13 badań okresowych, które każdy mężczyzna musi robić regularnie

Prawdziwy mężczyzna musi być silny, by wspierać swoją rodzinę. Jak ma to robić, gdy jest martwy? Jeśli jesteś naprawdę odważny, nie przestraszysz się lekarza i nie umkniesz przed okresowymi badaniami.

Relacja nadawana dla NBC bezpośrednio z pola bitwy w Iraku przez reportera wojennego Davida Blooma urwała się w pół słowa. Kiedy w eterze zapadła cisza, odbiorcy na całym świecie wstrzymali dech. Czuli, że stało się najgorsze. Byli pewni, że niespełna 39-letniego, utalentowanego dziennikarza dosięgnęła kula snajpera.

Mylili się. Bloom zmarł na wojnie na jak najbardziej cywilną przypadłość, trombozę, czyli zakrzepicę żył głębokich. Fragment zakrzepu powstałego w jego nodze oderwał się i wraz z krwią powędrował do prawego przedsionka serca, prawej komory, a stamtąd usiłował wcisnąć się do tętnicy płucnej. Gdyby był mniejszy, pewnie wszystko skończyłoby się na zatorze w płucach i duszności. Ale zakrzep był olbrzymi i zablokował krążenie w sercu. Okazał się równie śmiertelny, jak kula prosto w serce.

Nie musiało tak być. Zaledwie kilka dni wcześniej, jeszcze w kraju, lekarz zaniepokojony pierwszymi alarmującymi objawami zalecił reporterowi konsultację u specjalisty, wykonanie badań i podjęcie terapii. Bloom zignorował te sugestie, łyknął kilka aspiryn i rzucił się w wir pracy. Kilka godzin w samolocie, a potem dni spędzane w samochodzie opancerzonym zrobiły swoje. Ale dlaczego ten obiecujący dziennikarz, facet w kwiecie wieku, silny, kochający i kochany mąż i ojciec trzech córek zlekceważył pierwsze objawy niebezpieczeństwa? Dlaczego zignorował sugestie lekarzy?

Bo tak właśnie postępują mężczyźni.

Podczas wielkiej konferencji Science Euroforum w Barcelonie w 2008 r. eksperci zastanawiali się, dlaczego mężczyźni żyją krócej niż kobiety.

- Walczą na wojnach, testosteron pcha ich do podejmowania ryzykownych zachowań, wdają się w bójki - brzmiała pierwsza hipoteza. Tylko dlaczego sto lat temu, kiedy wojen wszak nie brakowało, statystyczny mężczyzna żył zaledwie rok krócej od swojej żony, a współcześnie ta różnica urosła już do 5-7 lat? W Polsce sprawa ma się jeszcze gorzej: średnia życia mężczyzn wynosi zaledwie 72 lata, o całe osiem lat mniej niż u kobiet.

Ze statystyk opracowanych na Rutgers University wynika, że najpoważniej chorują i najkrócej żyją faceci hołdujący stylowi "macho". Oni właśnie nie dość, że rzadko kiedy szukają pomocy lekarskiej, to również najbardziej skłonni są lekceważyć diagnozy i zalecenia specjalistów. Faceci dbają o swoje auta lepiej niż o swoje ciała. Regularnie chodzą na przegląd do mechanika, ale jak ognia unikają lekarza.

DUŻO ZA NIEWIELE

Do wykrycia najbardziej powszechnych chorób nie trzeba wymyślnych i kosztownych metod: tomografii pozytronowej, rezonansu magnetycznego, tajemniczego holtera czy nawet ultrasonografii. Często wystarczy analiza krwi i moczu, pomiar ciśnienia czy choćby pomiar obwodu w pasie. Jeśli ktoś nie ma możliwości wykonania badań bezpłatnie, warto wydać trochę pieniędzy i zainwestować we własne zdrowie. To kosztuje niewiele więcej niż coroczny przegląd techniczny auta.

TE BADANIA KAŻDY MĘŻCZYZNA POWINIEN ROBIĆ REGULARNIE:

1. Badanie dentystyczne
Po co: wykrywają ubytki próchnicze w zębach i choroby dziąseł.
Jak często: raz w roku od 18. do 60. roku życia, po sześćdziesiątce - według zaleceń lekarza.

2. EKG
Po co: kontroluje kondycję serca, pozwala wykryć chorobę wieńcową, zawał serca, stany pozawałowe, arytmię.
Jak często: raz na 1-3 lata między 40. a 50. rokiem życia, później co roku.

3. Pomiar ciśnienia krwi
Po co: wykrywa nadciśnienie.
Jak często: raz na pół roku (jeśli ciśnienie jest wyższe niż 140/90 lekarz może zalecić częstsze kontrole).

4. Badania poziomu cholesterolu, trójglicerydów, HDL i LDL w surowicy krwi, czyli tzw. lipidogram
Po co: wykrywają predyspozycje do miażdżycy naczyń krwionośnych.
Jak często: co 3-5 lat w wieku 18-40 lat; co 2 lata w wieku 40-50 lat, później co rok.

5. Morfologia krwi z rozmazem, OB, poziom glukozy we krwi
Po co: dają pojęcie o ogólnym stanie zdrowia i odporności, wykrywają niedokrwistość, choroby pasożytnicze, stany zapalne, alergie, cukrzycę. Mówią o kondycji nerek i wątroby. Wysoki poziom OB może wskazywać na trwający stan zapalny, choroby krwi, nowotwory.
Jak często: raz w roku.

6. Test PSA
Po co: pozwala wcześnie wykryć raka prostaty.
Jak często: co kilka lat po ukończeniu 55. roku życia.

7. Densytometria
Po co: pozwala na wczesne wykrycie osteoporozy, osłabienia kości prowadzącego do złamań.
Jak często: jednorazowo po ukończeniu 65. roku życia.

8. Badanie wzroku
Po co: pozwala dobrać odpowiednie okulary korekcyjne, badanie dna oka wykrywa nadciśnienie, cukrzycę, miażdżycę, jaskrę, zaćmę, a także... początki cukrzycy.
Jak często: co 2-3 lata w wieku 40-50 lat, co roku po pięćdziesiątce.

9. Badanie słuchu
Po co: wykrywa stany zapalne, uszkodzenia błony bębenkowej, ubytki słuchu.
Jak często: co 5 lat w wieku 40-50 lat, co roku po pięćdziesiątce.

10. USG jamy brzusznej
Po co: pozwala wykryć choroby układu moczowego, kamicę, nerkową, choroby trzustki, wątroby, dróg moczowych i nerek, przerost i nowotwory prostaty.
Jak często: co 5 lat w wieku 30-40 lat, co 3 lata w wieku 40-50 lat, co 2-3 lata po pięćdziesiątce.

11. Badanie ogólne moczu
Po co: pozwala rozpoznać choroby układu moczowego, cukrzycę, żółtaczkę, niewydolność wątroby.
Jak często: raz w roku.

12. Sigmoidoskopia; kolonoskopia
Po co: pozwala na wczesne wykrycie nowotworów jelita grubego.
Jak często: raz na 5 lat po skończeniu sześćdziesiątki.

13. Badanie per rectum
Po co: pozwala wcześnie wykryć nowotwory jelita grubego, szczeliny odbytu, hemoroidy.
Jak często: raz w roku po ukończeniu 45. roku życia.

ZOBACZ WIDEO

Zobacz także
  • Rasistowska reklama Dove Rasistowska (?) reklama znanej marki
  • polska vs czarnogora Najlepsze polskie towary eksportowe
  • Mecz Gortat Team vs Wojsko Polskie Gortat: Ciężka praca zrobiła ze mnie mężczyznę
Komentarze (17)
13 badań okresowych, które każdy mężczyzna musi robić regularnie
Zaloguj się lub komentuj jako gość
  • avatar

    Gość: maxi

    Oceniono 35 razy 33

    Lekarz do pacjenta: w czasie badania prostaty czesto wystepuje erekcja. Prosze sie tym nie przejmowac, to normalny objaw
    Pacjent: ale ja nie mam erekcji
    Lekarz: ale ja mam

  • avatar

    Gość: nope

    Oceniono 31 razy 29

    jak faceci zaczną się badać tak jak to autor sugeruje to nasz ZUS padnie bo zaczną "za długo" żyć

  • avatar

    Gość: Man at work

    Oceniono 21 razy 19

    GDZIE?
    Lekarz pierwszego kontaktu w życiu nie da skierowania na taki zestaw badań.

  • avatar

    stan47.emeryt

    Oceniono 20 razy 18

    " W większości są darmowe" - tyle, że trzeba na te badania czekać kilkanaście miesięcy. Jak nie - to po 150 zetów za wizytę.

  • Zd No

    Oceniono 9 razy 9

    Pani Ireno!
    Czy zdoła Pani wykonać te badania w ciągu 10 lat?

  • avatar

    Gość: krzysztof

    Oceniono 13 razy 9

    PSA co kilka lat po ukończeniu 55. roku życia,bzdura chcesz być pewny swojej prostaty to 1 raz na rok,co kilka lat to możesz się dowiedzieć od lekarza urologa "teraz pan przyszedł"

  • avatar

    lekarzzewsi

    Oceniono 5 razy 5

    NFZ praktycznie nie finansuje profilaktyki u lekarza POZ. Wyjątkiem jest badanie lipidogramu co 5 lat i to też u konkretnych roczników - nfz.gov.pl/dla-pacjenta/programy-profilaktyczne/

  • avatar

    polskiniemiecwchinach

    Oceniono 7 razy 5

    Mąż wraca do domu po badaniu.
    Żona pyta: I jak co ci dolega?
    Mąż: Prawdopodobnie coś z odbytem, trzeba sprawdzać co jakiś czas.
    Po tygodniu żona bierze się za badanie: I jak? czujesz coś dziwnego?
    Nagle mąż zaczyna płakać...

    Żona pyta: Co się stało, czy sprawiłam Ci ból?

    Na to mąż: Nie kochanie , ale w tej chwili zdałem sobie sprawę, że w trakcie poprzedniego badania lekarz miał obie ręce na moich ramionach.

    I tym akcentem życzę wszystkim stosunkowo udanej nocy.

  • avatar

    Gość: lek4rz

    Oceniono 10 razy 4

    "Mylili się. Bloom zmarł na wojnie na jak najbardziej cywilną przypadłość, trombozę, czyli zakrzepicę żył głębokich. Fragment zakrzepu powstałego w jego nodze oderwał się i wraz z krwią powędrował do prawego przedsionka serca, prawej komory, a stamtąd usiłował wcisnąć się do tętnicy płucnej. Gdyby był mniejszy, pewnie wszystko skończyłoby się na zatorze w płucach i duszności. Ale zakrzep był olbrzymi i zablokował krążenie w sercu. Okazał się równie śmiertelny, jak kula prosto w serce."

    Ten fragment jest tak gupi, ze ręce opadają. Nie ma praktycznie możliwości żeby zator z żył głębokich kończyn dolnych był większy od pola zastawki pnia płucnego, więc nie mógł zablokować krążenia w sercu.
    To co tego człowieka zabiło, to był właśnie ten "zator w płucach". Bo to nie jest żaden drobiazg, tylko poważny stan chorobowy, często kończący się śmiercą.
    Jeżeli zator byłby mały, to pewnie popłynąłby do obwodowych tt. płucnych i mógłby być nawet bezobjawowy. Ale w tym przypadku pewnie był na tyle duży, że zablokował jedno z duzych naczyń płucnych, a może nawet oba główne pnie (tzw. zator "jeździec", umiescawiający się w miejscu podziału pnia płucnego na 2 główne naczynia idące do obu płuc), co spowodowało nagły zgon.

Aby ocenić zaloguj się lub zarejestrujX

Polecamy