Przeskok iskry elektrycznej przy dotyku. Dlaczego "kopiemy prądem"?

Pracodawca niemal podsuwa ci umowę do podpisu? Poważnie się zastanów

Pracodawca niemal podsuwa ci umowę do podpisu? Poważnie się zastanów (Fot. 123 RF)

Witasz się z drugą osobą, dotykasz biurka i nagle słyszysz trzask i czujesz nieprzyjemne "kopnięcie". Fizycy przekonują, że to zjawisko nie jest dla nas niebezpieczne i samo w sobie nie jest dowodem na to, że z naszym ciałem jest coś nie tak
Wyjaśnienie tego zjawiska jest niezwykle proste. - Chodząc, pocieramy stopą o podłogę. W wyniku tego gromadzi się na nas ładunek elektryczny. Jeśli zbliżymy się do jakiejś osoby lub przedmiotu, to iskra przeskakuje wtedy z obiektu, na którym jest więcej ładunku, na ten, na którym ładunku jest mniej - wyjaśnia Jacek Błoniarz-Łuczak, fizyk z Centrum Nauki Kopernik w Warszawie.



Największe prawdopodobieństwo wystąpienia takiej sytuacji jest w sezonie grzewczym - wtedy powietrze jest suche. Przy powietrzu wilgotnym ładunki elektryczne "uciekają", więc trudniej zgromadzić im się na jakiś przedmiocie.

Są przedmioty i materiały, których pocieranie się o siebie szczególnie zwiększa prawdopodobieństwa naelektryzowania (np. ludzka skóra i poliester).

Ekspert przekonuje, że jeśli w wyniku tego zjawiska "kopnie" nas np. telewizor lub komputer, nic nam się nie stanie. - Jeśli urządzenie jest skonstruowane prawidłowo, to nie powinno to stanowić dla nas zagrożenia - mówi Jacek Błoniarz-Łuczak.

ZOBACZ WIDEO

Zobacz także
  • Korzystasz z Airbnb? Możesz wygrać nocleg wśród rekinów!
  • Zamieszkaj w willi Davida Bowiego. Za "jedyne" 40 tys. dolarów tygodniowo
  • Takiego zakończenia meczu nikt się nie spodziewał. Mało prawdopodobne? A jednak

Polecamy