Nie zadzieraj z Bogusiem

Z blisko stu filmów na koncie podpisałby się pod dziesięcioma - większość uznaje za pomyłki. Do których zaliczy "Pitbulla. Nowe porządki"? Znając Bogusława Lindę, wiemy, że nie będzie się patyczkował.

[TEKST TESTOWY]

Patryk Vega powierzył mu rolę gangstera, który rzuca wyzwanie gliniarzowi z mokotowskiej komendy. Niech nikogo nie zmyli pseudo; ?Babcia? nie jest przyjemniaczkiem. - Będę zabijał, będę torturował - odpowiadał Bogusław Linda, wypytywany o szczegóły. Aktor przyzwyczaił nas do ról twardzieli z charakterem, mówiących krótko. Ale jak mówiących! Większość kultowych tekstów z lat 90. wypowiedział właśnie Franz Maurer w obu częściach ?Psów?, porucznik Arek z ?Krolla? i reszta Bogusiowej ferajny. Jedno jest pewne, nikt wcześniej w polskim kinie tak nie przeklinał. One-linery typu ?Bo to zła kobieta była? czy ?Nie chce mi się z wami gadać? weszły na stałe do języka. Zapisały się w pamięci, czasem nawet w formie, jakiej w filmie nie było (słynne ?Co ty, k***a, wiesz o zabijaniu?? to parafraza dialogu z ?Psów 2?). Publiczność utożsamiała Lindę z granymi postaciami. Tym bardziej że prywatnie również lubi mówić to, co myśli.

Jednak zanim Linda stał się pierwszym etatowym badassem Rzeczypospolitej z filmów Władysława Pasikowskiego, na początku lat 80. wystąpił w najważniejszych filmach kina moralnego niepokoju, m.in. w ?Kobiecie samotnej? Agnieszki Holland, ?Matce Królów? Janusza Zaorskiego, ?Człowieku z żelaza? Andrzeja Wajdy i ?Przypadku? Krzysztofa Kieślowskiego.

W wywiadach Linda przyznaje, że przeszkadzała mu teatralność na rodzimym planie. Eksperymentował, chciał w filmie ?być?, zamiast ?grać?. Uczył się od najlepszych. Jego mistrzami byli: Marlon Brando, James Dean, Jack Nicholson. Analizował ich grę, a dzięki kumplowi ze Stanów mógł dokształcić się, korzystając z notatek z warsztatów prowadzonych przez Lee Strasberga w Actors Studio. To przyniosło efekty. Ci, którzy mieli okazję z nim współpracować, ochrzcili Lindę jedynym amerykańskim aktorem w Polsce.

Nic dziwnego, że Lindzie wróżono karierę na Zachodzie. Ale gdy po sukcesie ?Dantona? Zachód się o niego upomniał - za sprawą obrotnej agentki dostał propozycję występu u boku Meryl Streep w ?Wyborze Zofii?, PRL-owskie władze powiedziały ?nie?. Nie dostał paszportu, zresztą podobno sam Wajda prosił wtedy Lindę, by zrezygnował. Kolejne produkcje z jego udziałem z powodu cenzury lądowały na półkach. Dlatego - choć kręcił film za filmem - dla publiczności pozostawał właściwie nieznany. W środowisku zyskał miano niepokornego. Polecony przez Holland, trafił na Węgry, gdzie zdobył większą popularność niż nad Wisłą.

 

Wkrótce nastąpił przełom. Z młodego buntownika i bohatera zmagającego się z trudną rzeczywistością Linda stał się twardzielem burzliwych czasów transformacji. Brutalem, który wie wszystko o zabijaniu i zna się na kobietach. O tych ostatnich ma nie najlepsze zdanie, bo przez nie cierpiał. Jest cyniczny i wulgarny. Ale przecież trudno sobie wyobrażać, żeby były ubek (?Psy?), ochroniarz córki gangstera (?Sara?) czy niesubordynowany dowódca oddziału w Bośni (?Demony wojny według Goi?) cenzurowali się na potrzeby ekranu. Niektórzy potraktowali ten zwrot jako zdradę ideałów, ?podlizywanie się małolatom?, których idolem się stał. Dla Lindy współpraca z Pasikowskim stanowiła naturalną kontynuację kina moralnego niepokoju. Cóż mógł poradzić, że nawet w postaci zdesperowanego ojca walczącego o córkę (?Tato? w reżyserii Macieja Ślesickiego, z którym prawie dekadę później Linda założy prywatną szkołę filmową) krytycy widzieli przede wszystkim macho. Kreację doceniło jury Festiwalu Polskich Filmów Fabularnych; zdobył tam po raz piąty nagrodę dla najlepszego aktora.

Do swojego zawodu i wizerunku Linda wydawał się zawsze podchodzić z dystansem. Pogrywał z własnym emploi, np. w serialu ?I kto tu rządzi?? czy gdy razem z Wajdą w ?Panu Tadeuszu? pokazali księdza Robaka jako bandytę i pijaka ukrywającego się w habicie. Z różnym powodzeniem stawał po drugiej stronie kamery (m.in. ?Sezon na leszcza?, ?Jasne błękitne okna?). Po dłuższej przerwie parę lat temu wrócił do teatru, tym razem jako reżyser. Ale sam nie pojawia się na scenie. Złe wspomnienia? Jego przygoda z teatrem nie zaczęła się w wymarzony sposób. Co prawda zaraz po studiach w krakowskiej PWST trafił do zespołu Starego Teatru, lecz po tragicznej śmierci Konrada Swinarskiego plany obsadowe zmieniono. Linda grywał boki i, jak żartują w środowisku aktorskim, trzymał halabardę.

Prywatnie trafił lepiej niż jego bohaterowie. Ceniona fotografka Lidia Popiel okazała się wcale nie taką złą kobieta. Córka Lindy próbuje swoich sił w modelingu, jak kiedyś matka. Synowie z poprzedniego małżeństwa również nie poszli w ślady ojca, raczej on w poszedł w ich. Obaj zostali policjantami, a Linda gliniarzem bywa. Jak ostatnio w serialu ?Paradoks?. W filmie ?Pitbull. Nowe porządki? staje po drugiej stronie barykady. Ale jeszcze ciekawiej zapowiada się inna premiera z udziałem Lindy - czyli ?Powidoki? Wajdy, o tragicznym końcu artysty Władysława Strzemińskiego. Do tej pory o filmie mówiło się głównie w kontekście niefortunnej wypowiedzi Lindy: nazwał Łódź miastem meneli, i długo mu tam tego nie zapomną.

Więcej o: