Bądź influencerem i zarabiaj, nie wychodząc z domu

12.07.2017 14:17
Influencer - praca marzeń?

Influencer - praca marzeń? (Fot. Shutterstock)

Umiesz, choćby trochę, w internety? Chciałbyś zarabiać bez konieczności ślęczenia przy biurku, meldowania się w biurze czy nawet wychodzenia z domu? To możliwe, i wcale nie musisz skręcać długopisów.

Zresztą długopisy w dzisiejszych czasach już chyba robią się passe, prawda? Sam autor tego artykułu od ciągłego pisania na kompie i smartfonie nabawił się dysgrafii. Zresztą to nie jedyny znak naszych czasów.

- Kim chciałbyś zostać jak dorośniesz? - kumpel zagadnął kiedyś swojego
kilkuletniego syna. Spodziewał się oczywiście czegoś w stylu: komandos, strażak czy kierowca autobusu. Zamiast tego usłyszał: tato, jak to kim, youtuberem! A zmiany zasuwają w takim tempie, że i ten zawód (postaraj się to wyjaśnić swojej babci) też już nie wywołuje aż takiego wow. Teraz trendy jest Instagram, Snapchat i, w wąskich i specyficznych kręgach (m.in. dziennikarze) - Twitter.

Oczywiście możesz sobie działać we wszystkich tych nowoczesnych kanałach komunikacyjnych i czerpać radość z interakcji, zainteresowania i popularności. Tylko jeśli masz taki dar lidera opinii, trendsettera czy influencera, zwał jak zwał, dlaczego nie miałbyś tego - jak to się teraz modnie mówi - zmonetyzować? Czyli po prostu zarobić.

Większość z nas pomyśli pewnie tak, jak ja myślałem do tej pory: nie jestem celebrytą, nie mam znanego nazwiska, nie wiem jak, a przede wszystkim z kim o tym zagadać, o podpisywaniu umów już nie wspominając. W tym momencie na scenie pojawia się unikalny na światową skalę polski startup: indaHash (indahash.com/instagramer).

To genialne w swojej prostocie rozwiązanie. IndaHash to prosta apka na twojego smartfona, jej zadaniem jest szybkie połączenie aktywnych w mediach społecznościowych influencerów z markami, które chcą wydać trochę pieniędzy, bo potrzebują rozgłosu. Zdarza ci się skorzystać z jakiegoś produktu i pochwalić się tym na Insta lub na Snapie? Nowe buty, kosmetyk, dobra whisky czy książka, która cię poruszyła? Dzięki indaHash będziesz mógł jeszcze dostać za to pieniądze.

Oczywiście są pewne warunki, które musisz spełnić, żeby zacząć korzystać z aplikacji i dzięki niej zarabiać. - Mamy oczywiście wymagania ilościowe i jakościowe - tłumaczy mi Kamil Bolek, head of communication w indaHash. - W tym momencie trzeba mieć przynajmniej 300 followersów na Instagramie, Drugi wymóg to liczba już opublikowanych postów. Chodzi o to, że nie można z dnia na dzień założyć konta i zacząć zarabiać. A najważniejsza dla nas, dla marek i całego influencer marketingu rzecz, to zaangażowanie, jakie wśród swoich fanów wzbudza influencer, czyli komentarze, udostępnienia i lajki - tłumaczy. Okazuje się, że od tych wszystkich czynników zależy kwota, którą można dostać za konkretny post. Ściągnąłem apkę, odpaliłem i okazało się, że ja też mogę zacząć zarabiać. Moje niezbyt duże do tej pory zaangażowanie w media społecznościowe spowodowało, że na starcie firmy za post były w stanie mi zapłacić kilka złotych. - Musisz popracować nad zaangażowaniem swoich fanów. Stawka jest dynamiczna i wyliczana automatycznie. Jeśli rosną zasięgi i zaangażowanie, to ona się zwiększa - wyjaśnia Kamil Bolek. A ile zarabiają najlepsi? - Przedział, w zależności od tego, jak ktoś jest popularny i angażujący, waha się od kilku złotych do nawet kilku tysięcy za jeden post - dodaje.

Kilka tysięcy złotych za wykonanie jednego zadania, np. za wrzucenie zdjęcia z konkretnego wydarzenia kulturalnego to chyba gra warta zachodu, co? Tym bardziej że jeśli ci się nie uda go wykonać, nie ma żadnych kar. Po 24 godzinach na twoje miejsce wskoczy inny użytkownik, bo oczywiście budżety poszczególnych kampanii są ściśle określone. Musisz tylko pamiętać, że indaHash nie lubi, gdy publikujesz "pożyczone" zdjęcia, memy krążące po internecie czy jakieś nieprzyzwoitości. Wtedy zajmie się tobą moderator. Ale, ale - kasa wpłacana na twoje konto, to nie musi być jedyny profit, na który możesz liczyć. Bywa i tak, że firmy wykorzystują zdjęcia influencerów w swoich profesjonalnych kampaniach reklamowych.

W tej chwili w aplikacji indaHash zarejestrowanych jest ponad 230 tys. kont na całym świecie! Jeśli i ty jesteś aktywny w sieci - powinieneś do nich dołączyć jak najszybciej. Jeśli prześpisz ten moment, za kilka lat może być za późno. To właśnie idealny timing odróżnia in - fluencerów od bay-trendsetterów, którzy zawsze zostają w ogonie wydarzeń, machając odchodzącym trendom na pożegnanie.

ZOBACZ WIDEO

Komentarze (1)
Bądź influencerem i zarabiaj, nie wychodząc z domu
Zaloguj się lub komentuj jako gość
  • avatar

    Gość: anka

    Oceniono 2 razy 2

    Zarobki influencerów są niezłe. Robię teraz kurs na eduwebie z budowania marki osobistej, żeby mój profil w social mediach był bardziej rozpoznawalny. Z tego co czytam w wywiadach ze sławnymi blogerkami, trzeba regularnie wrzucać zdjęcia i nawiązywać interakcje z fanami.

Aby ocenić zaloguj się lub zarejestrujX

Polecamy