Tego słucha Barack Obama

Biały Dom udostępnia letnie playlisty Baracka Obama. Wśród ulubionych utworów prezydenta Stanów Zjednoczonych znalazły się kompozycje m.in. Manu Chao, Arethy Franklin, Beach Boys, Milesa Davisa i D'Angelo.

Barack Obama - a raczej jego sztabowcy - po raz kolejny udowadniają, że doskonale wiedzą, jak należy flirtować z amerykańską popkulturą. Tamtejsze kręgi celebryckie od zawsze były zwrócone ku Demokratom (nie licząc pojedynczych wyjątków, tj. Clint Eastwood), ale dopiero Obama wykorzystał ich poparcie z pełnym impetem.

To w końcu podczas zaprzysiężenia czarnoskórego prezydenta na drugą kadencję, Beyonce brawurowo wykonała hymn Stanów Zjednoczonych. Choć wszyscy Amerykanie zastanawiali się później, czy wokalistka nie śpiewała przypadkiem z playbacku, a cała afera zyskała nawet miano "Mime-gate", to jednak niesmak szybko ustąpił miejsca zachwytowi i dziś już w zasadzie mało kto pamięta, że "New York Post" publikował wówczas takie okładki:

Okładka New York Post

Zwłaszcza, że Beyonce parę dni później zamknęła usta wszystkim krytykom, dając jeden z najlepszych "Half-time show" w historii Super Bowl.

Ale wracając do amerykańskiej polityki. Podczas balu inaugurującego prezydenturę, dla państwa Obamów zaśpiewała m.in. inna popularna artystka - Alicia Keys, wykrzykując w rytm swojego wielkiego przeboju: "Obama's On Fire".

No i coś z niedalekiej przeszłości. W zeszłym roku Barack Obama był pytany na Twitterze o słuchane ówcześnie piosenki. Prezydent wskazał na przebój "Liberation" w wykonaniu Outkast oraz na "Lonely Boy" Black Keys. Twórcy świetnego krążka "El Camino", nie mogli przejść obojętnie wobec takiej deklaracji. W mediach społecznościowych zaczepili Obamę i zapytali, czy na kolejny koncert będą mogli pożyczyć prezydencki samolot - Air Force One.

To przykłady oczywiście nieliczne, niespecjalnie wygrzebywane z pamięci. Bo to w końcu Barack Obama jest prezydentem, który nie boi się fotografować z popularnymi raperami, a prezydenckie kampanie rozpoczyna od zaśpiewania słynnego amerykańskiego hitu "Let's Stay Together", który w oryginale wykonywał Al Green. Warto wspomnieć, że gdy klip video z występem Obamy obiegł już cały świat, Billboard odnotował blisko 50% wzrost sprzedaży zaśpiewanego przeboju.

Ośmioletnia prezydentura Baracka Obama zmierza ku końcowi. Ale polityk - pod względem muzycznym - wciąż zaskakuje swoich wyborców. Biały Dom udostępnił niedawno dwie letnie playlisty prezydenta: dzienną i nocną. Na tej pierwszej znaleźli się m.in.: Jay Z, Janelle Monae i Nina Simone. Na drugiej - Miles Davis, D'Angelo oraz Mary J. Blige.

Piosenki - starym zwyczajem administracji Obamy - zostały oczywiście opublikowane w formie playlisty w popularnym serwisie Spotify. Każdy może zgrać je sobie na komórkę i poczuć się jak prezydent USA!

DZIENNA LETNIA PLAYLISTA BARACKA OBAMY

NOCNA LETNIA PLAYLISTA BARACKA OBAMY

Jak wam się podobają?

Więcej o: