czyli Moriarty z serialu BBC "Sherlock", zagra pracownika MI5 nazwiskiem Denbigh. Czy internet miał rację i będzie to wróg Bonda - zobaczymy. Obsadę uzupełnia imponujących rozmiarów Amerykanin Dave Bautista, którego mogliśmy oglądać latem w "Strażnikach Galaktyki" jako Mr. Hinxa. Ostatnią zaprezentowaną wczoraj gwiazdą "Spectre" jest nowy samochód Bonda - aston martin db10, zaprojektowany przy współpracy ekipy filmowej w brytyjskiej fabryce.

Reżyseruje ponownie Sam Mendes, operatorem po raz pierwszy będzie Hoyte van Hoytema (m.in. "Szpieg" i "Interstellar"). Zdjęcia do "Spectre" rozpoczynają się już w poniedziałek i mają potrwać aż siedem miesięcy. Ekipa będzie kręcić w Pinewood Studio, ale też w Londynie, Rzymie, mieście Meksyk, marokańskich Tangerze i Arfudzie oraz w Austrii - w kurorcie narciarskim Obertilliach i nad jeziorem Altaussee. Premiera filmu zaplanowana jest na październik. Pozostaje tylko jedna zagadka - kto zaśpiewa bondowską piosenkę.

I jeszcze dobra wiadomość dla panów. By zachować elegancję zimą, nie musicie koniecznie zakładać marynarek i marznąć. Swetry na koszule też są dozwolone. W końcu jeśli Bond może występować w swetrze, wy też możecie.



Więcej o: