Poznajcie "człowieka o złotym ramieniu". Uratował 2 miliony dzieci!

79-letni Australijczyk James Harrison jest jednym z najsłynniejszych dawców krwi na świecie. Oddawał ją ok. tysiąca razy, a wszystko przez to, że krew zawiera unikalne przeciwciała. Jej podanie ratuje życie niemowląt
James Harrison dotychczas uratował życie ok. 2 milionów niemowląt. Wyjątkowo rzadkie przeciwciała obecne w jego krwi wykorzystywane są do produkcji immunoglobuliny anty-D. A ta zapobiega groźnemu dla zdrowia i życia niemowląt konfliktowi serologicznemu. Dochodzi do niego wówczas, gdy matka dziecka ma grupę krwi Rh minus, a ojciec grupę Rh plus. Organizm matki wytwarza wówczas przeciwciała, które niszą komórki krwi dziecka. Dzięki szczepionkom produkowanym między innymi przy pomocy osocza oddawanemu przez Jamesa Harrisona takie sytuacje zdarzają się coraz rzadziej.



Skąd u mężczyzny tak wyjątkowa krew? Lekarze nie są co do tego zgodni. Niektórzy twierdzą, że to efekt operacji wycięcia jednego płuca, jaką przeszedł jako 14-latek i podczas której przetaczano mu krew. Odkąd skończył 18 lat, jest stałym dawcą. Obecnie oddaje krew co dwa tygodnie. Z pomocy Harrisona skorzystała nawet jego własna córka Tracey, która dzięki szczepionce urodziła zdrowego syna. Szacuje się, że uratował życie i zdrowie ponad 2 milionom dzieci.

Mimo tak sporego doświadczenia, mężczyzna nadal nie lubi widoku krwi i nie patrzy na igłę wbijaną przez pielęgniarki i pielęgniarzy w jego rękę.

Więcej o: