Perfect świętuje "drugą osiemnastkę". Jubileuszowa trasa zespołu

Konrad Wojciechowski
12.02.2015 17:05
A A A
Perfect

Perfect (AGNIESZKA SADOWSKA)

Trzydzieści wyjątkowych koncertów w największych polskich miastach z okazji 35. urodzin - taką atrakcję przygotował dla swoich fanów zespół Perfect. Jubileuszowa trasa rozpocznie się w najbliższą niedzielę koncertem na Torwarze w Warszawie, a zakończy 6 grudnia w Toruniu. Usłyszymy największe przeboje polskiego rocka, m.in. "Niepokonanych" i "Autobiografię".
Perfect, który wielokrotnie odgrażał się odejściem na emeryturę, nie zamierza na razie iść w ślady Budki Suflera i ogłaszać, że to już koniec. Wprawdzie "wszystko ma swój czas" - jak śpiewa Grzegorz Markowski na ostatniej płycie "Dadadam" - ale to przecież publiczność udziela artystom kredytu zaufania, a Perfect ma jeszcze kilka rat do zapłacenia (choćby nagranie płyty akustycznej, którą od dawna obiecywał i kolejny po "Dadadam" studyjny krążek), więc jeszcze nie pora zwijać żagle i stawać na baczność do marszu pogrzebowego.

Przez te trzydzieści pięć lat były momenty uniesienia, chwile słabości, rozstania i powroty, ale scena nigdy nie przestała być miejscem, do którego warto wracać. Pamiętnych koncertów Perfect zaliczył wiele: w 1987 roku wystąpił na biletowanym koncercie na ówczesnym Stadionie Dziesięciolecia dla blisko czterdziestotysięcznej publiczności, co było wtedy rekordem; trzy lata później jako pierwsza kapela z Polski pojawił się w legendarnym nowojorskim klubie CBGB's - mekce muzyki alternatywnej; a kiedy po latach nieobecności wracał do życia bez swojego guru Zbigniewa Hołdysa i liczył się z niską frekwencją w katowickim Spodku, ludzie znowu nie zawiedli, bo przyszli w sile kilku tysięcy.

Istnienie Perfectu trzeba podzielić na dwie epoki - epokę Hołdysa i epokę bez Hołdysa, czyli czas Markowskiego. Pierwsza, trwająca tylko trzy lata, obfitowała w wysyp największych przebojów, tj. "Autobiografia", "Chcemy być sobą" czy "Nie płacz Ewka", ale stała pod znakiem kultu jednostki, która u szczytu popularności rozwiązała kapelę. Druga od ponad dwudziestu lat oznacza stabilizację, koncertową ciągłość i chociaż nie dostarcza już tylu przebojów, co kiedyś, nadal potrafi zaskakiwać.

Wydany tuż po reaktywacji zespołu w 1994 roku album "Jestem" przyniósł piosenki w starym dobrym stylu oraz przebój "dedykowany głównie dziewicom", czyli "Kołysankę dla nieznajomej". Kolejny krążek "Geny" wydał na świat rockowy evergreen "Niepokonani", płyta "Śmigło" dostarczyła hardrockowych wrażeń, "Schody" awizowano jako pierwszy polski longplay sprzedawany przez internet, a na "XXX" Markowski zaśpiewał z córką Patrycją przejmującego bluesa "Trzeba żyć". Ostatni dotąd fonograficzny akord w 35-letniej historii również wybrzmiał szokującą nutą, ponieważ do napisania piosenek na płytę "Dadadam" Perfect zaangażował kilku tekściarzy, zawieszając na czas nieokreślony współpracę ze swoim stałym opiekunem literackim Bogdanem Olewiczem.

Celebrowanie urodzin Perfectu uprzyjemniają reedycję jego dwóch pierwszych płyt z lat 80. - "Perfect" oraz "Live" - pozycji obowiązkowych w dyskografii każdego fana polskiego rocka, a długo niedostępnych na kompakcie. W sprzedaży jest również dwupłytowy album "Live 1995", czyli zapis CD oraz DVD koncertów z kortów Legii, w czasie którego gośćmi Perfectu byli m.in. Krzysztof Cugowski z Budki Suflera i nieodżałowany Czesław Niemen.



Zobacz więcej na temat:

Zobacz także

ZOBACZ WIDEO

Skomentuj:
Zaloguj się lub komentuj jako gość

Aby ocenić zaloguj się lub zarejestrujX

Polecamy