Nie daj się robić w konia na stacjach! Ile powinniśmy płacić za paliwo?

Choć ceny ropy lecą na łeb na szyję, właściciele niektórych stacji benzynowych jakby tego nie zauważali. Serwują nam drogie paliwo licząc że nie potrafimy liczyć?
W tym tygodniu wszystkie paliwa na rynku detalicznym znów odnotowały spore obniżki cen. Jak wylicza portal E-petrol.pl litr benzyny 95-oktanowej kosztuje na stacjach średnio 4,03 zł/l, a w przypadku benzyny 98-oktanowej - 4,38 zł/l (w obu przypadkach to 6 groszy mniej niż przed tygodniem, a jeszcze w połowie listopada oba paliwa kosztowały ponad 40 groszy więcej). Jeszcze większy spadek średniej ceny notuje diesel - za litr ON musimy zapłacić średnio 3,83 zł (to ponad 50 gr. mniej niż płaciliśmy jeszcze w listopadzie).To efekt kolejnych spadków cen ropy na giełdach światowych, ale nie wszyscy właściciele stacji są skorzy do szybkich obniżek.



Nie wszędzie jest tanio!

Jak donoszą użytkownicy portalu Stacjebenzynowe.pl (kierowcy na bieżąco mogą aktualizować tam ceny jakie zobaczyli na konkretnych stacjach) nie brakuje miejsc w których za litr paliwa trzeba płacić nawet ponad 30 gr więcej niż wspomniane wyżej uśrednione ceny. Przykładowo w Warszawie, Krakowie, Szczecinie, Trójmieście, Poznaniu, czy Łodzi wciąż nie brakuje placówek, które każą sobie płacić ponad 4,30 zł/l. benzyny 95, czy 4,10 zł/l ON. Te ceny mogą szokować zważywszy, że równocześnie nie brakuje też stacji, które oferują paliwo po dużo niższych cenach od średnich - benzynę 95 sprzedają nawet po 3,82 zł/l, a ON za 3,59 zł/l.

- Przy długotrwałych spadkach cen ropy na giełdach, dość częstym zjawiskiem są tak duże różnie cen między konkretnymi stacjami. Z takim zjawiskiem mamy teraz do czynienia - mówi nam Grzegorz Maziak, szef portalu E-petrol. Dodaje, że w przypadku części stacji może mieć to związek z tym, że paliwo które sprzedają kupili jeszcze po wyższych cenach.

Ale kto da sobie rękę uciąć, że takie tłumaczenie właścicieli stacji jest zgodne z prawdą? Któremu kierowcy będzie się chciało dociekać po ile stacja na której tankuje kupiła paliwo? A może zwlekając z obniżkami część właścicieli stacji szuka łatwego zarobku? Może kierowcy stali się dla niech łatwym łupem? Wciąż mają przecież w pamięci szyldy z cenami dochodzącymi do 4,5 zł za litr benzyny 95 i ceny ON dochodzące do 4,4 zł/l (listopad 2015). Do tego komunikaty, które słyszymy w mediach - "ceny ropy wciąż lecą na łeb na szyję","średnie ceny na stacjach najniższe od 6-7 lat" - mogą uśpić naszą czujność. - Gdy wydatki na paliwo stają się mniej dotkliwe, jak obecnie, część kierowców faktycznie może mniej bacznie zwracać uwagę na ceny podczas tankowania - potwierdza dr Jakub Bogucki, analityk rynku paliw z E-petrol.

Ile powinniśmy dziś płacić za paliwo, żeby nie przepłacić?

- W chwili obecnej takimi pułapami wydają się być średnie ceny paliw. Wynika z nich, że przeciętna marża jaką osiąga stacja benzynowa wynosi ok. 14 gr/l w przypadku benzyny 95. Porównując ją do marż jakie stacje osiągały w przeszłości jest to uczciwa marża, co znaczy, że kierowcy nie przepłacają, a właściciele stacji nie głodują - uważa dr Bogucki.

Wynika z tego, że dziś uczciwe ceny na stacjach to: 4,03 zł/l benzyny 95, 4,38 zł/l benzyny 98 i 3,83 zł/l. ON. Wniosek? Jeżeli widzisz stację, która sprzedaje droższe paliwo, warto żeby zapaliła ci się lampka czy aby nie przepłacisz?. A jeśli widzisz stację, która oferuje niższe ceny, korzystaj. - W takich sytuacjach warto łapać okazję, zjechać i zatankować do pełna - mówi dr. Bogucki.

Biorąc pod uwagę średnie ceny na stacjach obecnie tankując za 100 zł kierowca wleje do baku średnio 24,5 l. benzyny 95 (2 l więcej niż rok temu), 26 l. oleju napędowego (tok temu było to 4 litry mniej). A - jak zapowiadają eksperci - w najbliższych miesiącach można spodziewać się kolejnych kilkugroszowych obniżek, co jest spowodowane rosnącą nadpodażą surowca. Na rynek naftowy ze swoim surowcem właśnie wrócił Iran (po tym jak Teheran radykalnie ograniczył swoje możliwości budowy broni atomowej Zachód zniósł sankcje) do tego amerykanie właśnie znieśli ograniczenia eksportu ropy naftowej z USA i pierwsze amerykańskie tankowce z ropą już zaczęły przypływać do Europy. Jak zwraca uwagę Fatih Birol, dyrektor wykonawczy Międzynarodowej Agencji Energii (IEA), to już trzeci z kolei rok, gdy podaż ropy będzie wyższa niż popyt na ten surowiec.

Więcej o: