Mamy wyniki badań gapowiczów. Kto jeździ bez biletu?

Przeciętny gapowicz wpisany do rejestru dłużników BIG InfoMonitor ma 31-40 lat i dług w wysokości 759 zł. Nierzadko stara się uniknąć kary za jazdę bez biletu, zwłaszcza że to nie jest mała kwota.
W Warszawie tzw. opłata dodatkowa za nieskasowany bilet wynosi 38-krotność ceny normalnego biletu przesiadkowego, czyli 266 zł. W Krakowie opłata to 240 zł, zaś w Częstochowie trzeba pomnożyć cenę standardowego biletu razy 80, co dają kwotę zbliżoną do krakowskiej. Koleje Śląskie żądają od gapowiczów wpłaty w wysokości 190 zł. Jazda bez biletu w Pendolino to obciążenie dla portfela w wysokości aż 650 zł, ale jeśli tę karę zapłaci się od razu w pociągu, spadnie ona do 130 zł, a w ciągu siedmiu dni - do 162,50 zł.



Ślad na 10 lat

Gapowicze niejednokrotnie próbują znaleźć sposób na uniknięcie kary: jedni próbują odkupić stary bilet, inni zwlekają, licząc na to, że kara po roku się przedawni; jeśli jednak przed tym dniem przewoźnik wystąpi do sądu, wtedy przedawnienie nie obowiązuje.

Jak podkreślają specjaliści z InfoMonitora, przedawnienie oznacza jedynie, że wierzyciel nie może żądać uregulowania długu w sądzie, bo zapewne przegra sprawę. Dług jednak istnieje i wraz z odsetkami może trafić do rejestru dłużników i pozostawać tam albo do spłacenia, albo przez 10 lat! A dłużnik może mieć w tym czasie problem z uzyskaniem pożyczki, telefonu na abonament itd.

Młodzi bardziej karni

Co ciekawe, największą grupą, która próbuje uniknąć kary, są osoby między 31. a 40. rokiem życia (39 proc.), co piąty zaś ma 41-50 lat. Gapowiczów przed trzydziestką jest 16 proc., a ich zaległości są mniejsze niż tych starszych i wynoszą około 480 zł. Z kolei gapowicze między 31. a 50. rokiem życia mają na koncie kary o wartości 767 zł.

Męska rozrywka

Próby jazdy bez biletu zdecydowanie częściej podejmują mężczyźni - aż 80 proc. tej grupy. Kobiety są bardziej ostrożne, ale z pewnymi wyjątkami. Rekordzistką wśród gapowiczów jest kobieta w wieku 41 lat, która ma do zapłacenia ponad 58 tys. zł. Kolejne miejsca przypadło 40-latkowi z zaległością w wysokości 28 tys. zł.

Dalej są 21- i 23-latek z karami w wysokości nieznacznie przekraczającej 20 tys. zł.

Pod koniec lutego 2016 wartość kar za jazdę bez biletu wyniosła w BIG InfoMonitor 27,6 mln zł, a to oznacza, że w ciągu roku wzrosła o 2 mln zł. Liczba dłużników zaś zwiększyła się o 6 tys., do 38,3 tys. osób.

Więcej o: