James Horner, zdobywca dwóch Oscarów za muzykę do "Titanica", zginął w wypadku lotniczym

Hollywoodzki kompozytor zginął, gdy jego awionetka rozbiła się w lesie nieopodal Santa Barbara. Miał 61 lat
Muzyka Jamesa Hornera to nie tylko wyciskające łzy widowni dźwięki fletu w piosence z "Titanica". Kompozytor miał na koncie 145 filmów fabularnych, dokumentalnych, telewizyjnych, w tym tak rożne jak "Komando", "Obcy-decydujące starcie", "Braveheart - Waleczne serce", "Piękny umysł", "Avatar" czy "Niesamowity Spider-Man". Horner, rodowity Kalifornijczyk wykształcony w londyńskim Royal College of Music, był też doświadczonym pilotem. Miał kilka prywatnych samolotów. Nie wiadomo jeszcze, dlaczego w poniedziałek pilotowany przez niego dwuosobowy Tucano rozbił się w lesie nieopodal Santa Barbara. Początkowo nie było wiadomo, że to Horner siedział za sterami, ale w końcu wiadomość oficjalnie potwierdziła na Facebooku jego asystentka.



Horner był 10 razy nominowany do Oscara, zdobył dwie statuetki, obie za "Titanica". I jako autor muzyki do filmu, która do dziś pozostaje najlepiej sprzedającym się orkiestrowym soundtrackiem w historii i jako autor muzyki do nieśmiertelnego hitu Celine Dion "My Heart Will Go On".

Piosenkarka pożegnała artystę na Twitterze, podobnie, jak reżyser Ron Howard i Russell Crowe, którzy uczcili "piękny umysł" kompozytora. Horner miał napisać muzykę do planowanych przez Jamesa Camerona kontynuacji "Avatara". Teraz reżyser będzie musiał poradzić sobie bez niego.

Nie tylko "Titanic" - posłuchaj kompozycji Jamesa Hornera

"Braveheart - Waleczne serce"

Opowieść o dumnym Szkocie, który nie chciał poddać się angielskiej dominacji z muzyką Hornera nabrała rozmachu. W 1996 roku kompozytor został za film z Melem Gibsonem nominowany do Oscara za najlepszą muzykę filmową (po raz czwarty w karierze).



"Apollo 13"

W kosmosie nikt nie usłyszy twojego krzyku. A muzykę? Horner sam był dla siebie oscarową konkurencją w 1996 roku bo nominację otrzymał także za ścieżkę dźwiękową do opowieści o dramatycznej wyprawie na Księżyc, która o mały włos nie zakończyła się śmiercią astronautów. Statuetki jednak nie zdobył.



"Titanic" Celine Dion "My Heart Will Go On"

Sprawiedliwości stało się zadość w roku 1998, kiedy Horner dostał od razu dwa Oscary. Jako kompozytor ścieżki dźwiękowej i piosenki Celine Dion "My Heart Will Go On", której przez co najmniej dwa lata nie mogliśmy się potem pozbyć z głów.



"Piękny umysł"

Jak zilustrować muzycznie udręczony umysł noblisty? Horner i z tym zadaniem sobie poradził. Sam Oscara nie dostał, ale reżyser Ron Howrd miał mu za co dziękować - film otrzymał cztery statuetki.



"Avatar"

Ponowne spotkanie z reżyserem Jamesem Cameronem nie zaowocowało kolejnym Oscarem, ale filmem,, który w końcu pobił rekord finansowy "Titanica".



Więcej o: