Kawa, jakiej jeszcze w Polsce nie było

Kuba Dobroszek
02.08.2017 16:34
A A A
Pierwsza w Polsce kawa barrel-aged

Pierwsza w Polsce kawa barrel-aged (Fot. materiały prasowe)

Z połączenia dwóch żywiołów - browaru Kingpin i Praskiej Kawy Palarni - powstała ona: pierwsza w Polsce kawa barrel-aged. Na potęgę posępnego poranka, mocy przybywaj!

Zanim jednak przyjemności, na początek łamiąca informacja: kawy zabraknie na świecie już za kilkadziesiąt lat. KILKADZIESIĄT LAT. Skończy się pobudzanie o poranku, zabraknie towarzystwa do niedzielnych spotkań ze znajomymi. Nawet desery nie będą smakować już tak samo... Tak przynajmniej przestraszyła mnie wybitna baristka Agnieszka Rojewska, która swymi umiejętnościami uświetniła prezentację wspomnianej wyżej - pierwszej w Polsce kawy barrel-aged.

- Pierwszej w Polsce, ale i - prawdopodobnie - również pierwszej w Europie - to z kolei słowa Marka Kamińskiego z Kingpina, jednego z pomysłodawców tego nietypowego produktu. Założyciele słynnego browaru nigdy nie kryli się ze swoją miłością do kawy. Wystarczy wspomnieć choćby piwo Turbo Geezer, do którego na końcu warzenia dolewa się ok. 5 tysięcy... filiżanek espresso! (każde parzone pojedynczo). Teraz to uczucie nabrało jeszcze bardziej namacalnego charakteru, a efektem twórczych poszukiwań jest kawa Brazylia Cerrado Bourbon Barrel-Aged.


Fot. materiały prasowe

Cóż wynika z tej skomplikowanej nazwy? Barrel-aged to aromatyzowanie zielonych ziaren kawy (czyli tych jeszcze niewypalonych) w pustej beczce po mocnym alkoholu; w tym wypadku po słynnym Jacku Danielsie. Co ważne, beczka w której leżakowała kawa, przyjechała do Polski świeżo po opróżnieniu z bourbonu - ziarna mogły więc nabrać intensywnego, charakterystycznego aromatu. Natomiast jako rodzaj kawy - po konsultacjach z m.in. Agnieszką Rojewską - wybrano Brazilię Cerrado, charakteryzującą się nieagresywną kwasowością i goryczą.

Zielona kawa leżakowała w beczce po bourbonie 33 dni. Po tym czasie przyszedł na czas na wypalenie, czym zajęli się oczywiście roasterzy z Praskiej Kawy Palarni. Panowie wypalili ją w dwóch profilach: ciemniejszym pod espresso i jaśniejszym pod alternatywne metody. Efekt mogłem poczuć na własnych kubkach smakowych.


Fot. materiały prasowe

Nie jestem wielkim entuzjastą kawy. W zasadzie nie robi mi większej różnicy, czy piję lurę za 2 złote z firmowego automatu czy latte przygotowaną w kawiarni przez profesjonalnych baristów. Muszę jednak przyznać, że Brazylia Cerrado Bourbon Barrel-Aged zrobiła na mnie ogromne wrażenie. Nawet taki smakowo-kulinarny ignorant jak ja wyczuł nuty wanilii i charakterystyczne nuty whisky. I to bez podpowiedzi prezentujących napój! Niestety ta kawa wyprzedała się w jeden dzień, za to już teraz wiadomo, że pod koniec wakacji browar Kingpin wprowadzi do sprzedaży kenijską kawę, również leżakowaną w beczce po Jacku Danielsie. Sugeruję spróbować.

Zwłaszcza, że nie zostało wiele czasu. Kilkadziesiąt lat, pamiętasz?

Zobacz więcej na temat:

Zobacz także
  • Shutterstock Innowacyjny biznes. Czyli jaki właściwie?
  • Air Show Stroiński: Poza korpo czeka dużo fajnych projektów
  • Chuando Tan Wierz lub nie, ale ten fotograf ma 50 lat

ZOBACZ WIDEO

Komentarze (2)
Zaloguj się lub komentuj jako gość
  • Jan Ekiel

    0

    Fajne napisane. Fajnie się czyta. Aż chce się spróbować. Napisz jeszcze coś więcej o przyczynach tego bwzkawowego świata co nastąpia za kilkadziesiąt lat.

Aby ocenić zaloguj się lub zarejestrujX

Polecamy