Przeskok iskry elektrycznej przy dotyku. Dlaczego "kopiemy prądem"?

Witasz się z drugą osobą, dotykasz biurka i nagle słyszysz trzask i czujesz nieprzyjemne "kopnięcie". Fizycy przekonują, że to zjawisko nie jest dla nas niebezpieczne i samo w sobie nie jest dowodem na to, że z naszym ciałem jest coś nie tak
Wyjaśnienie tego zjawiska jest niezwykle proste. - Chodząc, pocieramy stopą o podłogę. W wyniku tego gromadzi się na nas ładunek elektryczny. Jeśli zbliżymy się do jakiejś osoby lub przedmiotu, to iskra przeskakuje wtedy z obiektu, na którym jest więcej ładunku, na ten, na którym ładunku jest mniej - wyjaśnia Jacek Błoniarz-Łuczak, fizyk z Centrum Nauki Kopernik w Warszawie.



Największe prawdopodobieństwo wystąpienia takiej sytuacji jest w sezonie grzewczym - wtedy powietrze jest suche. Przy powietrzu wilgotnym ładunki elektryczne "uciekają", więc trudniej zgromadzić im się na jakiś przedmiocie.

Są przedmioty i materiały, których pocieranie się o siebie szczególnie zwiększa prawdopodobieństwa naelektryzowania (np. ludzka skóra i poliester).

Ekspert przekonuje, że jeśli w wyniku tego zjawiska "kopnie" nas np. telewizor lub komputer, nic nam się nie stanie. - Jeśli urządzenie jest skonstruowane prawidłowo, to nie powinno to stanowić dla nas zagrożenia - mówi Jacek Błoniarz-Łuczak.

Więcej o: